[Prezentacja własna]
"Możesz biec, biec, jak szybko tylko potrafisz; nie możesz mnie złapać, jam jest Gingerbread Man,
Patrz, patrz, tak mocno jak tylko potrafisz; nie możesz mnie zobaczyć, jam jest Gingerbread Man."
[Big Brother]
Program ów polega na tym, że w komputerze "hodujemy" wirtualną (graficzną i nie tylko) projekcję szczeniaka. Nadajemy mu imię i musimy go pielęgnować (w komputerze). Musimy go karmić i dawać mu wodę (w komputerze), bo (w komputerze) zdechnie. Musimy się z nim bawić. Możemy go uczyć (bo i to komputerowy psiak potrafi). Podobno bardzo łatwo można się do czegoś takiego przywiązać. Tym bardziej, że bydlę za nami tęskni; okazuje nam swoją radość i wdzięczność. Oddziela nas od niego szyba i jest miły. A my traktujemy go tak jak prawdziwego pieska. Tym bardziej, że jest łatwiejszy w obsłudze, bo defekuje wirtualnie, a nie na podłogę w kuchni. Ludzie zamieszkujący dom Wielkiego Brata też są łatwiejsi w obsłudze, niż ludzie prawdziwi. Z tych samych mniej więcej powodów.
[Leon Zawodowiec]
Odpowiedzi trzeba szukać zupełnie gdzie indziej. Biblia twierdzi, że nie to się liczy, jak człowiek się starał, lecz to, w co lub w kogo wierzył.
Docieramy do sedna. Tylko ten, kto "narodził sie na nowo" w sensie duchowym, ma zapewnione życie wieczne w niebie. W przypadku Leona liczy sie jedynie jego stosunek do Jezusa Chrystusa. Cy Jezus był Panem jego życia? Czy Leon narodził się na nowo i przyjął zbawczą ofiarę Chrystusa? Możemy obawiać się, że nie. Leon był człowiekiem sprawiedliwym - swoją sprawiedliwością.
[Wybacz mi...]
Czy nie powiewa prymitywizmem od programu "Wybacz mi", w którym na oczach (w założeniu) milionowej publiczności jacyś nikomu nie znani, zwykle odrażający i durni obywatele, usiłują przepraszać się za zbyt słoną zupę sprzed dekady, potajemny ślub, skradzione pieniądze lub karczemną awanturę u Zdzicha na imieninach?
[Śmiechu warte]
Kamery pokazują tam wystrojoną i wytapirowaną publiczność, ryczącą bezzębnymi paszczami wprost w obiektywy kamer, z nadzieją, że sąsiedzi umrą z zazdrości podczas niedzielnej emisji. Zaś z nadesłanych filmów zionie potworna, prymitywna chęć sprzedania czegokolwiek z własnego, badziewnego życia w zamian za kamerę wideo i sto kilo kawy podłej marki.
[Diabeł]
Gdy pytam o to, czy diabeł jest osobą, właściwa odpowiedź winna wtedy brzmieć, że jest on nie-osobą (Un-Person), że jest rozkładem i rozpadem osobowości; dlatego cechą dlań charakterystyczną jest to, że występuje bez oblicza, że jego właściwą siłą jest to, iż jest nierozpoznawalny.
[Bionicle]
Żadna istota nie widziała dotychczas Makuty. Jego jaskinia może znajdować się w każdym cieniu, w każdym skrawku ciemności. Mówią, że może przybierać różne formy i kształty. Inni mówią, że ma trzy głowy. Jedno wiadomo na pewno: jeżeli nikt go nie powstrzyma, potęga jego zła będzie rosła aby zdominować całą Mata Nui. Legenda mówi, że Makuta jest miotającą się, wrzeszczącą dziką bestią. Może przybrać kilka postaci w jednej chwili-
[Big Brother]
(...) po wyjściu "dureń" Florek nareszcie na coś się przydał, bo niczym biblijny Judasz wydał Piotrka. Mieszkańcy domu mogli gorliwie, niczym święta Inkwizycja, nakręcać spiralę narodowego oburzenia. Gosia posuwa się nawet dalej w tym szaleństwie, gdy z nabożną czcią, niczym relikwię, obwąchuje w pokoju zwierzeń seksowne majteczki podarowane przez Piotra. Zaś sam Piotr Lato urasta do rangi bigbrotherowskiego męczennika, jego atrybutem będzie oczywiście gitara Hołdysa. Razem z rozmodloną Alicją, z krzyżem na falującej piersi, staną się niedługo symbolami nowej religii, religii Wielkiego Brata...
[Przysłowie łacińskie]
Tempora mutantur et nos in ilis. To łacińskie przysłowie Tuwim przetłumaczyłby tak: "Temperatura podobnie jak nos ulega zmianom". W poważniejszym przekładzie znaczy to, że czas goni naprzód, a my i nasze otoczenie zmieniamy się jak w kalejdoskopie.
[Samobójczy gol feministek]
Cóż to takiego owo, przeniesione żywcem z Ameryki, pojęcie molestowania seksualnego? Otóż w Stanach wyzwolone kobiety najpierw uporały się z głównym problemem - mylenia przez mężczyzn stosunku zależności służbowej z zupełnie innym stosunkiem, a następnie wzięły się za całą resztę. Czujne feministki za pomocą kilkudziesięciu spektakularnych i wygranych procesów doprowadziły do sytuacji, w której pracująca, samotna kobieta nie ma szans na poznanie nowego partnera poza pracą, gdyż spędza w niej ponad 12 godzin, a w samej pracy nikt o zdrowych zmysłach nie zaryzykuje próby umówienia się na randkę. Wziąwszy pod uwagę, że około 30 procent powtórnych związków zawieranych przez damy z odzysku rodziło się właśnie w pracy, można pogratulować amerykańskim paniom samobójczej bramki.
[Peaches]
Nazywa się Merrill Nisker - dla przyjaciół Peaches. Ma 33 lata. Z pochodzenia jest Żydówką, a jej rodzice wywodzą się z Polski. W ubiegłym roku opuściła rodzinną Kanadę i razem z Gonzalesem przeprowadziła się do Berlina. W sumie równa z niej babka. No, może poza tym, że wszystkim wokoło opowiada, że myje się niezbyt często, nie goli nóg, a od facetów zdecydowanie woli kobiety. Poza tym ma dużo wolnego czasu. Wtedy chwyta kamerę i kręci filmy. Albo kiedy najdzie ją ochota, bierze swój beatbox MC 505, włącza jakiś podkładzik i zaczyna śpiewać. Jak sama twierdzi - w końcu śpiewać każdy może. Później, jak już nazbiera trochę kawałków, to wydaje płytę - taką właśnie jak "Teaches Of Peaches". Co prawda soulowo-dyskotekowe rytmy i rapowane teksty to obecnie domena prawie co drugiej gwiazdy MTV. Ale takie Destiny`s Child, TLC czy Janet Jackson w porównaniu z Peaches to grzeczne i nudne dziewczynki, które koniecznie powinny usłyszeć ten album.
[Klucz do zrozumienia amerykańskiego filmu]
"Americans use violence as a substitute for emotions. Canadians don't."
[Orb]
"Zostałeś zORBowany, jeśli siedzisz w pokoju, wstajesz by wyjrzeć przez okno i nagle zdajesz sobie sprawę, że dźwięk pochodził z płyty" -- Dr. Alex Paterson.
[The Residents]
"They are the future that was and the past that will forever be."
[Analfabeta, że aż wsytd]
Szatan serduszko (Piccolo) przybył na ziemię ze swojej zniszczonej planety.Na ziemi miał zastąpiś boga ale nie mógł tego zrobić ponieważ nie pozwalała mu na to jego zła połowa.Potem Szatan serduszko wyzbył się tej połowy i z niej powstał inny Piccolo.Pokonał go miszcz Mutaito i został on zamknięty w specjalnym pomieszczeniu aby nie mógł wyjść ale jednak po latach otwożył go Pilaf.Na przeciw niego wyszedł Goku i pokonał go jednak Piccolo zjawił się jeszcze raz i stanoł do turnirneju sztuk walki ale znowu został pokonany przez Goku.Dobry Szatan serduszko stał się największym przyjacielem jego syna Son Gohana.
[Przyjaciel]
"A stranger is a friend you haven't met, yet."
[Prawda]
"Człowiek stworzony jest na to, by szukać prawdy, a nie by ją posiadać" -- Pascal Blaise.
[Muzyka]
"Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza" -- Paul Claudel.
[---]
"Jedni śpią w pracy, inni pracują we śnie".
[Siedem]
7 głównych uczuć negatywnych: lęk, zazdrość, nienawiść, odwet, smutek, przesąd, gniew.
[Świat, a wiariaci]
Świat (...) jest wyjątkowo niesprawiedliwy - dobrze powodzi się tylko tym którzy "naginają" prawo. Pomimo tego nawet oni nie są szczęśliwi - mają masę problemów związanych z rodziną, nałogami, chorobami itd. itp. Natomiast szary człowiek albo jest gnębiony przez "wyżej postawionych w firmie" lub szczerze nienawidzi swej pracy. W całym tym zgiełku szczęśliwi wydają się tylko ludzie psychicznie chorzy - zamknięci w swych własnych "światkach" nie zauważają świata, który ich otacza. Płynie z tego jeden wniosek - czasem trzeba spojrzeć na świat inaczej niż wszyscy. Złamać reguły i dać upust fantazjom. Tylko w taki sposób można odnaleść pełnię szczęścia, a może i "PRAWDĘ".
[Xilo rulez]
- "To jest rzecz czysto techniczna. To nie wymaga jakiegoś prochu, drzwi do lasu..."
- "Słuchajcie, mnie naprawdę zaraz weźmie coś, nie powiem co, i będę gryzła!"
- "Ledwie wyszłam z klasy, a tu nagle nie mam czym oddychać: tłum, dziki tłum - całe cztery osoby!"
- "Wiadomo, że obrona Westerplatte to jest tak oczywiste, jak budowa cepa na wiosnę."
- "Szymon, chciałam ci powiedzieć, że to nie jest stajnia!"
- "I nagle rzeka znika pod powierzchnią wody."
- "Jak wstanę i przejdę po tej klasie, to będziecie fruwać."
- "No... dosyć miał soczystą... język."
- "Jest jeszcze noc, a wy już gadacie..."
- "W kołchozach było tak, słuchaj, dobrze, że, normalnie, mózg staje w poprzek."
- "Mów do mnie coś, bo już nerwy mnie biorą..."
- "Nam strzelać nie kazano, ale chyba będę."
- "Teraz, dzięki rozwojowi techniki, możemy nawet oglądać to, co się dzieje na drugiej kuli ziemskiej."
chwilę później:
"Mam nadzieję, że to się wieczorem nie znajdzie w Internecie." ;-)
- "Wiedziałam, że jak ryknę, to usiądzie..."
- "Boże, rzucają we mnie zatyczkami..."
- opisując wykres na tablicy:
"...a amplitudy natężeń ja mam na biało - wy możecie użyć jakiś inny kolor."
- "...jak to się mówi: gość w dom, szynka do lodówki."
- "No, qrna, zamiast zmazać tą część, to będzie nam tu wciskał."
- "Minęliśmy się trochę, ale to nic nie szkodzi - każdy orze jak może."
- "No, więc, jeżeli to nie jest źle, to jest dobrze..."
- "Jak czegoś nie ma, to znaczy, że jest w atlasie."
[Motto Slipknota]
"Fuck it all, fuck this world, fuck everything that you stand for, don`t belong, don`t exist, don`t give a shit, don`t ever judge me."
[---]
"Jak dobrze współbrzmią marna muzyka i kiepskie racje, gdy maszerujemy na spotkanie wroga" -- Friedrich Nietzsche.
[Impotent]
- Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mąż to 300-procentowy impotent?
- 300-procentowy?
- Ano tak, do wczoraj to on był 100-procentowy, ale wczoraj spadł z drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język.
[Hans Kloss]
Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" zamieścił zdjęcie Klossa w hitlerowskim mundurze z podpisem: "Takim pokochały go miliony Polek". Kawiarniany mentor tamtych lat, krytyk Krzysztof Mętrak, zanotował w swoim dzienniku: "Polski bohater narodowy nosi mundur niemiecki, a pracuje dla Rosjan".
[Dziwka]
Przez określenie dziwka rozumiem wykształcony w polskim kinie stereotyp pokazujący kobietę jako istotę głęboko erotyczną, prowokującą, często wulgarną, a przy tym amoralną, zdradliwą i skłonną do występku.
[Jezus rybą]
Ryba, to po grecku "ichthys". To słowo składa się z liter, które rozpoczynają tajemne dla chrześcijan hasło: Iesous Christos Theon Yios Soter - Jezus Chrystus Syn Boży Zbawiciel.
[Amazonki]
(...) świeżutki dowcip, wprost z "Amazonek". Dlaczego tornada mają żeńskie imiona? Bo są ciepłe, wilgotne, zabierają domy i samochody.
[Mapy do qBlood]
b_exbox2, bb3, bb3_2k1, bb4, bb5, bb7, bb8, dm3, qe1m7
[Długie nazwy]
Kilka tygodni temu krakowska Straż Miejska podpisała Porozumienie na Rzecz Poprawy Bezpieczeństwa dla Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa z Polskim Związkiem Pracodawców Ochrona.
[Państwo się bawi]
Gorillaz udowodnili, że dysponują wyjątkowym poczuciem humoru, zgłaszając swoje życzenia do organizatorów brytyjskiego festiwalu Creamfields, na którym mają zagrać 25 sierpnia.
Panowie zażyczyli sobie m.in. gier komputerowych, buddyjskiej kapliczki i dwóch modelek przebranych w kostiumy kobiety-kota a la Michelle Pfeiffer. 2D chciałby pudełko batonikóww Bueno i butelkę napoju jogurtowego Yop. Russel życzy sobie m.in. bufetu z burgerami, a Murdoc chce aby ich przebieralnię udekorowano zawartością kocich kuwet...
[Głupiec]
"Głupiec jest niezniszczalny i nieprzenikniony" -- Ortega y Gasset.
[Intepretacja Ricky'ego Martina]
Na wyjeździe zdarzyło mi się słuchać piosenki Ricky'ego Martina "She bang", czy coś w tym stylu. Jakoś się wsłuchałam w tekst i jakie było moje zdziwienie, gdy usłyszałam taki fragment:
"She looks like a flower
but she stinks like pee"
czyli
"ona wygląda jak kwiat
ale cuchnie jak siuśki"
Słyszałam różne głupie teksty, ale ten mną nie powiem wstrząsnął.
Jednak wsłuchałam się lepiej i zrozumiałam, że pan Ricky chciał zaśpiewać nie "she stinks like pee" tylko "she stings like a bee", czyli "żądli jak pszczoła". Ja bym jednak sugerowała wizytę u logopedy.
[Miłość]
"Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności" -- Moliere.
"Cnotliwa dziewczyna nigdy nie lata za chłopcem. Czy to kto widział, żeby pułapka goniła mysz?" -- Julian Tuwim.
[Piekło i niebo]
"Nie chciałbym się wyrażać ani na temat nieba, ani piekła: w obu miejscach mam przyjaciół" -- Jean Cocteau.
[Dadaizm]
Dadaizm - kierunek w plastyce i literaturze rozwijający się w latach 1915-1922. Nazwa pochodzi od słowa "dada" - przypadkowo wybranego ze słownika Larousse'a, w dziecinnej gwarze oznacza konika lub zabawkę. Dadaiści uznali, że cywilizacja europejska i układ społeczny zostały skompromitowane przez bezsens wojny. Stąd ich negacja estetyzmu, prowokacyjny, mistyfikacyjny, a niekiedy obraźliwy, charakter wystaw i zdarzeń artystycznych, np. wygaszenie świateł podczas zapowiedzianego kongresu z udziałem Ch. Chaplina, wystawienie muszli klozetowej Duchampa, eksponowanie reprodukcji najsłynniejszych obrazów z wulgarnymi zniekształceniami.
[Dziwka]
"Opinia publiczna to dziwka" -- Napoleon Bonaparte.
[Przyjaźń]
"Kto przestaje być przyjacielem, ten nigdy naprawdę nim nie był."
[Polacy, Francuzi i kobiety]
"Różnica między Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą" -- Witold Gombrowicz.
[Różnice między płciami]
"Mężczyźni chcą być zawsze pierwszą miłością kobiety, kobiety pragną być ostatnią miłością mężczyzny" -- Oskar Wilde.
[Coś o mężczyznach]
"Są dwie rzeczy, których mężczyzna ukryć nie potrafi - kiedy jest pijany i zakochany" -- Antyfones.
[I coś o kobietach]
"Nie wszystkie kobiety spóźniają się na randkę, niektóre w ogóle nie przychodzą" -- Andre Berry.
[Gra miłosna]
"Gra miłosna jest jak jazda samochodem - kobiety wolą objazdy, a mężczyźni skróty" -- Jeanne Moreau.
[Superdupy suxx]
"Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, najtrudniej zdobywa się kobietę głupią - bo nic nie robi na niej wrażenia" -- Gianni Monduzzi.
[Niewesoła wiadomość]
"Miłością idealną jest tylko miłość listowna" -- George Bernard Shaw.
[To o mnie]
"Bo kto nie daje nic, mało wymaga" -- Juliusz Słowacki.
[Sentymenty]
"Wspomnienia są jedynym rajem, z którego nie możemy zostać wypędzeni" -- Jean Paul.
[Paranoja]
Śliwa musi znać gościa, nikogo nieznajomego do domu nie wpuści. Nad podwójnymi antywłamaniowymi drzwiami zamontował alarm z wielką żółtą lampą. W lampie ukrył rybie oko kamery i mikrofon. W małym pokoju, gdzie przyjmuje złodziei, bez przerwy włączony jest telewizor - widać całe piętro, mikrofon przekazuje do głośników telewizora każdy szmer z klatki schodowej.
[Polak potrafi]
Krótki przegląd nowych sposobów. Śląsk: wejść na chama całą bandą z bejsbolami, napakować do toreb czego się da i do wozu. Pomorze: napakować pełne kosze, otworzyć wielkie drzwi przeciwpożarowe, zablokować je za sobą drewnianym klinem i do wozu. Ostatnio największy ze sklepów Empiku w warszawskich Domach Centrum zaczęli okradać sami ochroniarze. Wszystkich trzeba było zwolnić.
[Dwa grzechy główne]
W Ośmiu notatnikach Franz Kafka pisze: "Są dwa grzechy główne popełniane przez ludzi, z których biorą się wszystkie inne: niecierpliwość i gnuśność. Niecierpliwość wywiodła ich z raju, gnuśność nie daje im tam wrócić. A może jest tylko jeden grzech główny: niecierpliwość. Niecierpliwość wywiodła ich z raju, niecierpliwość nie daje im tam wrócić".
[Nostradamus a Twin Towers]
"In the City of God there will be a great thunder, Two brothers torn apart by Chaos, while the fortress endures, the great leader will succumb" , "The third big war will begin when the big city is burning" -- Nostradamus 1654.
[Głupota]
(...) demokracja miewa rację bytu w polityce, natomiast w myśleniu - przepraszam bardzo - nie.
[Kto ich tu wpuścił?]
Coś tak intymnego i poważnego jak religia i poszukiwanie rozwoju duchowego jest sprowadzone przechwałek typu: "w Indiach było zajebiście, na biedotę popatrzyliśmy i trochę się tam pomodliliśmy..."
Ludzie, którzy w cichy, skromny i pokorny sposób poszukują swojej drogi duchowej, nie trąbią o tym wszędzie.
[Polak nie potrafi]
(...) poziom czytelnictwa jest w Polsce zatrważająco niski: statystyczny Polak czyta zaledwie pół książki rocznie.
[Petroniusz]
"Jak cały wszechświat, tak i dusza ludzka zbudowana jest tylko z atomów, znika więc wraz ze śmiercią ciała. Człowiek jest zawsze sam, zdany tylko na własny wybór i rozum, a liczyć może jedynie na pomoc myślących podobnie. Ma postępować uczciwie nie dlatego, że czeka go za to nagroda, lecz z tej przyczyny, że jako istota rozumna winien kierować się rozsądkiem oraz poczuciem przyzwoitości wobec ludzkiej wspólnoty, skazanej na los podobny. W sposób naturalny każdy z nas pragnie szczęścia, ono jednak nie polega na pospolitych przyjemnościach. Rzeczywistą rozkosz daje tylko dążenie do intelektualnego poznania prawdy najwyższej, której ogląd jest istotą bytu bogów. Nie wolno ulegać irracjonalnym złudzeniom i lękom, one to bowiem stanowią największą przeszkodę w osiągnięciu wewnętrznego spokoju. Z tych zaś szczególnie groźny jest strach przed śmiercią i naiwne wyobrażenia o tym, co czeka nas za grobem. A przecież póki istniejemy, śmierci nie ma, a kiedy przyjdzie ona, nas nie będzie."
[Prorok]
Clancy przewidywał, że nawet supermocarstwo może okazać się bezbronne wobec kilku fanatyków. Bohater powieści "Executive Orders" dokonuje nawet zamachu bardzo podobnego do tego, który miał miejsce w USA: japoński terrorysta, chcąc unicestwić rząd amerykański, używa pasażerskiego samolotu w samobójczym ataku na Kapitol.
[Essentional Daria]
"The night holds the key" - Trent.
"The key to what?" - Daria.
"I don't know, Daria, it's early" - Trent.
[Daria]
"Smart is not a four-letter word. That would be smar" - Daria.
[Parszywa jedenastka]
If you are a numerologist does the number 11 mean anything? If you are not a numerologist this is just spooky.
1. The attack took place on 9/11 (9+1+1=11).
2. September 11 is the 254th day of the year (2+5+4=11)
3. There are 111 days left in the year.
4. Flight 11 from Boston airport was the first plane to hit the towers.
5. Flight 11 had 92 persons on board (9+2=11).
6. Flight 74 from Boston was the second plane to hit the towers (7+4=11).
7. Flight 74 had 65 person on board (6+5=11).
8. The Twin Towers looked like the number 11.
9. New York State was the 11 state in the nation.
10. Both "New York City" and "The Pentagon" have 11 letters.
11. Afghanistan has 11 letters.
[Makabra]
Wszystko zaczęło się w 1940r pięknego zimowego wieczoru. Żydki wesoło trzaskały w kominq....
[Lord Maurer]
(...) o Maurerze można powiedzieć wiele, nawet że jest lordem Jimem Władysława Pasikowskiego (...).
[Jak się zakłada zespoły w Stanach]
Bliższymi znajomymi zaczęli być dopiero przy podpisywaniu kontraktu, bo przedtem znali się jedynie z widzenia.
[WTC a sztuka; Stockenhausen]
Według doniesień niemieckiej prasy miał on określić atak na World Trade Center jako "największe dzieło sztuki w skali kosmicznej", uzasadniając to następująco: "ci ludzie ćwiczyli dziesięć lat jak szaleni dla jednego koncertu, podczas którego zginęli (...). Wielu artystów próbuje dokonać skoku poza oczywistość. Bez tego sztuka jest niczym."
[Lektury a polskie kino]
Chmielnickiego zamienia się ze zbrodniarza w ukraińskiego męża stanu, prawiczka Tadeusza w kochanka Telimeny, Kalego - Murzyna idiotę w afrykańskiego mędrca, Barykę zabija się, by się go pozbyć.
[Panny młode są łatwe]
Jednemu z operatorów zdarzyła się nawet narzeczona, która weszła przed kamerę tylko w dolnej części kostiumu kąpielowego. Zrezygnowała z tego ujęcia dopiero, słysząc jego uwagę: "Ja mogę kręcić, ale nie wiem, czy rodzina będzie zadowolona, jak to zobaczy".
[Wierszyk o Osamie]
Za górami,
za lasami,
żył Bin Laden z Talibami.
A że miał już dużo stażu,
to nauczaż pilotażu.
Aż pewnego dnia we wtorek,
gdy dopisał mu humorek,
zamiast escape wcisnął enter,
i rozwalił World Trade Center.
[Drugie przykazanie boże]
(...) gdybyśmy się zjawili na jednym z ich zebrań - które, przypomnę, do 64 roku odbywały się jawnie - zaskoczyłoby nas, że w pomieszczeniu nie ma żadnego świętego obrazu. Poza dekoracjami. Ikony nie pojawią się jeszcze do IV w. naszej ery. Przez 300 lat chrześcijanie bardzo pilnie przestrzegali, aby nie oddawać kultu żadnej podobiźnie, bo tego zakazuje drugie przykazanie biblijne. Tak jest w katechizmie. (...) Dziś przykazania, o którym mówię, w katechizmie nie ma, zostało usunięte. W oryginale, w "Księdze wyjścia", było tak: "Nie czyń sobie obrazu rytego ani żadnego podobieństwa rzeczy tych (...). Nie będziesz się im kłaniał ani im służył, bom ja Pan Bóg twój (...)". To przykazanie jest szczególnie rozbudowane i opatrzone groźbami. A żeby nadal było dziesięć, ostatnie rozbito na dwa. (...) [Miało to miejsce w] IV w. To "zasługa" cesarza Konstantyna Wielkiego. Wtedy też na szeroką skalę zaczyna się szerzyć kult świętych na posągach, obrazach.
[Erotyka w "Wiedźminie"]
Sytuacja wyglądała tak, że równocześnie z fabułą kręcony był również serial. Wiadomo było, że widownia będzie "nie po 23", więc siłą rzeczy te sceny wyglądają tak, jak wyglądają - czyli powiedzmy... soft (śmiech). Na pewno można tam było bardziej pohulać...
[Inteligentny kapitalizm]
Jestem za kapitalizmem, ale za inteligentnym. Zasiać, żeby zebrać, a nie zeżreć nasiona.
[Koncesja Radiostaji]
Pierwsza sprawa to jest bardzo dobra koncesja na pięć lat. Nie pozwala ona na granie muzyki pop i ograniczenie się do samych zapowiedzi. Jest to dość zabawna sytuacja, kiedy państwowy organ (KRRiT) nakazuje komercyjnemu radiu grać hip hop.
[Wyliczanka Freddy'ego Krugera]
One, two, Freddy's coming for you.
Three, four, better lock your door.
Five, six, grab your crucifix.
Seven, Eight, gonna stay up late.
Nine, Ten, never sleep again.
[Sympatycznie]
"Gdy zaczynałem pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim, powiedziano mi: niech się pan nie martwi, my co prawda niewiele płacimy, ale jesteśmy sympatyczni. I tak było rzeczywiście" - wspomina profesor Zalewski.
[Samo życie]
"Tekst hiphopowy jest o prawdziwym życiu, a nie z dupy wysranym piętnastym tekstem o tym, że się zakochałem w Marzence" -- DJ Volt.
[Parodia Gali]
Gala's, "Let A Boy Cry"
Better Lyrics:
I pass some gas in silence, I walk alone
No-one likes me this way, I'm gassy and I stink
Reflected on the mad faces, can you smell what I smell?
The rotting substances inside, that are still free
Original Lyrics:
I pass through noise and silence, I walk alone
It's a beautiful day, it's raining and it's cold
Reflected onto the wet pavement, can you see what I see?
The trembling image of my eyes that are still free
Submitted by: wanchan
[Rzeczywistość]
"Rzeczywistość, to wszystko to, co nie znika, gdy przestajemy w to wierzyć..." -- Philip K. Dick.
[Jędrek Lepiej]
Lepper zmierza pewnym krokiem w kierunku fotela prezydenckiego. Jeżeli komuś wydawało się, iż Polska jest już krajem wystarczająco groteskowym, to działania wicemarszałka pokazały, że grubo się mylił.
[Britney Spears]
Po znaczących sukcesach edukacyjnych z zakresu wychowania seksualnego Britney próbuje teraz zdominować również pole kształcenia w zakresie zwykłych, codziennych czynności i demonstruje na okładce sposób korzystania z popularnej toalety. Nie można jej tu odmówić obycia, graniczącego wręcz z rutyną i, nie ukrywajmy, pewnego uroku - widać, że robi to już nie od dziś.
[Mężowie]
Mężowie, nudni jak zupa z torebki.
[Greczynki]
Greczynka nie szuka Greka, sorry, panie Dürrenmatt - ona szuka dwóch.
[Monogamia u ptaków]
(...) dzięki testom DNA wiadomo, że wiele ptaków zdradza swych partnerów życiowych.
[Coś religijnego]
"Deszcz bogów sypie się z nieba na pogrzebie jednego boga, który się przeżył" -- proroctwo Kołakowskiego.
[Andrzej Lepper]
"Przyznam się Panu, że ja robię sztuczki z dziennikarzami. Na przykład: niekoniecznie trzeba odpowiadać na zadane pytanie."
[There's no business like show-business, like no business...]
Jak poinformowali szefowie popularnej wyszukiwarki Alta Vista od momentu zamachu na USA najpopularniejszą osobą w sieci stał się Osama ibn Laden. Oznacza to, że w rankingu poszukiwań wyprzedził nawet rozbierane zdjęcia Britney Spears. Jeśli zaś chodzi o poszukiwanie konkretnych osób (bez wyszczególniania kategorii) Osama zdetronizował samą Pamelę Anderson! Oto przepis na popularność.
[Afrodyzjak]
Dostałem na Gwiazdkę orzechy i migdały w miodzie. Nie wiem, czy działają, ale na opakowaniu jest napisane: "afrodyzjak", a na etykiecie jest pokolorowane straszliwe zdjęcie tureckiego zapaśnika. Duże nadzieje wiążę z tym prezentem.
[Było źle, jest gorzej]
Polacy zamienili Kozłowskiego na Giertycha. Dynastia Giertychów w polskim Sejmie?! Toż to się może tylko przyśnić! Szczęście, że nie żyje dziadek, bo byłyby trzy pokolenia Giertychów w parlamencie.
[Grunt to zorientowanie]
Axl wyznał również zgromadzonej publiczności, że w ogóle nie wiedział iż Guns N' Roses miało pojechać na tourne do Europy! "Siedzę kiedyś w domu na Internecie, a tu nagle widzę, że nasza europejska trasa została odwołana - tylko, że ja nie miałem pojęcia, że w ogóle mieliśmy tam jechać!" - powiedział wokalista...
[Absynt]
Oscar Wilde, mówiąc o absyncie, stwierdzał, że "ludzi nie powinno gorszyć to, że poeci są pijakami, tylko to, że nie wszyscy pijacy są poetami".
[Opus Dei]
Gdy nie umiemy poradzić sobie nawet z tym, co już mamy, trudno mówić o rozwoju.
[Gejowskie adopcje]
Ostatnio na przykład słychać o adopcji dzieci przez pary homoseksualne. To, że większość z nas, gejów i lesbijek w Polsce, jest temu przeciwna, jakoś do nich nie dociera.
[Czeski film w polskim szpitalu]
W pewnym szpitalu (proszono o anonimowość, bo komedia mieszała się z tragedią) stół operacyjny zawalił się w czasie operacji. Znieczulony chory pozostał w błogim stanie - niestety, metalowa konstrukcja połamała nogi chirurgom.
[Historia Łowców Skór]
Zaczęło się pewnie niewinnie: ktoś zrozpaczony, komu dosłownie przed chwilą umarł bliski człowiek, zapytał lekarza, co powinien teraz zrobić. Ten bezinteresownie pomógł, dając odpowiedni numer telefonu. Rankiem u lekarza pojawił się przedstawiciel pobliskiego zakładu pogrzebowego z pieniędzmi. Następnym razem zaproponował stały układ. Lekarz pomyślał, że nic w tym złego, bo przecież zmarłego i tak trzeba pochować, a jest okazja, aby trochę dorobić do marnej budżetowej pensji. Okazało się, że pieniędzy jest całkiem sporo i można podzielić się pomysłem z pielęgniarką, kierowcą karetki czy kolegą. Współczucie szybko zamieniało się w interes, aż wreszcie zmarły stawał się już tylko "skórą", którą łatwiej wycenić niż człowieka. Może zaplątani w tę sprawę ludzie nie sądzili, że robią coś złego? Może nawet czuli się użyteczni? Nie zauważyli, kiedy weszli w smugę cienia, skąd bardzo trudno wrócić.
[Grunt to klima]
Ja tam nie przepadam za jakąkolwiek twórczością z poza polskiej sceny HH -- ale utwór Come along jest mistrzostwem świata. Być może moja ocena nie jest zbyt obiektywna gdyż po raz pierwszy i jedyny do tej pory słyszałem ten utwór leżąc po całej nocy picia paskudnie słodkiego bananowego Absolwenta przed moim czteroosobowym namiotem rozbityn nad zajebistym jeziorkiem (Piaseczno). Leżałem wówczas obrzygany do połowy i wiedziałem że już wstaje słońce i ten utwór , którego tytuł z wielkim trudem wyżłobiłem patykiem na piasku będzie symbolem mojego Lata'2001...
[Aborcja]
Musimy przerwać fałszywy spór, podział na tych, którzy są "za życiem", i tych "za zabijaniem". Czy naprawdę w głębi duszy i z czystym sumieniem można uważać się za obrońcę życia, blokując wiedzę o życiu seksualnym człowieka, środkach antykoncepcyjnych, ignorując fakt istnienia podziemia aborcyjnego i nie podejmując nawet próby dotarcia z poradą i pomocą do kobiety noszącej się z zamiarem przerwania ciąży?
[Gdybym był hobbitem...]
...to nazywałbym się Olo Smallburrows of Sandydowns.
[Madonna ten tego?]
GADGET (AGATA CHMIEL) 13-10-2000, 11:19
Madonna jest spoko ale ma trochę lesbijski teledysk a może ona jest troche tego?
[Ludzie to mają...]
Jak choćby w wypadku Petera Schneidera, autora opowiadania "Des Saucisses, sans doute", gdzie bohaterem jest jakiś przedziwny stwór, dysponujący rozwidlonym, stalowym językiem, popełniający nim makabryczne czyny. Potwór bowiem odcina swej towarzyszce lewą pierś, nogi w kolanach, a następnie sam sobie owe kończyny przytwierdza.
[BHP przede wszystkim]
(...) kiedy wybieraliśmy patrona szkoły, tak jak większość głosowałam na Kopernika. On jest bezpieczny.
[Blondynka]
W niebieskich oczach blondynki nie ma nawet niebieskiego pigmentu, tylko brązowy, optycznie zniekształcony.
[Violetta Villas]
Zawsze ubrana jak sen cukiernika o wygórowanych ambicjach; zawsze śpiewająca jakby więcej i bardziej teatralnie (a teatr to jakiego nie znał świat) niż trzeba.
[Ich 3 worship]
Autor: łoś super ktoś () 24-04-2002, 15:16
a propos komentarzy dotyczących ad.4 chciałem tylko przypomnieć starą przyśpiewkę kibiców z całeh Polski: chuj w dupe Łodzi, tym kurwom nic nie zaszkodzi
[Dziwna proporcja]
Choć dzisiejsze miasta zajmują tylko 2 procent powierzchni świata, zużywają aż 75 procent wszystkich jego zasobów.
[Osiadanie]
Dramatyczny obraz osiadania ziemi pokazuje raport z 1995 roku o zaopatrzeniu w wodę stolicy Meksyku. Zamieszczono w nim fotografię chłopca, który opiera się - mogłoby się wydawać - o słup telegraficzny. W rzeczywistości jest to rura studni ściekowej, która kiedyś była pod ziemią, a teraz sterczy 7 metrów (!) nad jej powierzchnią.
[Poczucie humoru, rzecz względna]
(...) od czasu, kiedy w "Polityce" ukazała się, jedyna w Polsce, pozytywna recenzja mojego autorstwa z filmu "Gulczas, a jak myślisz?", kierownictwo redakcji odnosi się z rezerwą do mojego poczucia humoru (...).
[Lekcja historii]
Tylko przywódców radzieckich stać było na to, by rozstawać się z publicznością na tak długo, ale jako żywo nie działo się to na Środkowym Wschodzie.
[Staff też lubił ostry seks]
"Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze" ("Kowal").
[Widziałem, potwierdzam]
Rola Prota nie wymagała od Spacey'ego dużych poświęceń, z jednym wyjątkiem: sceny jedzenia banana wraz ze skórką (Prot bardzo lubi owoce). "Jako, że kręciliśmy bez żadnych przerw, wiedziałem, że przy każdym dublu będę go musiał zjadać w całości od nowa. Nie powiem, ile bananów musiałem pochłonąć podczas kręcenia tej jednej sceny. Nie był to jeden i nie było to dziesięć. Prawdziwy koszmar" - wspominał ze śmiechem gwiazdor.
[Otep]
"Disce quasi semper victurus; vive quasi cras moriturus"
(Ucz się, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj, jakbyś miał umrzeć jutro.)
[To chyba najdłuższy cytat do tej pory]
A wszystkie te fobie, obsesje i uproszczenia są nam wmawiane już od dzieciństwa.
Rudzi są fałszywi.
Garbaci są złośliwi.
Żydzi przerabiają dzieci na macę.
Cyganie cyganią.
Szkoci są skąpi.
Niemcy gruboskurni.
Okularnicy wyglądają głupio.
Grubi są gorsi od innych.
Ułomni są dziwni.
Chorzy na AIDS są grzeszni.
Kościół katolicki jest OK inne religie to sekty.
Ludzie piękni i przystojni są uczciwi.
Obsesja penisa (generowana przez głównie pisma porno mimo, że gości z takim "orężem" jest ok. 1% a większość kobiet potraktowana takim narządkiem jest obolała).
Jak ci się stonoga nie slizga (depilacja) po łydce to jesteś be.
Jak nie miała orgazmu to masz limo podbite.
Jak ty nie miałeś orgazmu to ona ma limo podbite.
Masz odstające uszy - źle.
Masz krzywe nogi - źle.
Masz cellulitis - źle.
Nie masz cellulitisu - źle (dla producentów).
Jak nie używasz szczoteczki o czterech przegubach to masz przechlapane w towarzystwie.
Jak masz mercedesa - źle (bo ci zazdroszczą).
Jak nie masz mercedesa - źle (bo zazdrościsz innym).
Masz ... - źle.
Nie masz .... - źle.
Wyglądasz ... źle.
Nie wyglądasz ... też źle.
I co się później dziwić, że ludziom na "starość" odbija ?
A później dowiadujesz się, że piękny, niebieskooki blondyn, nie będący rudym, masonem, Żydem, cyklistą, Szkotem, Niemcem,grubym, okularnikiem, ułomnym, chorym na AIDS, praktykujący katolik, wydepilowany, z penisem, z orgazmem, z mercedesem dokonał właśnie wielkiego przekrętu, którego skutki ty drogi czytelniku pokryjesz ze swojej kieszeni jako brzydki, rudy, mason, Żyd, cyklista, Szkot, Niemiec, gruby, okularnik, ułomny, chory na AIDS (nie życzę nikomu), niewierzący, niepraktykujący, innowierca, porośnięty włosem, z kompleksem małego członka, z anorgazmią i posiadacz 20-to letniego malucha. Co jednak nie przeszkodzi Ci przekazać tych (a przynajmniej ich części) fobii, uprzedzeń i uproszczeń swojemu potomstwu ITD.
(~Paweł z Warszawy, 2002-07-01 11:28:46)
[Now how do you feel?]
Otóż w latach 70. rozpoczął się proces nieskrępowanego przepływu kapitału na całym świecie. Doprowadziło to do tego, że dziś kapitał w 98% jest kapitałem spekulacyjnym. A to znaczy, że tylko 2 - 3% światowych zasobów pieniężnych jest związanych z zakupem i sprzedażą dóbr lub usług. Ogromna reszta jest grą pieniędzmi dla zysku.
[I co wy na to, towarzyszu Leninie?]
(...) Marks powiedział że rewolucja może być wszędzie w Europie ale nie w Rosji.
[Wzorcowy przykład konstruktywnej krytyki]
Nie cierpię artykułów p. Kowalskiego
Słownictwo, którego używa oraz barokowa składnia doprowadzają mnie do szału. Czyta się toto jak ostatnią szmirę. Nawet nie chce mi się w tym gąszczu anachronizmów i metafor szukać jakiegoś przekazu. Panie Sergiusz, pisz Pan dla ludzi. P.S. Nie, nie jestem ćwierćinteligentem, tylko bawi mnie takie posługiwanie się wyszukanymi słowami do opisywania rzeczy prostych. Niektórzy mężczyźni lubią groźne psy, inni lubią szybkie samochody, a Pan S.K. dla przedłużenia pewnej części ciała, której to my kobiety nie mamy szczęścia posiadać, rzyga słowami jak siedemnastowieczny grafoman.
(~Kasia, 2002-07-03 10:32:32)
[Prezerwatywy przedwojenne to były prezerwatywy]
"Co robi jeż w fabryce prezerwatyw? Kinder niespodzianki". Albo: "Jak brzmiała reklama prezerwatyw przed wojną? Prędzej pęknie ci serce".
[Kolejna dziwna proporcja]
Amerykanie stanowią 4 proc. populacji globu, a "konsumują" (cudzysłów stąd, że chodzi nie tylko o artykuły spożywcze) aż 25 proc. produkcji świata.
[Ludzie...]
[Ajron]: Pomimo, iż napisałem poniżej o dostępnej wersji PGG 1.4.10, wiekszość z uporem ściąga wersję PGG 1.4.7. Czy to aż tak trudno przejść do działu pobierz? Chyba łatwiej niż wysyłać emile, czemu PGG nie działa z GG5. Skoro jest nowsza wersja, to chyba coś musiało zostać zmienione, czy poprawione. Wypadałoby więc najpierw przetestować najnowszą wersję, a potem się dziwić co i jak. Dla tych, co się boją nowości, od razu mówię, że PGG nie działa z DOSem 3.0. Zażalenia słać do MS.
[Dobre motto]
nigdy z niczego się nie tłumacz. twoi przyjaciele tego nie potrzebują. a wrogowie i tak nie uwierzą.
do widzenia.
[I jeszcze jedno]
ŻyJ tAk AbY śLAdY tWOicH stÓp pRzEżYŁY ciEbiE
[Motto opierniczanego]
W życiu liczy się sex, dobra zabawa i realizacja celów. Cele każda jednostka realizuje dla siebie, dla innych lub dla całego ogółu. Poezja, literatura i sztuka to takie samo hobby jak wędkarstwo, majsterkowanie czy uprawianie sportu. Wszystko jest dla ludzi ale w odpowiednich dawkach. Tak naprawdę nikomu nic się nie należy od życia, każdy może coś dostać od losu. Najtrudniej pogodzić się z tym, że jesteśmy zwierzętami i podobnie jak w świecie zwierząt wygrywają najsilniejsze i najbardziej bezwzględne jednostki. Podobnie również jak w świecie zwierząt człowiek nie jest stworzony do życia w monogamii. Jednostki narzucają same sobie ograniczenia lub jednostkom narzuca się je, w związku z czym przegrywają ich naturalne potrzeby a ich psychika zostaje skaleczona. Bóg kocha skurwysynów tak samo jak i grzeczne dzieci.
[Tak wyglądają normy po "Podziemnym Kręgu"]
Prawdziwy mężczyzna powinien w swoim życiu zrobić trzy rzeczy: wyrwać drzewo, zburzyć dom i skopać tyłek swemu synowi.
[Ciekawe no...]
Ciekawe, że w starożytnej Grecji polityk i demagog byli mniej więcej tym samym.
[Kolejna dziwna proporcja]
"Kobieta ma o siedem lat mniej niż twierdzą jej przyjaciółki i o pięć więcej niż sądzą mężczyźni".
[SHE?!!]
She is from Poland, she is called Karol "DoomMaster" Szczecinski and she notified us about a ZDoom trilogy she created: "Experienced".
[Katolicka edukacja seksualna]
Czy wiesz, co to jest miesiączka? Przypuszczam, że tak. Natomiast mojemu znajomemu też się wydawało, że wie, dopóki na niedawno odbytych naukach przedmałżeskich ksiądz go nie uświadomił, że miesiączka to:
Łzy macicy z tęsknoty za macierzyństwem.
[Pieprzone przepisy...]
Kandydatka LPR na wójta Suwałk Eugenia S. (niestety, ponieważ została skazana, nie możemy podać jej nazwiska w całości; na razie!) w 1999 roku została prawomocnym wyrokiem skazana za fałszowanie podpisu pełnomocnika jednego z komitetów w poprzednich wyborach. Ponieważ osoby skazane nie mogą kandydować, Eugenia S. miała zamkniętą drogę do samorządowej kariery. Wpadła jednak na genialny pomysł: wystąpiła o zmianę nazwiska na nazwisko swojego pierwszego męża. I już jako Eugenia Żukowska (teraz możemy podać nazwisko - takie przepisy) wystartowała na wójta Suwałk z Ligi Polskich Rodzin. Niestety, sprawa się wydała i jeśli nawet zostanie wybrana, to wójtem nie będzie.
[Komuno, wróć!]
Z wyliczeń przeprowadzonych trzy lata temu przez "Politykę" wynika, że gdybyśmy chcieli zachować proporcje cen z czasów PRL (kiedy nasze uczestnictwo w kulturze było spore, a dostęp do dóbr kultury tani i demokratyczny), książka powinna kosztować ok. 2 zł, a bilet do teatru ok. 4 zł.
[Selekcja żony]
"Na żonę należy wybierać tylko taką kobietę, jaką by się wybrało na przyjaciela, gdyby była mężczyzną." (Joseph Joubert)
[O wyższości Angeliny Jolie]
(...) gdy pytamy o atrakcyjność modelki, to wygrywa ta o wydatniejszych ustach (o tej sztuczce wiedziały już piękności w starożytnym Egipcie).
[Smoki z madżonga]
These pieces are called "dragons" in the West: the red dragon (hóngzhong), symbolizing the "middle" or "animal" order, including humans (zhong is the Chinese character meaning "center"), the green dragon (qingfa), symbolizing the "lower" or "plant" order of life, and the white dragon (báipí), symbolizing the "higher" order of spiritual beings).
[Dobre motto]
Nie kończymy się bawić starzejąc, lecz starzejemy się kończąc się bawić...
[Z forum]
Ja też swojej starej kupiłem fajne majtki,ale już po tygodniu przetarły się na kolanach i gumka strasznie cisnęła ją w szyję.
[Z forum]
Co mam zrboić- wpadłem kiedyś do kumpla- miałem u niego nocować. NIe by,ło jego starych i Ok. Wycieczka krajoznawcza.. hehe...Wszystko było dobrze dopóki... ON MNIE POCAŁOWAŁ! . moze i bym to zniósł, ale potem uprawiał ze mną sex!!! LUDZIE!! On jakgdyby nigdy nic. co ja mam zrobić!?
[Motto]
Kontrowersje są tylko porównaniem ludzkich umysłów.
[CZŁONEK jakiego kształtu najbardziej się wam podoba?]
Anita
Najbardziej podoba mi się CZŁONEK KC Wojciech Jaruzelski. Szczupły,przystojny i do tego generał.
[Bajka z morałem]
Tomuś miał dość swojej rodzinki, gdy na kolejnych ślubach słuchał od swoich ciotek, babć itp. - szykuj się chłopie, ty następny.
Role się odwróciły gdy babcie zaczęły schodzić z tego świata, teraz Tomuś klepał je przyjacielsko po ramieniu i mówił - No ty następna.
Każdy kij ma dwa końce.
[Świadomość]
Drugą, przeciwstawną im grupą, jest grupa naukowców, nazwana na kongresie z 1994 roku "mistrzami tajemnic". Uważają oni, że poznanie i wyjaśnienie nigdy nie nastąpi. Głównym przywódcą tej grupy jest Roger Penrose z University of Oxford, piewca nieoznaczoności. Kluczowym jego argumentem jest twierdzenie Gxdla, matematyczny dowód sprzed prawie siedemdziesięciu lat, mówiący, że każdy względnie skomplikowany system aksjomatów rodzi twierdzenia, które choć ewidentnie prawdziwe, nie mogą być za pomocą tych aksjomatów udowodnione. Świadomość, według Penrose'a, powstaje w wyniku fizycznych procesów kwantowych zachodzących w mikrotubulach - białkowych strukturach wnętrza neuronu. Umysł wykorzystuje efekty nieoznaczoności, opisywalne jedynie przez mechanikę kwantową. Ich kwantowy charakter uniemożliwia jednak ich poznanie.
[No to rzeczywiście]
Rosyjscy naukowcy po wielu latach badan ustalili, ze gdyby cala wode ze wszystkich oceanów, mórz, jezior, rzek, stawów, strumyków i wode zawarta w atmosferze wpuscic do rurki o srednicy 1 cm, to ta rurka musialaby miec taka dlugosc ze ja pierdole.
[Konkurencja dla euro]
1 PIERDOL = Pierwyj Internacjonalnyj Eksperymentalnyj Rublo-Dolar
[Metody ludowe]
Należy zrobić próbe wodną. Sadza się faceta do wanny z wodą i jak mu moszna pływa to znaczy, że zdradził.
[Sateen]
Mówi się, że potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć.
[Samotność w sieci]
Było im dobrze. Gdyby dzisiaj miał jakoś nazwać ten czas w Dublinie z Jennifer, to powiedziałby, że byli, jak szczęśliwa para zaraz po ślubie. Nigdy jednak nie nazywali się parą i nigdy też nie rozmawiali o swojej przyszłości. Po prostu spędzali czas razem. Nie kochał jej. Tylko ją bardzo lubił. I bardzo pożądał. Może dlatego było im ze sobą tak dobrze.
[Petersburg rządzi, czyli kryminalna Jarassija]
Sasza miał licencję przewodnika do oprowadzania wycieczek po Petersburgu. Często tak sobie dorabia. Pewnego pięknego dnia oprowadzał grupę ośmiu 14-latków po mieście. Nagle podeszło do niego 2 chłopa, wyjęli noże i grzecznie poprosili o portfel, a także o pozbieranie wszystkich portfeli od dzieci. Gdy Sasza poinformował o tym wycieczkę KAŻDY z dzieciaków wyjął swój nóż i powiedział, że nie odda. Wobec 8 noży tamci sobie poszli.
[A(manu)nal]
Po pierwsze: musisz się wypróżnić, po drugie: weź ciepłą kąpiel, po trzecie: w czasie kpieli dekikatnie włóż palec do dziurki, po chwili mięśnie zwieracze się rozluźnią i dzięki temu będziesz mogła sprawdzić czy jesteś już całkiem czysta, po czwarte: umyj dokładnie ręce. Potem możesz już być spokojna o to, że będziesz miała przykre niespodzianki. Przygotuj oliwkę. Poproś swojego ukochanego żeby zrbił ci najpierw masaż pośladków,potem by pieścił palcem dziurkę, w tem sposób podniecisz się, a potem możecie już powoli przejść do sedna sprawy
[Topielcy]
Zawsze leży zwinięty w kabłąk, o tak, brzuchem na wodzie - pokazuje Benedykt Leonardczyk, tutejszy rybak. - Niekiedy tak przykurczy ręce i nogi, że siatka go nie podbierze, bo ślizga się po ciele. Jeśli nie zaczepi o nią kończyną, po sprawie. Wtedy trzeba poczekać, aż pęknie żółć. Zwykle pęka po trzech dniach. Ciało puchnie jak balon i odwraca się plecami do góry. Musi wypłynąć. Nie wypłynie tylko wtenczas, jeśli przysypał je muł albo zawadziło o coś i wisi. Czeka się wtedy tygodnie, lata...
[Z forum]
kiedys było napisane na płocie DUPA i chciałem pomacać i weszła mi drzazga .... bolało i jestem teraz ostrozny w tym co czytam
[Know how]
Przymierzalnia w Zarze.
To jest bardzo dobre miejsce.
Tylko musicie ze sobą zabrać trochę ciuchów, zeby nie podejrzewali że tego.
[Cixot]
"Nie dlatego kocham Dulcymeę, bo jest najpiękniejsza, tylko jest najpiękniejsza, bo ją kocham."
[Śmierć milionów to statystyka]
Mniej więcej co 18 minut ktoś na świecie popełnia samobójstwo, a co minutę ktoś próbuje to zrobić. (...) Z danych Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowego Stowarzyszenia Zapobiegania Samobójstwom wynika, że czyn ten znajduje się na 10. miejscu na liście przyczyn śmierci, a corocznie popełnianych jest więcej samobójstw niż zabójstw.
[Nie ma mocnych]
Praktykują pod okiem doświadczonych lekarzy, kończą specjalizacje, podlegają ocenom, a i tak czasem jakiś bałwan przemknie się przez sito (...).
[The best of]
Słuchaczka: - Czy jak się modlę codziennie i spowiadam, ale też używam wibratora - wie ksiądz, co to jest? - ale po to, aby nie grzeszyć z mężczyznami, to grzeszę?
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Dobrze, że Ojciec Święty nie jeździ tramwajami, bo jak by zobaczył, że dziewczyna siada chłopakowi na kolanach i całuje się z nim,to by musiał pomyśleć tylko jedno: No ku**a jakaś zwyczajna.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Ja już nie mogę się na to wychowanie seksualne patrzeć. I popatrzcie, jak ono jest wprowadzane w Polsce. Rękami katolików jest wprowadzane. To jest normalny instruktaż. Dzieci się instruuje, jak robić samogwałt, jak sobie robić dobrze... bez Boga.
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Filmy rysunkowe są narzędziem dewastacji psychiki dziecka. Ich bohaterowie są głosicielami satanizmu... na przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Ojciec mówi o pornografii, a może zaczęlibyśmy jej zwalczanie od kościołów, od tych kobiet, które przystępują do komunii w spódniczkach tak krótkich, że im cały interes widać, a kapłan, zamiast to przez mikrofon zganić, to tylko się oblizuje.
¤ ¤ ¤
fragment piosenki śpiewanej przez dziecko na antenie RM:
- Gdy Pan Jezus był malutki nigdy w domu nie pił wódki.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Niestety jestem za tym, że jak dziecko jest chore... to znaczy płód jest chory nieuleczalnie, to powinno się
dopuszczać aborcję. Prowadzący audycję: - To panią powinno się w pierwszej kolejności zabić, a nie to dziecko.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Byłem w Białymstoku i widziałem taki perfidny plakat. Taki wielki... niby był przeciwko AIDS. Pisało na
nim: "Wszyscy to robicie, ale róbcie to z głową". Jakież to wstrętne... wszyscy robicie, a przecież ja tego nie robię.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i kultura śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
o. Jacek: - To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.
¤ ¤ ¤
quiz na antenie RM: - Masz na imię Michał? To pięknie.
Pierwsze pytanie naszego quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
- A ona leży nad morzem?
- No... każda wyspa leży nad jakimś morzem.
- No to nad jakim ona leży?
- Kto tu w końcu komu zadaje pytania?
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - "Tygodnik Powszechny", "Gość Niedzielny" i "Fakty i Mity" zatruwają dusze katolików.
¤ ¤ ¤
telefon do RM:
- Właśnie minął mi okres...
- I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich.
o. Piotr: - Chyba przez lobby żydowskie.
Słuchacz: - A to nie na jedno wychodzi?
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Ja sam na sobie dokonałem eutanazji, bo się zatruwam trucizną o nazwie alkohol. Dzisiaj byłem w kościele - pierwszy raz od wielu lat - i jak posłuchałem co wy tam za idiotyzmy wygadujecie, to Bogu dziękuję, że jestem alkoholikiem. Nazywam się Marian z Płocka...
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku... wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do książki. Już nie wiem, co o tym myśleć.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Jest u nas w Toronto taki jeden Amerykanin, który przez całe życie wyszukuje i opisuje negatywne postacie Żydów. A ja się pytam, czy w imię miłości Chrystusa nie mógłby wyszukać kilku pozytywnych postaci tej nacji?
o. Piotr: - Proszę pani... to za niego robi "Gazeta Wyborcza".
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym.
o. Rydzyk: - Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula.
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Najdroższy ojcze Rydzyku. Jesteśmy z tobą. Jak by ktoś chciał na ciebie rękę podnieść, to ja nie wiem co bym mu zrobiła... najdroższy i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie więcej jak Bóg... (płacz) Sto razy więcej jak Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli z tego kiedyś zdać świadectwo. Przed Bogiem i przed tobą, bo ty będziesz siedział na jego prawicy.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Moja siostra nie ma już jednej nogi, a teraz jest w szpitalu i grozi jej druga amputacja.
o. Piotr: - Ale Chrystus ją kocha i ma w tym zapewne jakiś plan.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i jestem szczęśliwa, i jest mi dobrze.
o. Piotr: - Dziecko... czy ty wykręciłaś właściwy numer telefonu?
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Wy tylko alleluja, alleluja, alleluja i do przodu... siać, siać i siać. Czy to nie jest już nudne?
o. Piotr: - A pan się schlał po prostu jak świnia...
¤ ¤ ¤
rozmowa na antenie RM:
- Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica.
- Tak, proszę pana.
- To ja jej strasznie współczuję.
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Dzisiaj w Polsce nie produkuje się już nic polskiego. Nawet, jak się głupią żarówkę chce kupić, to trzeba kupić, za przeproszeniem, osram.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Zawsze jestem zabezpieczona i noszę przy sobie prezerwatywę. I co w tym złego? Ktoś by powiedział, że jestem puszczalska...
o. Jacek: - No więc jest pani puszczalska... Na szczęście... to znaczy, niestety...
¤ ¤ ¤
Prowadzący audycję: - Pani Rozalio... czy może pani już zakończyć swoją wypowiedź? Już dosyć głupot pani, jak na jeden raz, powiedziała.
¤ ¤ ¤
Zapraszamy wszystkich do audycji kulinarnej. Jak zwykle przed mikrofonem wystąpi siostra Leonilia. Dziś na szczęście nie jest w kuchni...
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - A ci kolarze co to jadą z pielgrzymką do Hiszpanii, to powinni jechać przez Gwadelupę, bo będzie im bliżej.
Prowadzący audycję: - Bardzo dziękujemy za ten telefon, z tym, że w Hiszpanii nie ma Gwadelupy, tylko w Meksyku, a to by było trochę za daleko... ale dziękujemy.
¤ ¤ ¤
Gość RM: - A co robisz, ojcze Jacku, gdy widzisz, teraz w lecie, piękną, skąpo ubraną dziewczynę?
o. Jacek: - To rzeczywiście trudne pytanie, ale tylko trudne na oko. Bo ja wtedy natychmiast myślę o wielkości Stwórcy, który był w stanie coś tak doskonałego stworzyć. I jestem dla niego pełen wdzięczności.
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Ksiądz nie chciał pochować za darmo mojego ojca. Jak się zapytałem, co mam zrobić, bo jest lato i gorąco, to on odpowiedział: "Zamarynuj go sobie".
Prowadzący audycję: - No... pan jest chyba członkiem SLD.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Kochani... należy siać, siać, siać! Trzeba siać, aby urosło. Siać... siać, a jak nie będziecie siać, to... to i tak urośnie
[Dno, totalne dno]
Nieograniczone kontakty z mężczyznami i ogórkami budzą tylko jedną wątpliwość, bez zbędnych eufemizmów wyrażoną na łamach Claudii: "Czy od połykania spermy można przytyć?". Na szczęście - jak czytamy obok - "sperma to czyste, zdrowe białko, a jego jedna ťporcjaŤ zawiera tylko ok. 5 kcal." (...).
[Więc to tak]
(...) jednak grubas najwyrazniej chcial cos pokazac lub tez wystraszyl sie wiszacego zebraka i wyjal wielki kij zza lady, okazujac tym samym wlasna slabosc i kryptopedarastie, kto bowiem trzyma wielka pale w ukryciu i wyciaga ja na widok pieciu wesolych kolegow, ten doprawdy musi byc pedalem (...).
[Wdzięczność ma krótką pamięć]
Niewiarygodne! Mama opowiedziała mi historię...
Jechała kiedyś do Katowic i w pociągu poczuła się źle. Pomógł jej jakiś pan - naukowiec, który jechał do Katowic na uczelnie. Zabrał ją tam do herbaciarni i zwyczajnie pomógł. Rozmawiali o dzieciach i innych rzeczach, o któych rozmawiają dorośli. Nieznajomy pan zostawił numer telefonu na uczelnię i powiedział, że z chęcią pokaże mamie Gliwice...
Mama przypomniała sobie o tym panu, kiedy zobaczyła go w telewizji, kiedy zostawał premierem naszego wspaniałego kraju. Notes już gdzieś zniknął, bo było to ponad 20 lat temu, ale pamięć pozostała, mama pamięta charakter pisma i nazwisko nieznajomego pana, który kiedyś jej pomógł - Buzek...
[Kawowy patent]
(...) przyniósł jakieś pół litra wódki z kawą. Patent genialny, polecam każdemu-bierzemy 0,5l wódeczki, wrzucamy tam ziarna kawy pełno i zostawiamy na jakieś 2 tygodnie żeby się przegryzło. Efekt-CUD!!!!!!!
[Bo to się łatwo zatracić]
"Kiedyś zepsuł się telewizor (jeszcze czarno-biały). Gdy przyszedł pan z serwisu, po otworzeniu TV okazało się, że w środku jest pełno listów, które ciągle wysyłałem do telewizji - wkładając je w szpary z tyłu odbiornika" (...).
[Historia oper mydlanych]
"Oto prawdziwa historia kobiety, której życie, otoczenie i problemy są takie same, jak tysiąca innych kobiet na świecie. Kobiety, która spędziła całe życie zajmując się domem: piorąc, gotując, sprzątając i dbając o rodzinę. Teraz śmierć męża nakazała jej być nie tylko matką, ale i głową rodziny. Codziennie o tej porze, z wyjątkiem sobót i niedziel, będziemy słuchać tej historii. Ale zanim usłyszymy ją dziś, chcę powiedzieć wam o czymś innym, co jest niesłychanie ważne dla każdej słuchającej nas pani domu: o niesamowitym nowym mydle do prania".
Tak w 1934 roku zaczynała się jedna z pierwszych radiowych oper mydlanych. Sześć lat później programy te stanowiły już 90 proc. wszystkich sponsorowanych audycji w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska prasa nazywała te programy operami, by ironicznie podkreślić niestosowność ich dramatycznej formy do prozaicznych problemów ich bohaterów. A że sponsorowali je producenci środków czyszczących, "opery" doczekały się przydomka "mydlane". Choć nie było to zapewne podyktowane troską o zachowanie - nomen omen - czystości gatunku, lecz bardziej prozaicznymi względami, należy odnotować, że i emisja Klanu była swego czasu sponsorowana przez producenta proszku do prania.
[Because we all can fly but some of us don't know why]
"bo przecież wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem,możemy latać tylko wtedy,gdy obejmujemy drugiego człowieka"
[nansenowski paszport]
- pot. dowód tożsamości wydawany po 1. wojnie świat. bezpaństwowcom różnych kategorii, pełniący funkcję paszportu a. dokumentu podróży.
Etym. - wprowadzony w 1922 r. z inicjatywy norw. badacza polarnego i działacza społ. Fridtjöfa Nansena (1861-1930), ówczesnego Wysokiego Komisarza Ligi Narodów do spraw uchodźców.
[Motto?]
Kiedy nic stymulującego nie dzieje sie w twoim życiu, poczytaj statusy GG znajomych.
[Sekretarki]
Czesc. Mowi John. Prawdopodobnie jestem w domu ale unikam rozmowy z kims, kogo nie lubie.
Zostaw wiadomosc - jesli nie oddzwonie, to znaczy, ze mowa byla o tobie.
------------
Czesc. Mowi John. Wlasnie zastrzelilem wszystkich, ktorzy mi sie dotychczas nagrali.
Teraz biore pare prochow na spokojenie, umyje sie i ide spac.
Jak wstane znowu odslucham sekretarke...
------------
Dobry wieczor. Witamy w radiu Hot Sex.
Dzis w nocy rozmawiamy o naszych najwiekszych doznaniach erotycznych.
Wlasnie zadzwonil nastepny sluchacz.
Prosze mowic, jest pan na antenie...BEEP
------------
Po uslyszeniu wiadomosci prosze zostawic krotki sygnal.
------------
Jezeli masz zla wiadomosc, nagraj ja teraz.
Jesli wiadomosc jest dobra - zaczekaj na sygnal.
------------
Tu mowi John. Jesli masz dla mnie wiadomosc, to ta wiadomosc jest dla ciebie...BEEP
------------
Dzien dobry. Tu goraca linia psychiatryczna.
Jesli twoj problem to impulsywnosc, walnij w klawisz z cyfra 1.
Jesli masz kompleks nizszosci, niech ktos lepszy wcisnie za ciebie klawisz 2.
Jezeli masz rozdwojenie jazni, wcisnij klawisze 3 i 4 jednoczesnie.
Jezeli cierpisz na manie przesladowcza, nacisnij 5, ale skad wiesz co sie wtedy stanie?
Gdy twoj problem to schizofrenia, Glosy same ci podpowiedza, ktory klawisz nalezy przycisnac.
Jesli zas cierpisz na psychoze maniakalno-depresyjna to i tak nikt z toba nie bedzie gadal.
W pozostalych przypadkach nagraj wiadomość po sygnale.
[Piwo pomaga?]
facet: "Pij ,pij będziesz łatwiejsza..."
kobieta: "Ja zawsze byłam łatwa,to z Ciebie taka dupa...!!"
[Gingerbread Man]
The Gingerbread Man is a figure of death who appears to claim people who doom themselves by their selfishness, foolishness, cynicism, jealousy etc., people who are stuck in a rut.
[Stworzenie człowieka trwa kilka miliardów lat, jego śmierć - zaledwie kilka sekund]
Aby zarazić się AIDS wystarczą ułamki sekund.
Serce staje w ciągu kilku sekund.
Reanimacja topielca trwa kilka minut.
Operacja - kilka godzin
Agonia - do kilku dni.
Śmierć przez otrucie - od kilku sekund do kilku lat.
Walka z chorobą - nawet cale życie.
[Ostrożnie z bronią]
Po niektórych salwach śmiechu pozostają ranni.
[NAJGORSZA SCENA W MATRIXIE]
Akurat ta była najzabawniejsza. Przynajmniej na seansie, na którym byłem:
Neo: Nie możesz umrzeć!
Tri: Mogę.
N(jakiś facet z sali): Nie możesz!!
T(jakaś dziewczyna z sali): Mogę!
N: Nie możesz!
T: Ty męska, szowinistyczna świnio, myślisz że możesz mi mówić co mogę a czego nie!!!
(~Stalker, 2003-11-14 13:25:33)
[Nie polecam]
Mało kto wie, że zbyt gwałtowne manipulowanie członkiem (swoim lub cudzym), może doprowadzić do złamania. Szarpanie, wykręcanie, odchylanie w kierunku krocza grozi pęknięciem ciała gąbczastego. Samo pęknięcie jest przeżyciem bardzo nierzyjemnym. Słychać wtedy odgłos, podobny do zerwania struny, całe ciało przeszywa ostry ból i następuje natychmiastowa utrata erekcji. W ciągu kilku minut, pojawia się silny obrzęk o barwie ciemnofioletowej. Czasami, pęknięcie jest tak silne, że krew wydobywa się z cewki moczowej. Nie będę Was torturował dalszymi, drastycznymi opisami. Dość powiedzieć, że w ramach pierwszej pomocy pomaga ściskanie (ręką) trzonu penisa przez ok. 15 minut i zimne kompresy z lodem. Te 15 minut powinny wystarczyć na pokonanie drogi do najbliższej kliniki urologicznej. Pęknięcia (czy złamania) penisa nie należy nigdy lekceważyć, nawet jeśli byłby to przypadek łagodny, połączony tylko z obrzękiem. Statystyki zaś mówią, że do złamania dochodzi najczęściej podczas masturbacji (43%), a dopiero potem podczas stosunku (28%) lub nawet podczas snu (11%).
[Za duża wyobraźnia też nie jest najlepsza]
Nikomu nie pasuje myśl, że całuje usta, które z niejednego gwinta sperme spijały. Dajesz buzi czemuś, o co obijały się spocone jaja innego faceta. Nawet nie wspomnę tutaj o minecie. Ja pierdolę. Idę się wyrzygać...
[Historia]
Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to ja slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi: "Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept:
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku !
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942 w Guadalcanal orazLee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept: "Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial: "George Bush seniordo japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno:
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym.
w Bialym Domu - odparl Suzuki ber drgnienia oka Na to inny uczen wstal i krzyknal:
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor.
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w Warszawie w 2003 roku.
[FC]
Birth, Copulation And Death... Is This Your Life?
[Robienie sobie tatuaży w tym miejscu grozi impotencją]
A dlaczego warto wytatuować sobie 1000 zł. Na członku?
Możesz trzymać swoje pieniądze w garści.
Widzisz jak rośnie twój kapitał a twoja kobieta może przejebać ile chce.
[Ehem]
Nie brakuje w naturze przykładów, że samce są powołane do życia w jednym tylko celu - jako tragarze genów. Samice niektórych gatunków jak modliszka zjadają partnera po akcie zapłodnienia. Są gatunki, gdzie samiec po zapłodnieniu degeneruje się i umiera - jak łosoś. Kpiną z samczej roli wydaje się ryba zwana diabłem morskim. W tym gatunku maleńki samczyk jest wręcz zredukowany do organów płciowych. Przyczepia się do kilkakrotnie większej samicy, po czym żyje, jakby był jej pasożytem: pobiera pożywienie z jej organizmu, podłącza się do jej układu krwionośnego. Żyje jako jej narośl, tylko po to, by na jej żądanie wydzielać nasienie. Z kolei żabnica ma na sobie pół tuzina zestawów genitaliów swoich partnerów, którzy obumarli, i sama decyduje, którego prącia użyć.
[Cztery etapy zacieśniania znajomości]
1. Rączka w rączkę.
2. Rączka w toto.
3. Toto w rączkę.
4. Toto w toto.
Na którym etapie obecnie jesteście?
[Rozwalające]
Gdyby tak policzyć wszystkie krzesła na świecie, to i tak by to nic nie dało.
[jw.]
tak, jestem co prawda jako ten cymbal brzmiaca, ale za to co to kurwa za brzmienie!
[Beznadziejność mężczyzn]
Wielu z Was jest wlasnie beznadziejnych, ale przekonanych o swojej wspanialosci. To jest czasem zalosne...
- majac brud pod paznokciami i zepsute zeby, nieraz smierdzac potem albo fajkami, piwem - probujecie poderwac panne, jesli ona Was odrzuca, to nie mozecie pojac czemu ta wariatka mnie nie chce
- jestescie czesto skapi, nie stac Was na porzadny night club, a ruchac sie chce, wiec czesto bezskutecznie szukacie w internecie i oczekujecie zlotych gör. Na dziewczyne nie jestescie sklonni wydac wiecej niz 5 zl i kalkulujecie jakbyscie byli kupcami z Albanii
- macie kiepskie pojecie o potrzebach kobiet, a zabieracie sie do uprawiania sexu z nimi. To tak jakbym ja wyskoczyla na stadion i zaczela grac w pilke noznä
- czesto nie umiecie gotowac, uprac swej bielizny, pod pieknym garniturem skrywacie nieswieza koszulke, nie macie gustu ani poczucia estetyki, wiec nie dziwcie sie, ze niektore panie wzdychaja do Brada Pitta, bo skoro maja na codzien flejtucha i lenia, ktory siadzie przed tv, wypcha brzuch i do tego jeszcze beka i zyczy sobie byc obsluzonym przez kobiete - to nie ma sie co dziwic
- nie doceniacie kobiet, ich ciepla, wrazliwosci, piekna wewnetrznego, jestescie czesto takimi egoistami skoncentrowanymi na swych potrzebach, ze po prostu jestescie slepi. Ten serwis jest dowodem Waszej beznadziejnosci i prosze mi tu nie argumentowac stwierdzeniami typu "prokreacja" i "meskie potrzeby". Kazdy czlowiek ma potrzeby, ale wartosciowy czlowiek potrafi byc czlowiekiem, miec bogate wnetrze, dazyc do szczytnych idealow i internet nie jast dla niego stertä serwisöw erotycznych.
- jestescie tak perwersyjni i wyrafinowani, czesto niektorych bym rozstrzelala- pedofilow, zoofilow i tym podobnych. Dzieci i zwierzeta sa pod scisla ochrona, a Wy traktujecie je ja kobiekty seksualne, co jest nieludzkie, obrzydliwe i godne potepienia. Tak, wiem, nie wszyscy, ale ponizej jest gdzies topik "14 letnie korwy z Krakowa" czy jakos tak. To ja sie pytam, nie macie sumienia myslec o tak mlodej dziewczynie, nieprzygotowanej do sexu i nierozwinietej do tej sfery zycia, jako o pannie do pieprzenia ??!! Co dzien w necie napotykam sie na podobne ogloszenia, wymiany fotek, kaset itp... wiec jest to zjawisko powszechne. To kolejny dowod Waszej ogromnej upadlosci i niskosci...
- Jestescie glupi. Czesto poziom Waszej wiedzy jest po prostu kompromitujacy, nadrabiacie glupiä minä i gadkä, ciezko Wam strawic inteligentnä, samodzielnä kobiete, ciezko przyznac sie Wam do wlasnych slobostek, przeprosic. Macie czesto tak waskie horyzonty myslowe, proporcjonalnie do Waszych marzen o "waskich cipkach kalibru..." Macie malä wrazliwosc, a jesli jestescie wrazliwi, to nie potraficie z tym dobrze uchodzic, tylko ukrywacie w sobie uzajac za niemeskie pewne zachowania.
- Walczycie miedzy sobä, meska ambicja prowadzi Was nieraz do zguby
- nie szanujecie kobiet starszych, czesto mam wrazenie, ze jeszcze pare lat i przestanie kobieta byc kobieta. Jako synowie bywacie bezwdzieczni i chlodni, nie potraficie okazac wdziecznosci matkom za ich trud.
- Wasza sztuka wyrazania w erotyce jest kolejna kompromitacja. Na szczescie byli tacy jak Lesmian i Mickiewicz, Mozart, wybitne jednostki ku radosci kobiet. Nastepnym razem zanim powiedzie "ciagnac laske", "robic druta", "pieprzyc w tylek", "cycata malolata", "wyrucham mezatke" - zastanowcie sie troche co soba reprezentujecie
- poziom Waszej higieny bywa tragiczny, nie wspomne juz o pielegnacji ciala. Niedomyci pryskacie sie perfumami, strach Wam do majtek zajrzec, na romantyczne, namietne calowanie Waszego ciala odchodzi ochota, nie mowiac juz o polykaniu Waszych plynow. Stopy Wasze to juz chyba zapomniana strefa, zadko ktöremu mezczynie mozna wycalowac i wypiescic stopy, popatrzec na nie z przyjemnosciä. Jezyka i nosa do stref intymnych czesto nie mozna wsadzic, aby nie zwymiotowac. Nie ma nic zlego w pachnyacym, czystym lebku (glowie) z lupiezem, bo lupiez to nie brud, ale ochydne sa tluste nazelowane czy zaniedbane wlosy (szczegölnie u posiadaczy bujnych kudel). Wasze posladki to cos w stylu "popatrz ale nie caluj i nie piesc, bo zachorujesz od ogromu bakterii".
Oczywiscie to ogolne moje subiektywne zdanie, wiec prosze nie atakowac mnie jakimis stwierdzeniami, prawda czesto w oczy kole, ja wiem, ale czasem prawda otwiera nam oczy. pozdrowka !!
[No właśnie]
Czy na pierszej randce w zwiazkach homosexualnych roże kupują obie osoby?
[Świat wg Juriusza]
A więc Twój związek jest poważny jeżeli:
1. Znasz porę emisji takich seriali tv jak "M jak miłość" lub "Na wspólnej"
2. Libacje trzydniowe nie są już cotygodniową normą, a rzadkim świętem
3. Zaczynasz tracić rozeznanie gdzie jest najtańsza wódka
4. Znasz po pięć sklepów z butami na każdej z głównych ulic swego miasta
5. Serial "Kasia i Tomek" przestaje Cię bawić, bo masz to na codzień
6. Nie spędzasz nocy z kobietami poznanymi kilka godzin wcześniej w knajpie
7. Koszulka zespołu Marilyn Manson przestaje uchodzić za strój galowy
8. Znasz jej numer telefonu, zarówno domowego jak i na komórkę, lepiej niż własny
9. Wiesz jaki okres cyklu właśnie przechodzi z dokładnością co do 15 minut
10. Wyjście samemu do kina już nie jest opcją
11. Prezent na urodziny masz dla niej na miesiąc przed terminem
12. Część Twoich kolegów zostaje określona mianem "żuli" i masz zakaz widywania się z nimi
13. Masz BEZWZGLĘDNY zakaz spędzania czasu z kobietami
14. chyba że mają ponad 60 lat i ponad 90kg.
15. Bierzesz kąpiel częściej niż raz w tygodniu
16. 50zł. to już nie jest kapitał na 3 dni szaleństw tylko na jeden wieczór i to skromny
17. Wino za 4zł. to już nie jest wyrafinowany drink
18. Koszulka, którą nosisz dopiero czwarty dzień nie jest uznana za świeżą
19. Dowiadujesz się, że Twoje ciuchy to łachmany, masz zakaz noszenia połowy z nich
20. Pamiętasz imię osoby koło której się budzisz po masakrycznej libacji
21. Zaczynasz uczyć się gotować
22. Nie przychodzisz pijany na spotkania z Nią
23. 90% połączeń z Twojego telefonu to rozmowy z Nią
24. Po nocach śni Ci się program "Dla Ciebie wszystko" bo widzisz jak pewnego dnia pływasz w basenie pełnym krokodyli żeby zdobyć dla niej nowe buty
25. Rzyganie po krzakach to już nie jest flagowa historia do opowiadania wśród znajomych
26. Znasz ceny tamponów i podpasek
27. Masz Jej zdjęcia na honorowym miejscu w pokoju
28. Twego ciała nie pokrywają nowe sznyty co tydzień
29. Nie opowiadasz dowcipów o sexie analnym, Żydach, homoseksulistach, chlaniu, ćpaniu, rzyganiu
30. Słowa kurwa już nie jest przecinkiem w każdej Twej wypowiedzi.
[Wyznania byłego frajera]
kiedys bylem frajerem... zabiegalem o wzgledy dziewczyny, bylo pieknie, ja bylem mlody i glupi.... pierwsza fascynacja szybko mijala - i co potem - kop w dupe ! rzucaly mnie jedna za druga... zawsze szybko sie angazowalem uczuciowo,a potem strasznie przezywalem rozstania... w rozpaczy nie moglem jesc, nie moglem pic.... i myslalem co ze mna nie tak, ze mnie tak traktuja... i przyszedl moment w ktorym postanowilem, ze odtad chocby nie wiem co, nie zaangazuje sie uczuciowo, bede na kazdym kroku olewal sprawe. postanowilem zemscic sie na calym babskim rodzie za wszystkie doznane z ich strony krzywdy. i nie uwierzycie, ale na efekty dlugo czekac nie musialem... teraz role sie zamienily - to one staraja sie zabiegac o moje wzgledy... zasada jest prosta - im wiekszym jestes skurwielem tym lepiej dla ciebie, jezeli nie przekroczysz tylko pewnej umownej granicy ( oczywiscie jest to olbrzymie uogolnienie, ale mi sie sprawdzilo w wiekszosci przypadkow ). wedlug mnie obecnie wsrod dziewczyn nie ma zapotrzebowania na romantycznych pajacykow
[Co je szpieg? Szpieg je człowiek...]
SZPIEG jest to człowiek, który zawsze nosi strój wieczorowy, czai sie w mroku, a od czasu do czasu zabija innych ludzi. Potem wysyła lisciki, w których zapisuje obłąkańczy śmiech...lecz to kariera dla kogos nie całkiem zdrowego na umysle....
[Definicja]
ludzie pokroju szmaty podłogowej (żadnego brudu się nie boi i wciąż chce by brać ją w ręce)
[xxx]
Większość miłostek kończy się szczęśliwie, pozostałe małżeństwem.
[Jak to jest]
Kobieta poznaje prawdziwego mężczyznę po stosunku.
.
.
Do niej, rzecz jasna.
[Dlaczego ładne laski są samotne?]
Na studiach byla fajna laska. Kazdy chcial byc jej chlopakiem. Miala niesamowite powodzenie. Moim jedynym osiagnieciem bylo postawienie jej raz piwa. Chyba nawet nie kojarzyla mojego imienia. Czas mijal. Jej faceci wymieniali sie jak w kalejdoskopie. Na piatym roku spotykalismy sie w grupie coraz rzadziej. Niektorzy juz pracowali, czesc pozakladala rodziny, wiekszosc byla zajeta pisaniem prac magisterskich. Odwiedzilem Kaśkę, bo potrzebowalem jakis materialow z 3 roku, a ona sumiennie prowadzila notatki. Przezylem szok. Okazalo sie , ze jestem fajnym , sympatycznym czlowiekiem. Co nie powiem jest smieszne. Dostalem nawet jakis komplement na temat mojej seksownej lysinki. Nie skorzystalem z okazji. Nigdy by mnie nie pokochala. Przebierala zbyt dlugo, a ja mialem byc z braku laku...
Druga historyjka jest bardzo podobna. Do dzisiaj mam dobra kolezanke, bardzo atrakcyjna kobieta. Gosia czeka na krolewicza na bialym koniu. Miala wielu chlopakow, ale zaden nie sprostal jej oczekiwaniom. Powody byly rozne np. : zapomnial kwiatow, powiedzial cos nie tak, urazil mamusie. Do dzisiaj Goska nie potrafi zrozumiec, ze faceci to tacy normalni ludzie, z krwi i kosci. My nie mamy nic wspolnego z tymi boskimi goscmi z telewizji, ktorzy sa zawsze ogoleni, zawsze powiedza co trzeba, zawsze maja czyste buty, pamietaja o rocznicach, nigdy nie klamia, sa odwazni, szlachetni itd, itp. Mysle, ze normalny facet ma chociaz jedna wade i nalezy mu ja wybaczyc i pokochac takim jakim jest. Wtedy zycie jest latwiejsze i moze sie okazac, ze nie kazdy facet jest glupi, prymitywny itd.
Zdaje sobie sprawe, ze te historyjki nie sa trafne w kazdym przypadku, ale mysle, ze wiele samotnych, pieknych pan odnajdzie w nich cos dla siebie.
[O Kolumbie]
podziwiam odwage i wiare (self-confidence) krzysztofa kolumba, ktory wybral sie do ameryki bez wizy i bez zadnego zahaczenia myslac, "jakos to bedzie" i rzeczywiscie, udalo mu sie dotrzec, zarobic i wrocic do kraju (do hiszpanii), a ponadto zdobyl slawe po wieczne czasy.
[Makabresque]
Zaczęło sie bardzo niewinnie. Otóż złozyło sie ze akurat zostałam sama w domu i mi sie zachciało, a ze nie mam chłopaka to sie zaspokajam czymkolwiek: wibratorem, ogórkiem, itp. Jednak dzisiaj postanowiałm sie zaspokoc czym innym. Z rana było w domu sprzątanie. Mama zostawiła odkurzacz i pojechała po nowe worki. Jako że odkurzacz przyciągnał mój wzrok, postanowiłam sobie ulżyć rurą od odkurzacza. Taka długa i szeroka... No więc rozłożyłam nogi i zaczęłam sobie wsadzac te własnie rure od odkurzacza... Było cudownie. Jednak w pewnym momencie zauwazyłam, że nasz kot Mruczuś się szwęda obok odkurzacza, ale nie przejmowałam sie tym, a tylko zaczełam sobie wsadzać rurę jeszcze głębiej. No i w pewnym momencie stało sie coś strasznego. Mruczuć położył się na odkurzaczu na przycisku "power", a że odkurzacz był podłączony do prądu, natychmiast się włączył. Ciąg był taki silny, że nie mogłam sobie wyciągnąć rury! Próbowałam z całych sił, ale nic... Wszystko dlatego, że ja jeszcze nie jestem dośc silna, a odkurzacz, jako że mamy duże mieszkanie, jest bardzo duży i ma dużą moc. Krzyczałam do Mruczusia, aby jeszcze raz nacisnał przycisk, ale on sie przestraszył mojego krzysku i uciekł. Nie mogłam nic zrobić... A odkurzacz wciąż ciągnąć i ciągnął... I w pewnym momencie poczułam straszny ból i coś jakby mi sie rwało... To odkurzacz zaczął wciągać moje jajniki... Strasznie mnie to bolało i krwi trochę straciłam. W wielkim cierpieniu doczłapałam się nieco bliżej odkurzacza i z całej siły walnełam nogą w przycisk "power". Uff, udało się... Wyłączyłam odkurzacz. Ale ból nie pozwalał mi mysleć, co dalej. Przecież straciłam jajniki! Co ja biedna mogłam zrobić? Zrobiłam tylko to, co powinnam w pierwszej kolejności: wzięłam tabletki przeciwbólowe, wytarłam krew gazikami i kopnełam bardzo mocno Mruczusia w tyłek. Na koniec opróżniłam worek od odkurzacza i zauwazyłam tam swoje jajniki. Ach, jaki to był żal tak je wyrzucać do kosza, ale cóż. Były totalnie postrzępione, żadnego z nich już użytku...Pożegnałam się z nimi do końca życia. Wstydziałam się iść z tym do lekarza, a sama nie mam pomysłów na pozytywne rozwiązanie swojego problemu. Mama to by mnie tylko skrzyczała... I teraz zwracam sie z próbśbą do Was: co mam zrobić??? Skąd wziąć nowe jajniki i kto mi je wstawi??? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie opinie i porady.
[Jakieś skargi?]
Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję.
[Wszystko o moim ojcu]
dlubie w nosie
dlubie w uchu dlugopisem (czesto moim!)
czysci paznokcie nozem
chodzi z otwartym rozporkiem (na ulicy tez, sprzatajac przy domu)
Gdy przygotuje danie dla wszystkich to bierze i ze wspolnego naczynia je (zamiast sobie nalozyc)
nie goli sie jak nie musi
puszcza baki
myje sie tylko na jakas okazje albo na wizyte do lekarza
jak jest zimno to ubiera sie na pizame
harka do zlewu
kazda kobiete przepusci pierwsza przez drzwi i moja kolezanke, a przede mne
pcha sie na chama.
wyzywa mnie od bydlecia, gnoja, potwora
jak dam mu cos do przeczytania to wraca polepione bo dlubie w nosie
To samo sie tyczy dlugopisow.
Dodam ze forse ma i ma wyksztalcenie i niby maniery na zewnatrz, chociaz
pochodzi z ciemnej wsi
Zazdroszcze innym kulturalnych ojcow. Pewnie mnie potepicie, ale wyobrazcie
sobie takiego ojca. Kiedys kolezanka przyszla a on czytal gazete i dlubal w
nosie. Myslalam ze sie ze wstydu spale. Jak mozna kochac kogos kogo sie nie
szanuje??
[Cytaty Włodzimierza Szaranowicza]
skoki narciarskie:
- Schmidta wywłaszczyło po wybiciu z progu...
- Doleciał do 120 metra, ale wylądował około 116...
- Dobrze dobrze!, Fenomalnie!!!, Chociaż może trochę za krótko, te 112 m. Ajjjj... Bez sensu...
- Skoczył zdecydowanie lepiej, jednak był to skok zdecydowanie gorszy...
- Roberto Cecon to mistrz ciągnięcia...
- Martin Schmidt, jak wiemy wrócił z Lillelhamer, gdzie był ze swoim młodym partnerem Hocke...
- na razie zajmuje pierwsze miejsce, ale nie jest to dobra pozycja wyjściowa.
- Oj Hannawaldowi trochę nie wyszło, czyżby spadek formy... a nie, to był przedskoczek!
- Termika - jak sama nazwa wskazuje - chodzi o wiatry...
- Peterka zdobył Puchar Świata w sezonie dziewięćdziesiąt siedem na dziewięćdziesiąt dwa.
- Podczas igrzysk w Salt Lake City Adam osiągnął to, na co tak długo czekaliśmy od sukcesu Wojciecha Fibaka.
- Coś na kształt uśmiechu na twarzy Ahonena.
- Ten skok był wyraźnie dłuższy od Szwajcara...
- Ten 'przyruch' Hannawalda powoduje u niego doskonały 'tajming'.
- Skoczył słabiej, nie najlepiej, ale dłużej o 6 m.
- Ma taką niewinną buzię, zawsze wesoły, uśmiechnięty, skory do żartów, wygłupów i kawałów, a ma już 30 lat. (o Goldim)
- Ale taki sezon jeszcze się nie zdarzył Goldiemu w tym roku...
- On to ma wyjście - z podudzia do wyprostu. Uda ma fantastyczne!
- Dynamicznie wyszedł z progu, ach, to jego ułożenie bioder w locie!
- O Małyszu: "Posłaniec Nadziei" i "Ambasador naszych aspiracji europejskich"
- O Bachledzie: "jest dynamit! Udane wyjście z progu!... i... źle...
- Goldi skakał zapładniając wyobraźnie...
- Dość szczęśliwy upadek Rosjanina...
- Morgenstern ma błyskawiczne uda...
- Szuka, szuka powietrza...
- Hannawald jest pod takim obstrzałem, że postanowił publicznie się odsłonić ze swoją dziewczyną...
- Kasai zapętlił się w kwadraturę koła...
- Coś mu stało się z głową... (o Kranjcu)
- Kurczy się nasz Harry Potter skoków narciarskich...
- Tak!!...jest!!. ..Będzie daleki skok!!...A jednak... Zabrakło powietrza na dole...
- Dobrze skoordynowany automatyzm rozpada się... (o Peterce)
- Rosjanie przebudzili się... ale niestety skaczą gorzej niż w zeszłym roku...
- Najdłuższa liczba metrów w tym sezonie.
- Sędziowie docenili jego walkę w locie...
- Szkoda, że...Goldberger nie jest Japończykiem!!!
- Spaeth długo dochodzi...
- Szanowni państwo, jesteśmy już po pierwszej kolejce... (przed 2 serią sobotniego konkursu w Kuusamo)
- To oczywiście Andreas Widhoelzl, wszyscy znają tę twarz... (na ekranie Ahonen)
- Oj, poważny błąd, zawodnik skrzyżował narty zaraz po wyjściu z progu, to tak, jakby zaciągnął hamulec ręczny w samochodzie...
- Wiatr cofnął Małysza o jakieś 4 metry...
- Końcówka zapowiada się nam niezwykle eksplozywnie...
- Hess nie puszcza jeszcze Hannawalda, bo coś wciąż wisi w powietrzu...
- Trudna sytuacja rodzinna nakazuje mu dokonać wyboru: zrezygnować ze skoków lub poszukać innej pracy... (o Mateji)
- Małysz poszedł wczoraj na przebieżkę, ale sobie nie pobiegał, bo musiał uciekać przed fanami.
- Żeby Adam na dole miał dobre wiatry!
- Podczas pokazywania wyników - po konkursie: "Bachledy na razie nie widać... pewnie będzie w trzeciej dziesiątce... Na pewno będzie na następnej stronie... o, nie ma, to na następnej już na pewno... też nie ma... musiałem gdzieś przegapić... O! właśnie dostałem informacje, ze Bachleda jest na 14 miejscu!"
- Majkel Uhrmann.... Michael, przepraszam...
- Takie niemieckie "zieeeh", znaczy ciągnij. Hannawald umie ciągnąć!!!
- Ritzerfeld, dziewiętnastolatek,...Hess ma do niego słabość...
- Ahonen dał z siebie odrobinę radości... a jednak nie...
- Tami Kiuru... dostał podmuch i otworzył się w powietrzu!
- Wykorzystał wszystko, czym obdarzyła go natura... (o Hannawaldzie)
- Nawet skoczkom zdarzają się czasami ludzkie odczucia...
- Uwaga proszę państwa! Leeeeeeeeci Ahonen i jeeeeest!!! Przewrócił się!!!
- Japończycy odmładzają ekipę skoczków. Przykładem jest nowa twarz w drużynie japońskiej Akira Higashi (o 32 letnim Japończyku)
- Hannawald eksplodował, a to zawsze pozostawia ślad..
inne:
- Widzę pewne ożywienie w kroku naszego chodziarza... (o Korzeniowskim)
- Ten zawodnik to stary wyjadacz parkietów. (o koszykarzu)
- Piękny okres w wykonaniu naszej zawodniczki. (o lekkoatletce)
[Życie po blogu]
(...) peunta jest taka, że ludzie są wszędzie tacy sami i trzeba wreszcie nauczyć się z nimi żyć, a nie od nich uciekać łudząc się, że gdzieś tam w multiplexie czeka miliard kompanów do grobowej deski.
[Kto daje i odbiera, ten się w Piekle poniewiera]
W książeczce o przyjaźni, którą czytałam, tak napisano, cytuję fragmenty:
Mary daje Fredowi na urodziny prezent za 500 dolarów. Kiedy przychodzą urodziny Mary, Fred zjawia się z bukietem stokrotek. Mary jest zdruzgotana i wybucha: "Co za taniocha! Wydałam na Twoje urodziny tygodniową pensję, a ty przynosisz mi jakieś żałosne kwiatki!"
Posługując sie utartymi konwencjami, można by pomyśleć, ze Frank upokorzył Mary, że to nie była uczciwa wymiana. Ale dawanie nie ma nic wspólnego z WYMIANĄ. Kiedy dajesz, to DAJESZ.
Dajesz cos komuś w prezencie, bo chcesz, żeby to miał. Dajesz, bo cchesz dać. Jesli nie chcesz dać, to też jest w porządku.
Problemy powstają wówczas, gdy "dajemy", oczekując czegoś w zamian. Mary pisze na kartce urodzinowej: "Wszystkiego najlepszego, Fred. Mam nadzieję, że będziesz zadowolony z nowego stereo. Twoja Mary". Między wierszami jest komunikat: "MOje urodziny są w sierpniu. Jeśli nie wydasz na mnie co najmniej tyle samo, Fred, jesteś tanim kretynem i możesz poszukać sobie innej dziewczyny".
Czesto dajemy coś innym w formie poświecenia; rezygnujemy z wolnego czasu lub mozliwości zawodowych na rzecz naszych partnerów, dzieci czy przyjaciół. Potem mówimy im: Poswięciłem sie dla ciebie!, zeby na pewno o tym wiedzieli i poczuli się źle.
Bądź w tych sprawach dorosły. Dokonaj wyboru. Chcesz coś zrobić, zrób to. Nie chcesz, nie rób. Porzuć gadki o poświęceniu. Niech druga osoba będzie ci wdzięczna, ale niech nie czuje się winna.
Jeśli mówimy: "Przyjmij to...
a) pod warunkiem, że TO docenisz
b) pod warunkiem, że MNIE docenisz
c) pod warunkiem, ze zrobisz z tym co ci powiem
d) pod warunkiem, że DOSTANĘ COŚ W ZAMIAN
e) pod warunkiem, że będziesz się czuł winny" -
- to nie dajemy wcale. WYMIENIAMY.
[Zeznania onanistów]
1. ja zaczolem gdy mialem 10 lat i do 13 roku zycia nie mialem wytrysku a potem jak wystrzelilem to mi reke prawie urwalo.
2. Jak walisz 30 razy dziennie to niby skąd ma się ta sperma brać w takich ilościach??? Zrub se ze 3 dni przerwy to jak pierdykniesz o ściane to tynk poleci.
[Niemcy szukają głupich fok]
Czesc,
pozwol ze sie przedstawimy.
My jestesmy takie male Film-Studio i robimy erotyczne filmy.
My robimy tylko filmy w ktorych mlode (18-20) dziewczyny sobie same robia, innych filmow nie robimy.
Teraz mamy zamuwienie na serie " GOLENIE". To tak idzie:
Dziewczyna przychodzi do domu, rozbiera sie i idzie pod prysznic. Juz pod prysznicem troche na sobie robi.
Jak sie umyla to sie na dole goli i zaczyna na sobie robic. Wychodzi z lazienki polorzy sie na lurzko i......
A teraz do ciebie:
My ciebie do niemies zapraszamy i placimy:
150 EURO
HOTEL
Bilet powrotni do polski
Przy tym filmie jest tylko jeden kamerzysta i ON CIEBIE NIE DOTKNIE!!!!!! Ten kamerzysta rozumie i muwi po polsku.
Jak on ten Film zrobil idzie on od ciebie. W nastempnym dniu on ciebie do pociangu odwiezie.
My ci dajemy gwarancje, ze ty nie musisz z zadnym facetem seks robic!!!!!!!
Masz interes? Masz pytania?
Napisz
[Faceci, mierzycie sobie?]
tak, mam miarke na scianie w kiblu i co rano po oddaniu moczu sprawdzam, czy nic sie nie zmienilo...
[Femme fatale]
W miejscach publicznych staraj się nie zwracać na siebie uwagi: nie klnij, nie wrzeszcz, nie sikaj, i nie rzygaj, bo ręczę Ci, że wpadniesz w tarapaty.
[Same old song]
Nic łatwiejszego niż zmienić kobietę przeciętną w wyjątkową. Wystarczy ją pokochać.
[Trzech facetów , którzy nie mogli mieć dzieci]
Lenin - bo nie znosił ucisku
sw.Mikołaj - bo mial zakrzywiona laske i worek na plecach
Wedel - bo mial interes w czekoladzie
[Myśliwska rada]
Jeżeli chcesz złapać autobus, musisz myśleć jak autobus.
[Mądrość]
Spadochroniarze to ludzie, którzy schodzą z drzew, na które nie wchodzili.
[Przysłowie revisited]
Jak nie wiatr w oczy, to chuj w dupe.
[Tyler Durden mówi]
I look like you wanna look, I fuck like you wanna fuck, I am smart, capable and most of all I am free in all the ways that you are not.
[Dżakuzi cebulowe]
A ja lubie nażreć się cebuli i pierdzieć wniebogłosy, napawa mnie to wstrętem ale muszę to robić , żeby mi boku nie rozerwało. Dobrze jest też w takiej sytuacji siedzieć we wannie , wtedy wokół ciebie odbywa się wonne jacuzzi. To cała orgia smrodu z bąbelkami.
[X]
God: "Im No. 1".
No pix, plz.
Uz my name nicely.
Day7=holy.
Take care of mum'n'dad.
Don't kill,
scrU round,
steal
or lie.
Keep yr hands (&eyz) off wot isnt yrs.
[;)]
Są tylko 10 typy ludzi - ci, którzy znają system dwójkowy i ci, którzy nie znają.
[Rozmówki polsko-amerykańskie]
A.: ... w Iraku walczymy o wolność i demokrację dla zwykłych ludzi ...
P.: ... i o kasę dla amerykańskich koncernów ...
A.: ... WP na twoim pasie to Warsow Pact ...
P.: ... w Polsce używamy języka polskiego ... a nie angielskiego ... po polsku ten układ nazywał się Układ Warszawski ... więc wtedy byłoby ... U -niform - W -hisky ...
P.: ... Schwarzenegger nie może zostać prezydentem US ...
A.: ... oczywiście ... że może ... jeśli ludzie go poprą ... tak jak Reagan ... też był gubernatorem ... a potem został prezydentem ...
P.: ... ale tylko osoba urodzona w US może zostać prezydentem ...
A.: ... nie ... oczywiście ... że się mylisz ... każdy obywatel US może zostać prezydentem ...
P.: ... wiesz co ... chyba jesteś w błędzie ...
A.: ... zaczekaj zadzwonię ... ... miałeś rację ... skąd to wiesz ...
P.: ... w Polsce ... o takich rzeczach uczymy się w szkole ...
A.: ... wy Polacy pijecie dużo alkoholu ...
P.: ... nie my nie pijemy więcej niż wy ... ile puszek piwa musisz wypić ... żeby czuć się ... funny? ...
A.: ... hum ... gdzieś tak trzy ... cztery puszki ...
P.: ... no widzisz ... ja muszę wypić osiem ... dziewięć ... że coś poczuć ...
P.: ...dlaczego przychodzisz na służbę ze złamaną nogą i z gipsem? ...
A.: ... bo nie dostanę wypłaty ... jeśli nie będę pracował ...
A.: ... skąd jesteś? ...
P.: ... z Krakowa ...
A.: ... no tak ... ale z jakiego państwa? ...
P.: ... z Polski ... nie widzisz flagi na rękawie munduru? ...
A.: ... widzę ... ale nie znałem jej ...
P.: ... a ty pewnie jesteś Amerykaninem ... zgadłem? ... tylko Amerykanie są kiepscy z geografii ...
P.: ... skąd jesteś? ...
A.: ... z Sacramento ... to miasto w ...
P.: ... wiem ... wiem ... to stolica Kalifornii ... ponad trzysta tysięcy mieszkańców ... słynny kanał łączący miasto z oceanem ...
A.: ... skąd to wiesz? ...
P.: ... byłem wczoraj na filmie Blackhawk Down ...
A.: ... nie będę z tobą rozmawiał ... jesteś anty-amerykański ...
P.: ... a ja z tobą zawsze będę rozmawiał ... ja nikogo nie dyskryminuje z powodu innych poglądów na świat ...
A.: ... no nie gniewaj się ... ty zawsze mówisz źle o Amerykanach ...
P.: ... to tylko z grzeczności ... żeby było o czym rozmawiać ... jeśli będziemy mieli takie samo zdanie ... to nie będzie żadnej dyskusji ...
A.: ... masz rację ...
P.: ... ale ty musisz zgodzić się ze mną ... że Amerykanie dali dupy w Somalii ...
A.: ... nie! ... nie gadam z tobą! ...
Chief - A.: ... dlaczego podważasz morale moich żołnierzy ...
P.: ... nie podważam ... mówię to co myślę ...
Chief - A.: ... to taka moja prośba ... nie rozmawiaj na takie tematy ... z żołnierzami amerykańskimi ...
P.: ... dobrze ... Sir ... czy to jest amerykańska demokracja i wolność słowa? ...
[Chuj wojnie]
"War does not determine who is right - only who is left".
(Bertrand Russell)
[The best of, vol. 2]
Telefon do RM: - Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja. Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem.
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Polaków to powinno się rozróżniać po nazwiskach. Np. Płotka, Kąkol, Krawiec, Hebel... od razu widać, że to prawdziwi Polacy z dziada pradziada...
o. Jacek: - Tak, ma pan rację... Tylko z tym Heblem to ja bym dyskutował...
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym stopniu co narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne reakcje chemiczne. Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Każdy liberał jest durniem, a każdy dureń - liberałem.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja.
o. Jerzy: - To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć lat i opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu koledzy i koleżanki i zaproponowali: założymy bandę. I założyli... podwórkowe kółko różańcowe. Takie wspaniałe dziecko...
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Od kilku lat postanowiłam walczyć z tymi wstrętnymi wulgaryzmami w języku polskim. Na przykład idę przez park i słyszę, jak młodzi ludzie - tacy po trzynaście, czternaście lat - co drugie słowo tylko kurwa i kurwa. No to podchodzę do nich i mówię: "Ja wam, gówniarze jedni, zaraz nogi z dupy powyrywam". I wie ksiądz, że to skutkuje...
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Jest takie przysłowie: "Jedno jabłko zjedz dziennie, a lekarz będzie z daleka od ciebie". Żydzi to jabłko zamienili na czosnek i teraz wszyscy porządni ludzie są z daleka od nich.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem właśnie takiego pochodzenia...
o. Jacek: - Współczujemy pani wszyscy...
¤ ¤ ¤
transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka:
- Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała dziewczynka... Ile masz lat? No co, nie umiesz mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile masz lat? Głupie jakieś to dziecko, czy co?
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Jak się do was dzwoni, to trzeba pochwalić Maryję zawsze dziewicę... prawda?
o. Jerzy: - Tak jest przyjęte.
Słuchacz: - Ale to przecież było dwa tysiące lat temu, to skąd wiadomo, że ona jest nadal dziewicą?
o. Jerzy: - No... pan sobie musiał dzisiaj nieźle golnąć.
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Jedziemy właśnie z pielgrzymką rowerową dookoła Polski, a na koniec do Częstochowy i co pięć kilometrów stajemy i odmawiamy różaniec.
o. Rydzyk: - To pięknie, tylko czy w ten sposób dojedziecie do Częstochowy w tym roku?
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Postanowiłem w następnych wyborach głosować na Platformę Obywatelską.
o. Rydzyk: - No to pan cierpi na schizofrenię. Trzeba się przebadać, a ja pana na razie wyłączam.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają... mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja?
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Ja już z nerwów to nie mogę słuchać tych głupot, które wy wygadujecie. Gdybym miała jakąś spluwę, to bym wam wszystkim w łeb wypaliła.
o. Rydzyk: - No i widzicie państwo to komunistyczne miłosierdzie, które czasem do nas telefonuje, te esbeckie metody "w łeb bym wam wypaliła". Ech... sam czasem żałuję, że nie mam - jak to ta pani powiedziała? - że nie mam spluwy! Trzeba siać...
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się dodzwoniłem. Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez przerwy na tych Żydów nadajecie...
o. Rydzyk: - No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas podzwoni.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- W Koszalinie podszedł do mnie taki jeden i prosi o pięćdziesiąt groszy, a ja musiałem nos zatykać i uciekać... taki był niemyty. Dlaczego oni się nie myją? Kochani, trzeba się myć i siać, siać, siać... bo tylko jak będziemy siać, to zgasimy płomień nienawiści.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek tego Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo. Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem, jak to powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.
o. Jacek: - No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było powiedzieć: uprawiają deprawację.
¤ ¤ ¤
fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock:
Jest nas tu na Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo katolickiej, pięknej, wspaniałej młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset osób. A dookoła tłum... ze dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach szatana.
Widziałem dziewczyny, nagie dziewczyny z kartkami: "Oddam się za pięć złotych". Mój Boże... Jak one siebie cenią... za pięć złotych... To jest chyba jakaś gorsza kategoria ludzi.
Tu są tysiące smutnej, bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się śmieją.
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka.
o. Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne...
¤ ¤ ¤
o. Jerzy: - Ekonomia to jest coś takiego: mam w domu odkurzacz i muszę się zastanowić, czy odkurzać codziennie, czy też sprzedać ten odkurzacz i za te pieniądze wynająć sobie firmę, która będzie mi odkurzała.
Słuchacz: - Wie ksiądz co? Ja myślałem, że my rozmawiamy poważnie, a ksiądz tu jakieś brednie opowiada. A ten odkurzacz to niech sobie ksiądz w dupę wsadzi. Szczęść Boże!
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Jest taka gazeta "Fakty i Mity" i wszyscy tam pracujący przedtem pracowali w departamencie czwartym UB. A ten ksiądz, który porzucił kapłaństwo... Ja się modlę za niego i to nic nie daje, bo on jest coraz bardziej jakiś pokaleczony. Na niego to już nawet sierpa i młota szkoda używać...
¤ ¤ ¤
Młoda słuchaczka RM:
- Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na nim obrazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam pijanego tatusia.
o. Jacek: - Przestał pić?
Młoda słuchaczka RM:
- Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Wychowanie do życia w rodzinie. Ja wiem, co to jest... To jest wychowanie w polskich szkołach do życia w burdelach. Niech mi ksiądz nie przerywa. Ja mam osiemdziesiąt lat i już przed wojną bardzo często widziałem takie młode, zdeprawowane dziewczynki w burdelach we Lwowie.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Mam właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te ręce potem domyję...
¤ ¤ ¤
dobranocka w RM:
- Masz na imię Wojtuś? Jak pięknie i bardzo ładnie zaśpiewałeś piosenkę, więc mamy dla ciebie nagrodę. Mam w ręku kasetę o podwórkowych kółkach różańcowych. Chcesz taką kasetę?
- Nie!
¤ ¤ ¤
rozmowa na antenie RM:
- Proszę powiedzieć słuchaczom, dlaczego zdecydował się pan kandydować w przyszłych wyborach do Sejmu.
- Bo Polska jest sprzedawana i tylko Radio Maryja o tym głośno mówi. Jak będę posłem, to w każdym urzędzie, na ulicach i nawet w restauracjach będą wisieć głośniki nadające tylko audycję ojca dyrektora. Bo jak Polacy nie mają żadnych wartości, to niech chociaż mają wartości chrześcijańskie. Jestem też przeciwko eutanazji nienarodzonych dzieci.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na wódkę. Ale jak chciał już sprzedać radio, na którym słucham Radia Maryja, to się zdenerwowałam.
¤ ¤ ¤
o. dyrektor: - Pani Agnieszka? Jak miło... Prosimy o pani świadectwo...
Słuchaczka: - Trzeba siać, siać, siać, siać, siać... Siać...
o. dyrektor: - Zamurowało panią z tym sianiem, czy co?
¤ ¤ ¤
ojciec dyrektor w pogadance: - Pojawiły się billboardy reklamujące miesięcznik... tak zwany dla mężczyzn. A na nich była naga kobieta. Wyuzdana, wstrętna, brzydka. Idę i widzę tych wszystkich młodych mężczyzn, którym na jej widok ślina z gąb cieknie. Szatan, mówię wam, szatan.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Tadeusz? Dzień dobry. To ja - Maria...
o. Rydzyk: - Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej Marii... To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła...
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Całe moje życie to walka z sektą świadków Jehowy. Trzeba ludziom powiedzieć na cały świat, że oni są czcicielami Lucyfera. Nie wolno o nich mówić delikatnie, tylko wprost trzeba to powiedzieć.
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Trzeba raz na zawsze nazwać, kim jest Owsiak. Jest to człowiek rodem z piekła. Taka jest prawda!
¤ ¤ ¤
Gość RM: - Widziałem w Charkowie, jak ten pseudopolski prezydent nawalony był jak wafel.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - "Gazeta Wyborcza" pisze to i to, Urban to i to, te "Fakty i Mity" to i to, a ty to jeszcze bierzesz do ręki. Fuuu!
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Zaraz włączę wam płytę z pięknymi kolędami... nie wiem, dlaczego ona się nie chce uruchomić. No coś podobnego. Ale to nic... puszczę wam inną płytę. Co my tu mamy... o, trzy tenory sławne... ale ona też nie chce działać. Jakieś krasnoludki... no cóż, czyńcie dobro. Trzeba siać.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Nie mówcie, że Kościół jest w kryzysie, bo jak będziecie tak mówić, to za chwilę wy będziecie w kryzysie.
¤ ¤ ¤
Rozmowa słuchaczki z księdzem na antenie RM:
- Jak ksiądz może mówić, że wymalował kościół. Ja mieszkam akurat w tej parafii i wiem, że ksiądz wymalował ten kościół za pieniądze parafian i rękami parafian.
- Tak, ale jak przyszedłem, to zastałem syf w tym kościele.
- Co ksiądz zastał?
- No mówię, że syf, po polsku pani nie rozumie?!
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Tak patrzę, a teraz chodzą tacy różni za klerykami i wołają na nich pedały. I kto to zrobił? "Gazeta Wyborcza" to zrobiła, "Rzeczpospolita" to zrobiła, "Fakty i Mity" to zrobiły. To jest morderstwo w biały dzień. I to gdzie? W kraju katolickim...
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - I popatrzcie, jacy zdrajcy dostali się do polskich elit... do Sejmu. Chcą zabijać nienarodzone dzieci. Posłanki! U mnie w rodzinnym domu takie kobiety określało się słowem zdziry.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Pewna matka zapytała mnie, co w takim razie ma czytać jej syn. Odpowiedziałem, że lepiej niech już czyta "Main Kampf" Hitlera niż "Harry'ego Pottera".
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Szatan potrafił mamić wielkich świętych, pokazując im się pod postacią Matki Boskiej czy Jezusa, to co dopiero mówić o dzieciach, którym ukazuje się pod postacią Kaczora Donalda i Harry'ego Pottera?
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Kiedyś pomyślałam sobie, że może ci ateiści mają jednak rację, że Boga nie ma i wtedy przeraziłam się i zawołałam na cały głos: "Boże, ratuj" i Bóg mnie uratował, ale szatan wracał jeszcze kilkakrotnie.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Proponuję, aby na antenie Radia Maryja mówić o tym prezydencie: Kłamśniewski.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Ja dzwonię z Anglii i już tego słuchać nie mogę. Jak wy z taką nienawiścią możecie mówić o prezydencie, czy on z wami pasł świnie?
o. Jacek: - Nie, dlatego nie mówimy, że pasł świnie.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Nie dopaliły się jeszcze zgliszcza WTC, a już kongresmani amerykańscy dyskutują o legalizacji związków homoseksualnych. Tym samym bardziej szkodzą Ameryce niż terroryści.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Kto pozwolił tym z Platformy Obywatelskiej jeździć do Częstochowy? Kto ich tam wpuszcza? I jeszcze puszą się, i stoją koło ołtarza. Ja tam pojadę i za uszy ich stamtąd powyrzucam.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Kwaśniewski jest Polakiem inaczej.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Tak zwane wychowanie seksualne, czy też wychowanie do życia w rodzinie będzie prowadziło naród do grobu.
¤ ¤ ¤
Rozmowa ze słuchaczką RM:
- Czy to moje ukochane Radio Maryja?
- Tak... Skąd pani do nas mówi?
- Z łóżka.
¤ ¤ ¤
Słuchacz RM: - Dlaczego nauczanie Radia Maryja jest sprzeczne z nauczaniem Chrystusa, jest sprzeczne z ewangeliami?
o. Rydzyk: - To nie jest temat do rozmowy.
[Jak umierać, to tylko w Wenecji]
Eee tam. Frontman z Morphine - najlepszej kapeli lat 90-tych, zszedł na scenie na jakimś festiwalu. I jak padł, to jeszcze dał znak ręką, że mają grać dalej. I festiwalu nie przerwali, chociaż gościu umarł.
[Wujek Dobra Rada]
Jeśli ktoś Ci zarzuca apatię i ignorancję, odpowiedz: "Może... Nie wiem... Gówno mnie to obchodzi".
[Green thought]
Poznałem więcej ludzi wyniszczonych przez pragnienie
spokojnego życia rodzinnego niż wykolejeńców
zniszczonych przez pijaństwo i rozpustę.
William Butler Yeats
[Sarah Kane mówi:]
Chcę bawić się z tobą w chowanego i pożyczać ci moje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy się kąpiesz i masować ci kark i całować ci stopy i trzymać się z tobą za ręce i wychodzić na kolacje i pozwalać ci jeść ze swojego talerza i spotykać się z tobą w knajpce U Rudy'ego i rozmawiać jak minął ci dzień i przepiswać na maszynie twoje listy i przenosić twoje pudełka i śmiać się z twoich obsesji i dawać ci taśmy których nie będziesz słuchać i oglądać dobre filmy i oglądać złe filmy i narzekać na programy radiowe i robić ci zdjęcia kiedy śpisz i przynosić ci do łóżka kawę z baglami i ciasteczkami i chodzić do Florenta i pić kawę o północy i pozwalać ci kraść moje papierosy i nie znajdować zapałek i opowiadać ci o programach w telewizji które widziałam poprzedniej nocy i brać cię do okulisty i nie śmiać się z twoich dowcipów i pragnąć cię rano ale nie budzić cię jeszcze i całować twoje plecy i gładzić twoją skórę i mówić ci jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję twoje piersi twoją dupę twoją i siedzieć na schodach paląc papierosy aż twoi sąsiedzi wrócą do domu i siedzieć na schodach paląc papierosy aż ty wrócisz do domu i smucić się kiedy wracasz późno i dziwić się kiedy wracasz wcześnie i dawać ci słoneczniki i chodzić na twoje imprezy i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy robię źle i cieszyć się kiedy mi wybaczasz i oglądać twoje zdjęcia i żałować że nie znałam cię wcześniej i słuchać jak mówisz mi do ucha i czuć twoją skórę na mojej i bać się kiedy się złościsz i jedno twoje oko robi się czerwone a drugie niebieskie i włosy spływają na lewą stronę a twarz jest tak orientalna i mówić ci jaka jesteś wspaniała i obejmować cię kiedy jesteś smutna i przytulać cię kiedy tego nie chcesz i skamleć kiedy mam na ciebie ochotę i skamleć kiedy jej nie mam i lizać twoje piersi i okrywać cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i umierać z gorąca kiedy go nie zabierasz i czuć ciepło kiedy się uśmiechasz i rozpuszczać się z gorąca kiedy się śmiejesz i nie rozumieć dlaczego myślisz że cię odrzucam jeśli cię nie odrzucam oburzać się jak możesz myśleć że cię odrzucam i zastanawiać się kim naprawdę jesteś ale i tak cię akceptować i opowiadać ci o leśnym duszku który przepłynął przez ocean ponieważ cię kochał i pisać dla ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i kochać cię tak bardzo że nie można tego wyrazić słowami i kupić ci kotka o którego będę zazdrosna ponieważ poświęcasz mu więcej uwagi niż mi i zatrzymywać cię w łóżku kiedy musisz już iść i płakać jak dziecko kiedy już pójdziesz i wyrzucić fifki do marihuany i kupować ci prezenty kótrych nie lubisz i zabierać je z powrotem i rosić cię o rękę chociaż i tak znowu powiesz nie bo chociaż myślisz że nie mówię tego na poważnie to zawsze mówię to na poważnie i chodzić po mieście myśląc jakie jest puste bez ciebie i chcieć tego samego czego ty chcesz i myśleć że przestaję być sobą ale wiedzieć że przy tobie nic mi nie grozi i opowiadać ci o tym co we mnie najgorsze próbować ci dawać to co we mnie najlepsze ponieważ nie zasługujesz na nic gorszego i odpowiadać na twoje pytania kiedy wolałabym tego nie robić i mówić ci prawdę kiedy akurat tego nie chcę i próbować być szczerą bo wiem że ty tak wolisz i myśleć że wszystko już skończone ale pozostawać jeszcze tylko przez dziesięć minut zanim wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapominać kim jestem i próbować zbliżyć się do ciebie bo poznawanie ciebie jest wspaniałe i warte wysiłku i mówić do ciebie fatalnie po niemiecku i jeszce gorzej po hebrajsku i kochać się z tobą o trzeciej nad ranem i jakoś jakoś jakoś przekazać ci część nieprzepartej niegasnącej przygniatającej bezwarunkowej przytłaczającej wzbogacającej rozwijającej nieprzemijającej nieskończonej miłośći do ciebie.
[Paradisse]
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka."
Dante Alighieri
[Mężczyzna roku]
a ja mam BMW za 180 tys. , 29 lat i nie mam dziewczyny...
I wiecie co robie z takimi paniusiami co lecą na mnie czyli wiadomo na co. Poznaje taką na dyskotece, rozmawiam, po czym zapraszam na przejażdżkę i jadę 15 km za miasto. Tam jej każe wysiadać i wracam po następną. Wyrolowałem tak już ze 20 paninek. Pozdrawiam.
~MAN, 2004-02-12 13:47
[One step closer]
Prawdopodbnie nie zagoiles ran emocjonalnych po rozejsciu sie z pierwsza milosci. Czyli jestes do niej wciaz "przywiazany" podswiadomie. Wiele facetow tak robi bo nikt im nie powiedzial jak sobie z tym poradzic. Zaraz po rozpadzie zwiazku trzeba zagoisc rany emojcjonalne! Takie cos trwa do roku nawet, zalezy od osoby.
Najprawdopodobniej ingerowales w naturalny proces gojenia ran emocjonalnych i nie zdazyles przetrawic swoich emocji.
W momecie rozpadu czlowiek przechodzi naturalnie przez nastepujace fazy emocjonalne:
1. Zlosc / nawet i nienawisc (proba zemsty czasami nawet przychodzi na mysl)
2. Zal
3. Smutek
4. Strach
5. Akceptacjia
6. Przebaczenie (szalenie wazne)
Emocjie/uczucia nie musza byc w tej kolejnosci, ale trzeba przejsc (poczuc salym soba wszystkie emocjie). Nie nalezy sie bac emocji. Najciekawsze jest to, ze jak poczujesz/zaakceptujesz/"przytulisz" te emocje one same odejda szybko. To jest wbrew logice, ale tak dziala umysl ludzki. Emocjie nigdy nie sa bez dna.
Jezeli przejdzie sie przez te fazy, nastepuje re-definicja siebie samego i nastepuje rozlaczenie emocjonalne na poziomie podswiadomosci.
Jak sie przejdzie przez te emocjie i nastopi redefinicja siebie samego, powroci uczucie milosci to tej osoby, ALE juz sie nie bedzie chcialo byc z ta osoba!!!! To jest szalenie wazne! Powtoze, juz sie nie bedzie chcialo wrocic do tej osoby mimo, ze bedzie sie czuc milosc wciaz. Czesto nawet pojawia sie uczucia wdziecznosci za spedzony czas razem, za wspomnienia, i za samorozwoj ktory byl mozliwy dzeki byciu razem.
Jezeli bedziesz czul milosc do tej osoby, a juz nie bedziesz chcial byc z nia, w tedy jestes juz WOLNY I NIE ZALEZNY od tej osoby. Dopiero w tedy tak naprawde wolno zaczac nowy zwiazek.
Jezeli zaraz po rozpadzie zacznie sie nowy zwiazek, to sie tylko zrani siebie jeszcze bardziej i druga osobe. Takie zwiazki prawie nigdy nie dzialaja. Jest to bardzo dobrze udokumentowane w psychologi zwiazkow.
[Jak rodzi się fascynacja]
HANNIBAL LECTER
First principles, Clarice. Simplicity. Read Marcus Aurelius. Of each particular thing, ask: What is it, in itself, what is its nature...? What does he do, this man you seek?
CLARICE STARLING
He kills w...
HANNIBAL LECTER
(sharply, as he stops)
No - ! That's incidental.
CLOSE ANGLE - TWO SHOT -
as he rises, pained by her ignorance, and crosses to the bars.
HANNIBAL LECTER (contd.)
What is the first and principal thing he does, what need does he serve by killing?
CLARICE STARLING
Anger, social resentment, sexual frus...
HANNIBAL LECTER
No, he covets. That's his nature. And how do we begin to covet, Clarice? Do we seek out things to covet? Make an effort to answer.
CLARICE STARLING
No. We just...
HANNIBAL LECTER
No. Precisely. We begin by coveting what we see every day. Don't you feel eyes moving over your body, Clarice? I hardly see how you couldn't. And don't your eyes move over the things you want?
[Mechwarrior Jesus]
Jezus o wojnie nie wypowiedział się explicite, choć słowa "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz"(Mt.10, 14) mogą stanowić dla niej przyzwolenie.
[Szanowny Księże Ireneuszu]
Chociaż z pana wystąpienia jednoznacznie wynika, że należy pan do rodziny Radia M. (ja zaś odczuwam do tej rozgłośni wstręt wręcz organiczny), to cieszę się z pana wypowiedzi, ponieważ daje mi ona możliwość polemiki z niektórymi postawionymi przez pana tezami.
Pisze pan iż Polska jest krajem katolickim. Oznacza to jedynie tyle, że 90 kilka procent niemowlaków poddano u nas wkrótce po urodzeniu rytuałowi polegającemu na pokropieniu wodą, odmówieniu formułek i wręczeniu kapłanowi (według obecnego powszechnie znanego cennika) czterech stów. Dlaczego o tym wspominam ? Aby zaznaczyć iż katolikami staliśmy się (niestety także ja) nie dlatego iż ktoś przekazał nam słowa Chrystusa, potem my uznaliśmy je za wielkie i godne wprowadzenia w życia (piszę to najzupełniej poważnie), ale bez naszej woli oraz zgody.
Postawiono zatem konia za wozem, a potem dziwią się że na górskiej ścieżce wóz runął w przepaść. Ja także zostałem ochrzczony przez rodziców (zapewniam, że są to uczciwi i dobrzy ludzie, chociaż niezbyt religijni), ci zaś uczynili to panowało bowiem wtedy przekonanie, iż niechrzczony to niewierzący, niewierzący to komuch, komuch to szpieg Moskwy, a szpiega Moskwy trzeba zgnoić (oczywiście w imię miłości bliźniego). Chrzczenie niemowlaków to zresztą praktyka dość późna, wprowadzona przez Kościół pod groźbą klątwy dla opornych i wątpiących. Jak zaś ma się wyklinanie kogoś za odmienne przekonania (a może i słuszne wątpliwości) do obrazu łagodnego i miłującego Chrystusa przychodzącego w imieniu kochającego wszystkie swoje dzieci Ojca ? Osąd tej kwestii pozostawiam już panu.
Kraków nie jest miastem Ojca Świętego, proszę zatem nie zawłaszczać mojego rodzinnego miasta. To miejsce gdzie żyją normalni ludzie mający normalne potrzeby, a nie tylko modlą się i biegają do Kościoła (mamy nawet kilka sex-shopów). Nie ma zatem potrzeby wpadania w patetyczny ton z powodu tego co zaszło na koncrcie, którego zapewne pan nie oglądał. Poza tym o ile dobrze mi wiadomo Karol Wojtyła pochodzi z Wadowic (nie mam więc prawa nazywać się krakusem), co zaś się tyczy samego tytułu Ojciec Święty, to o ile mi wiadomo jest on zarezerwowany wyłącznie dla Boga.
Pisze pan, iż macie prawo do czci Chrystusa i czci Kościoła. Z pierwszym się zgodzę. Człowiek, który miał dość odwagi i zrozumienia aby wykopać ze świątyni przebywających tam zapewne za zgodą arcykapłanów kupców, jest dla mnie jako antyklerykała godny najwyższego szacunku, zauważył bowiem fakt jaki biznes robi się na Bogu i przeciwstawił się temu. Co do czci Kościoła: zgłaszam sprzeciw. Kościół to nie Chrystus, ani Bóg, to instytucja złożona z ludzi, mający dodajmy często przyziemne motywacje. Jako taka musi liczyć się z tym, że będzie oceniania, osądzana i krytykowana jeżeli popełnia błędy, a popełnia nie tylko błędy, także przestępstwa. Na szczególny szacunek jakiego pan się dla niego domaga musi on sobie zasłużyć.
Pisze pan iż Radio Maryja wzywa do normalności. Nie chciałbym żyć w normalności radiomaryjnej, zbyt zalatuje mi ona Iranem, gdzie w ramach wdzięczności naród postawił duchownych ponad Konstytucją i dzisiaj jakoś nie może sobie tego darować. Pisze pan o liberałach, którzy są w rzeczywistości wrogami Chrystusa. Dla mnie największym wrogiem każdej religii jest fundamentalizm, narzucający proste normy osądu ludzi: kto nie z nami ten przeciw nam i wymagający bezwzględnego posłuszeństwa, nieraz pod groźbą utraty życia. Fundamentalizm wchodzący w życie innych ludzi po chamsku, bez taktu, bez zrozumienia i szacunku dla intymności kwestii jakich dotyka. Dodatkowo fundamentalizm godzący się na mariaż religii i władzy, przez co do struktur religijnych zostają przyciągnięci karierowicze bardziej zajęci powiększaniem sfery swoich wpływów niż rzeczywistym dobrem religii którą reprezentują. Przypominam także, iż to nie religijni liberałowie rozwalili WTC ale fundamentaliści. Większość błędów Kościoła za które ostatnio przepraszał Karol Wojtyła to też dzieło fundamentalistów, tym razem katolickich.
Niepokoi pana kult szatana, mnie także, jest on jednak jedynie dowodem na porażkę Kościoła. Gdy spytano kiedyś Mahatmy Ganghiego co myśli o chrześcijaństwie, odpowiedział: teoria jest doskonała i gdyby nie chrześcijanie, sam zostałbym chrześcijaninem. Daje do myślenia, nieprawdaż ? Jeżeli księża nie przestrzegają tego co głoszą to w umyśle młodego człowieka rodzi się bunt, oparty na myśli iż cała ta gadanina o Bogu to tylko przykrywka służąca zdzieraniu kasy z bezmyślnych owieczek. A najprościej taki bunt wyrazić poprzez negację wartości, które wiążą się z kościołem, na przykład satanizm. Pewien ksiądz powiedział iż zna wielu, którzy stracili wiarę po rozmowie ze swoim proboszczem, a ja mogę to potwierdzić bo wielu takich spotkałem.
~Ujadający Pieseczek, 2004-02-19 13:55
[Jak będziecie na Kazimierzu, to kupcie od nich kartkę]
(...) Przygląda się także dwóm chłopcom z krakowskiego Kazimierza, którzy codziennie wieczorem, w sklepach, kawiarniach i pubach, sprzedają ludziom kartki pocztowe.
Łukasz Żurawski ma dziesięć lat, jego brat Rafał - czternaście. Rafał martwi się, że jego rodzice od dawna nie mają pracy, a mama przewróciła się i złamała obie ręce. Z pocztówek, także własnoręcznie malowanych, Rafał i Łukasz utrzymują całą rodzinę. Są takie wieczory, zwłaszcza latem, że uda się im zebrać nawet trzydzieści złotych. - Ale jak jest tylko pięć, to też dobrze - zauważa Łukasz. I dodaje, że za żadne skarby nie zostanie złodziejem. Bo wierzy, że z uczciwego wciskania turystom pocztówek do wiosny uda mu uzbierać na buty piłkarskie. A o niczym więcej, oprócz może jeszcze godnej pracy dla rodziców, chwilowo nie marzy.
[Anal terror]
Romeo i Julia, Verona, romantyczny nastrój, księżyc i rozgwieżdżona noc:
Julia: Romeo, czy nie pragnąłbyś, abym wzięła w dłonie twą męskość i pieściła ją, tak byś odczuwał niezwykłą rozkosz?
Romeo: Co Ci przychodzi do głowy, miła moja! Jakże miałabyś używać swych przeczystych dłoni w takim celu! Nie, nie, nigdy!
J: Romeo, ukochany, a czy nie chciałbyś, abym ujęła twą męskość i włożyła ją sobie między uda, tak byś osiągnął rozkosz nieznaną dotąd żadnemu człowiekowi?
R: Przenigdy! Nie pozwoliłbym na to, by Twoje uda, tak delikatne i gładkie, tak jasne i nieskazitelne, dotykała tak nieczysta część mojego ciała. Nie ukochana, nigdy!
J: Och, kochany, a czy nie pragnąłbyś włożyć go w moje usta, osiągając stan, w którym ciało i duch oszaleją wprost z rozkoszy?
R: Nigdy! Nie mógłbym nawet pomyśleć o zbrukaniu twych słodkich ust, z których płyną słowa najpiękniejsze i które opiewają Twoją miłość do mnie!
J: No dobrze, Romeo, ale musimy chyba pomyśleć o jakimś innym sposobie, bo już mnie strasznie dupa boli!
[Szachy]
parę rad od zawodowca:
- nie patrz na szachownicę, patrz przeciwnikowi prosto w oczy. Udawaj, że rozpoznajesz jego ruch po samym odgłosie przesuwanej figury. Miażdż go wzrokiem.
- co 2, 3 ruch przyjmuj z lekkim rozbawieniem, możesz czasem pytać: "jesteś tego pewien?"
- jeśli się głupio podłożysz, zamiast syczeć jak ksiądz co się trafił młotkiem w palec, zachowuj się raczej jak rybak który poczuł że ryba połknęła haczyk. Niech to wygląda na podstęp stulecia.
- doprowadzona do ostateczności zastosuj prosty, sprawdzony w 10000000000 sytuacji trik - pokaż coś za plecami przeciwnika, a gdy odwróci się żeby sprawdzić, dokonaj niezbędnej korekty na szachownicy.
[Zmierz wszystko, co da się zmierzyć, a to, co nie da uczyń zmierzalnym]
W czasach gdy regularnie oddawałem daninę Onanowi, opracowałem unikalną metodę mierzenia (?) ilości zużytej spermy. Otóż kupowałem sobie rolkę wysokiej jakości papieru toaletowego i za każdym razem efekt rękodzieła trafiał na uprzednio przygotowany przezemnie około półmetrowej długości kawałek papieru toaletowego. Oczywiście rolkę trzymałem w odpowiednio zabezpieczonym miejscu, żeby nikt jej nie użył w inny sposób i nie odstawił z powrotem