Gingerbread Man
ciekawa strona z cytatami
[główna]
[Prezentacja własna]
"Możesz biec, biec, jak szybko tylko potrafisz; nie możesz mnie złapać, jam jest Gingerbread Man,
Patrz, patrz, tak mocno jak tylko potrafisz; nie możesz mnie zobaczyć, jam jest Gingerbread Man."

[Big Brother]
Program ów polega na tym, że w komputerze "hodujemy" wirtualną (graficzną i nie tylko) projekcję szczeniaka. Nadajemy mu imię i musimy go pielęgnować (w komputerze). Musimy go karmić i dawać mu wodę (w komputerze), bo (w komputerze) zdechnie. Musimy się z nim bawić. Możemy go uczyć (bo i to komputerowy psiak potrafi). Podobno bardzo łatwo można się do czegoś takiego przywiązać. Tym bardziej, że bydlę za nami tęskni; okazuje nam swoją radość i wdzięczność. Oddziela nas od niego szyba i jest miły. A my traktujemy go tak jak prawdziwego pieska. Tym bardziej, że jest łatwiejszy w obsłudze, bo defekuje wirtualnie, a nie na podłogę w kuchni. Ludzie zamieszkujący dom Wielkiego Brata też są łatwiejsi w obsłudze, niż ludzie prawdziwi. Z tych samych mniej więcej powodów.

[Leon Zawodowiec]
Odpowiedzi trzeba szukać zupełnie gdzie indziej. Biblia twierdzi, że nie to się liczy, jak człowiek się starał, lecz to, w co lub w kogo wierzył.
Docieramy do sedna. Tylko ten, kto "narodził sie na nowo" w sensie duchowym, ma zapewnione życie wieczne w niebie. W przypadku Leona liczy sie jedynie jego stosunek do Jezusa Chrystusa. Cy Jezus był Panem jego życia? Czy Leon narodził się na nowo i przyjął zbawczą ofiarę Chrystusa? Możemy obawiać się, że nie. Leon był człowiekiem sprawiedliwym - swoją sprawiedliwością.

[Wybacz mi...]
Czy nie powiewa prymitywizmem od programu "Wybacz mi", w którym na oczach (w założeniu) milionowej publiczności jacyś nikomu nie znani, zwykle odrażający i durni obywatele, usiłują przepraszać się za zbyt słoną zupę sprzed dekady, potajemny ślub, skradzione pieniądze lub karczemną awanturę u Zdzicha na imieninach?

[Śmiechu warte]
Kamery pokazują tam wystrojoną i wytapirowaną publiczność, ryczącą bezzębnymi paszczami wprost w obiektywy kamer, z nadzieją, że sąsiedzi umrą z zazdrości podczas niedzielnej emisji. Zaś z nadesłanych filmów zionie potworna, prymitywna chęć sprzedania czegokolwiek z własnego, badziewnego życia w zamian za kamerę wideo i sto kilo kawy podłej marki.

[Diabeł]
Gdy pytam o to, czy diabeł jest osobą, właściwa odpowiedź winna wtedy brzmieć, że jest on nie-osobą (Un-Person), że jest rozkładem i rozpadem osobowości; dlatego cechą dlań charakterystyczną jest to, że występuje bez oblicza, że jego właściwą siłą jest to, iż jest nierozpoznawalny.

[Bionicle]
Żadna istota nie widziała dotychczas Makuty. Jego jaskinia może znajdować się w każdym cieniu, w każdym skrawku ciemności. Mówią, że może przybierać różne formy i kształty. Inni mówią, że ma trzy głowy. Jedno wiadomo na pewno: jeżeli nikt go nie powstrzyma, potęga jego zła będzie rosła aby zdominować całą Mata Nui. Legenda mówi, że Makuta jest miotającą się, wrzeszczącą dziką bestią. Może przybrać kilka postaci w jednej chwili-

[Big Brother]
(...) po wyjściu "dureń" Florek nareszcie na coś się przydał, bo niczym biblijny Judasz wydał Piotrka. Mieszkańcy domu mogli gorliwie, niczym święta Inkwizycja, nakręcać spiralę narodowego oburzenia. Gosia posuwa się nawet dalej w tym szaleństwie, gdy z nabożną czcią, niczym relikwię, obwąchuje w pokoju zwierzeń seksowne majteczki podarowane przez Piotra. Zaś sam Piotr Lato urasta do rangi bigbrotherowskiego męczennika, jego atrybutem będzie oczywiście gitara Hołdysa. Razem z rozmodloną Alicją, z krzyżem na falującej piersi, staną się niedługo symbolami nowej religii, religii Wielkiego Brata...

[Przysłowie łacińskie]
Tempora mutantur et nos in ilis. To łacińskie przysłowie Tuwim przetłumaczyłby tak: "Temperatura podobnie jak nos ulega zmianom". W poważniejszym przekładzie znaczy to, że czas goni naprzód, a my i nasze otoczenie zmieniamy się jak w kalejdoskopie.

[Samobójczy gol feministek]
Cóż to takiego owo, przeniesione żywcem z Ameryki, pojęcie molestowania seksualnego? Otóż w Stanach wyzwolone kobiety najpierw uporały się z głównym problemem - mylenia przez mężczyzn stosunku zależności służbowej z zupełnie innym stosunkiem, a następnie wzięły się za całą resztę. Czujne feministki za pomocą kilkudziesięciu spektakularnych i wygranych procesów doprowadziły do sytuacji, w której pracująca, samotna kobieta nie ma szans na poznanie nowego partnera poza pracą, gdyż spędza w niej ponad 12 godzin, a w samej pracy nikt o zdrowych zmysłach nie zaryzykuje próby umówienia się na randkę. Wziąwszy pod uwagę, że około 30 procent powtórnych związków zawieranych przez damy z odzysku rodziło się właśnie w pracy, można pogratulować amerykańskim paniom samobójczej bramki.

[Peaches]
Nazywa się Merrill Nisker - dla przyjaciół Peaches. Ma 33 lata. Z pochodzenia jest Żydówką, a jej rodzice wywodzą się z Polski. W ubiegłym roku opuściła rodzinną Kanadę i razem z Gonzalesem przeprowadziła się do Berlina. W sumie równa z niej babka. No, może poza tym, że wszystkim wokoło opowiada, że myje się niezbyt często, nie goli nóg, a od facetów zdecydowanie woli kobiety. Poza tym ma dużo wolnego czasu. Wtedy chwyta kamerę i kręci filmy. Albo kiedy najdzie ją ochota, bierze swój beatbox MC 505, włącza jakiś podkładzik i zaczyna śpiewać. Jak sama twierdzi - w końcu śpiewać każdy może. Później, jak już nazbiera trochę kawałków, to wydaje płytę - taką właśnie jak "Teaches Of Peaches". Co prawda soulowo-dyskotekowe rytmy i rapowane teksty to obecnie domena prawie co drugiej gwiazdy MTV. Ale takie Destiny`s Child, TLC czy Janet Jackson w porównaniu z Peaches to grzeczne i nudne dziewczynki, które koniecznie powinny usłyszeć ten album.

[Klucz do zrozumienia amerykańskiego filmu]
"Americans use violence as a substitute for emotions. Canadians don't."

[Orb]
"Zostałeś zORBowany, jeśli siedzisz w pokoju, wstajesz by wyjrzeć przez okno i nagle zdajesz sobie sprawę, że dźwięk pochodził z płyty" -- Dr. Alex Paterson.

[The Residents]
"They are the future that was and the past that will forever be."

[Analfabeta, że aż wsytd]
Szatan serduszko (Piccolo) przybył na ziemię ze swojej zniszczonej planety.Na ziemi miał zastąpiś boga ale nie mógł tego zrobić ponieważ nie pozwalała mu na to jego zła połowa.Potem Szatan serduszko wyzbył się tej połowy i z niej powstał inny Piccolo.Pokonał go miszcz Mutaito i został on zamknięty w specjalnym pomieszczeniu aby nie mógł wyjść ale jednak po latach otwożył go Pilaf.Na przeciw niego wyszedł Goku i pokonał go jednak Piccolo zjawił się jeszcze raz i stanoł do turnirneju sztuk walki ale znowu został pokonany przez Goku.Dobry Szatan serduszko stał się największym przyjacielem jego syna Son Gohana.

[Przyjaciel]
"A stranger is a friend you haven't met, yet."

[Prawda]
"Człowiek stworzony jest na to, by szukać prawdy, a nie by ją posiadać" -- Pascal Blaise.

[Muzyka]
"Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza" -- Paul Claudel.

[---]
"Jedni śpią w pracy, inni pracują we śnie".

[Siedem]
7 głównych uczuć negatywnych: lęk, zazdrość, nienawiść, odwet, smutek, przesąd, gniew.

[Świat, a wiariaci]
Świat (...) jest wyjątkowo niesprawiedliwy - dobrze powodzi się tylko tym którzy "naginają" prawo. Pomimo tego nawet oni nie są szczęśliwi - mają masę problemów związanych z rodziną, nałogami, chorobami itd. itp. Natomiast szary człowiek albo jest gnębiony przez "wyżej postawionych w firmie" lub szczerze nienawidzi swej pracy. W całym tym zgiełku szczęśliwi wydają się tylko ludzie psychicznie chorzy - zamknięci w swych własnych "światkach" nie zauważają świata, który ich otacza. Płynie z tego jeden wniosek - czasem trzeba spojrzeć na świat inaczej niż wszyscy. Złamać reguły i dać upust fantazjom. Tylko w taki sposób można odnaleść pełnię szczęścia, a może i "PRAWDĘ".

[Xilo rulez]
- "To jest rzecz czysto techniczna. To nie wymaga jakiegoś prochu, drzwi do lasu..."
- "Słuchajcie, mnie naprawdę zaraz weźmie coś, nie powiem co, i będę gryzła!"
- "Ledwie wyszłam z klasy, a tu nagle nie mam czym oddychać: tłum, dziki tłum - całe cztery osoby!"
- "Wiadomo, że obrona Westerplatte to jest tak oczywiste, jak budowa cepa na wiosnę."
- "Szymon, chciałam ci powiedzieć, że to nie jest stajnia!"
- "I nagle rzeka znika pod powierzchnią wody."
- "Jak wstanę i przejdę po tej klasie, to będziecie fruwać."
- "No... dosyć miał soczystą... język."
- "Jest jeszcze noc, a wy już gadacie..."
- "W kołchozach było tak, słuchaj, dobrze, że, normalnie, mózg staje w poprzek."
- "Mów do mnie coś, bo już nerwy mnie biorą..."
- "Nam strzelać nie kazano, ale chyba będę."
- "Teraz, dzięki rozwojowi techniki, możemy nawet oglądać to, co się dzieje na drugiej kuli ziemskiej."
chwilę później:
"Mam nadzieję, że to się wieczorem nie znajdzie w Internecie." ;-)
- "Wiedziałam, że jak ryknę, to usiądzie..."
- "Boże, rzucają we mnie zatyczkami..."
- opisując wykres na tablicy:
"...a amplitudy natężeń ja mam na biało - wy możecie użyć jakiś inny kolor."
- "...jak to się mówi: gość w dom, szynka do lodówki."
- "No, qrna, zamiast zmazać tą część, to będzie nam tu wciskał."
- "Minęliśmy się trochę, ale to nic nie szkodzi - każdy orze jak może."
- "No, więc, jeżeli to nie jest źle, to jest dobrze..."
- "Jak czegoś nie ma, to znaczy, że jest w atlasie."

[Motto Slipknota]
"Fuck it all, fuck this world, fuck everything that you stand for, don`t belong, don`t exist, don`t give a shit, don`t ever judge me."

[---]
"Jak dobrze współbrzmią marna muzyka i kiepskie racje, gdy maszerujemy na spotkanie wroga" -- Friedrich Nietzsche.

[Impotent]
- Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mąż to 300-procentowy impotent?
- 300-procentowy?
- Ano tak, do wczoraj to on był 100-procentowy, ale wczoraj spadł z drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język.

[Hans Kloss]
Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" zamieścił zdjęcie Klossa w hitlerowskim mundurze z podpisem: "Takim pokochały go miliony Polek". Kawiarniany mentor tamtych lat, krytyk Krzysztof Mętrak, zanotował w swoim dzienniku: "Polski bohater narodowy nosi mundur niemiecki, a pracuje dla Rosjan".

[Dziwka]
Przez określenie dziwka rozumiem wykształcony w polskim kinie stereotyp pokazujący kobietę jako istotę głęboko erotyczną, prowokującą, często wulgarną, a przy tym amoralną, zdradliwą i skłonną do występku.

[Jezus rybą]
Ryba, to po grecku "ichthys". To słowo składa się z liter, które rozpoczynają tajemne dla chrześcijan hasło: Iesous Christos Theon Yios Soter - Jezus Chrystus Syn Boży Zbawiciel.

[Amazonki]
(...) świeżutki dowcip, wprost z "Amazonek". Dlaczego tornada mają żeńskie imiona? Bo są ciepłe, wilgotne, zabierają domy i samochody.

[Mapy do qBlood]
b_exbox2, bb3, bb3_2k1, bb4, bb5, bb7, bb8, dm3, qe1m7

[Długie nazwy]
Kilka tygodni temu krakowska Straż Miejska podpisała Porozumienie na Rzecz Poprawy Bezpieczeństwa dla Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa z Polskim Związkiem Pracodawców Ochrona.

[Państwo się bawi]
Gorillaz udowodnili, że dysponują wyjątkowym poczuciem humoru, zgłaszając swoje życzenia do organizatorów brytyjskiego festiwalu Creamfields, na którym mają zagrać 25 sierpnia.
Panowie zażyczyli sobie m.in. gier komputerowych, buddyjskiej kapliczki i dwóch modelek przebranych w kostiumy kobiety-kota a la Michelle Pfeiffer. 2D chciałby pudełko batonikóww Bueno i butelkę napoju jogurtowego Yop. Russel życzy sobie m.in. bufetu z burgerami, a Murdoc chce aby ich przebieralnię udekorowano zawartością kocich kuwet...

[Głupiec]
"Głupiec jest niezniszczalny i nieprzenikniony" -- Ortega y Gasset.

[Intepretacja Ricky'ego Martina]
Na wyjeździe zdarzyło mi się słuchać piosenki Ricky'ego Martina "She bang", czy coś w tym stylu. Jakoś się wsłuchałam w tekst i jakie było moje zdziwienie, gdy usłyszałam taki fragment:
"She looks like a flower
but she stinks like pee"

czyli
"ona wygląda jak kwiat
ale cuchnie jak siuśki"

Słyszałam różne głupie teksty, ale ten mną nie powiem wstrząsnął.
Jednak wsłuchałam się lepiej i zrozumiałam, że pan Ricky chciał zaśpiewać nie "she stinks like pee" tylko "she stings like a bee", czyli "żądli jak pszczoła". Ja bym jednak sugerowała wizytę u logopedy.

[Miłość]
"Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności" -- Moliere.
"Cnotliwa dziewczyna nigdy nie lata za chłopcem. Czy to kto widział, żeby pułapka goniła mysz?" -- Julian Tuwim.

[Piekło i niebo]
"Nie chciałbym się wyrażać ani na temat nieba, ani piekła: w obu miejscach mam przyjaciół" -- Jean Cocteau.

[Dadaizm]
Dadaizm - kierunek w plastyce i literaturze rozwijający się w latach 1915-1922. Nazwa pochodzi od słowa "dada" - przypadkowo wybranego ze słownika Larousse'a, w dziecinnej gwarze oznacza konika lub zabawkę. Dadaiści uznali, że cywilizacja europejska i układ społeczny zostały skompromitowane przez bezsens wojny. Stąd ich negacja estetyzmu, prowokacyjny, mistyfikacyjny, a niekiedy obraźliwy, charakter wystaw i zdarzeń artystycznych, np. wygaszenie świateł podczas zapowiedzianego kongresu z udziałem Ch. Chaplina, wystawienie muszli klozetowej Duchampa, eksponowanie reprodukcji najsłynniejszych obrazów z wulgarnymi zniekształceniami.

[Dziwka]
"Opinia publiczna to dziwka" -- Napoleon Bonaparte.

[Przyjaźń]
"Kto przestaje być przyjacielem, ten nigdy naprawdę nim nie był."

[Polacy, Francuzi i kobiety]
"Różnica między Polakiem a Francuzem polega na tym, że jeden lubi kobietę rozebraną, a drugi nagą" -- Witold Gombrowicz.

[Różnice między płciami]
"Mężczyźni chcą być zawsze pierwszą miłością kobiety, kobiety pragną być ostatnią miłością mężczyzny" -- Oskar Wilde.

[Coś o mężczyznach]
"Są dwie rzeczy, których mężczyzna ukryć nie potrafi - kiedy jest pijany i zakochany" -- Antyfones.

[I coś o kobietach]
"Nie wszystkie kobiety spóźniają się na randkę, niektóre w ogóle nie przychodzą" -- Andre Berry.

[Gra miłosna]
"Gra miłosna jest jak jazda samochodem - kobiety wolą objazdy, a mężczyźni skróty" -- Jeanne Moreau.

[Superdupy suxx]
"Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, najtrudniej zdobywa się kobietę głupią - bo nic nie robi na niej wrażenia" -- Gianni Monduzzi.

[Niewesoła wiadomość]
"Miłością idealną jest tylko miłość listowna" -- George Bernard Shaw.

[To o mnie]
"Bo kto nie daje nic, mało wymaga" -- Juliusz Słowacki.

[Sentymenty]
"Wspomnienia są jedynym rajem, z którego nie możemy zostać wypędzeni" -- Jean Paul.

[Paranoja]
Śliwa musi znać gościa, nikogo nieznajomego do domu nie wpuści. Nad podwójnymi antywłamaniowymi drzwiami zamontował alarm z wielką żółtą lampą. W lampie ukrył rybie oko kamery i mikrofon. W małym pokoju, gdzie przyjmuje złodziei, bez przerwy włączony jest telewizor - widać całe piętro, mikrofon przekazuje do głośników telewizora każdy szmer z klatki schodowej.

[Polak potrafi]
Krótki przegląd nowych sposobów. Śląsk: wejść na chama całą bandą z bejsbolami, napakować do toreb czego się da i do wozu. Pomorze: napakować pełne kosze, otworzyć wielkie drzwi przeciwpożarowe, zablokować je za sobą drewnianym klinem i do wozu. Ostatnio największy ze sklepów Empiku w warszawskich Domach Centrum zaczęli okradać sami ochroniarze. Wszystkich trzeba było zwolnić.

[Dwa grzechy główne]
W Ośmiu notatnikach Franz Kafka pisze: "Są dwa grzechy główne popełniane przez ludzi, z których biorą się wszystkie inne: niecierpliwość i gnuśność. Niecierpliwość wywiodła ich z raju, gnuśność nie daje im tam wrócić. A może jest tylko jeden grzech główny: niecierpliwość. Niecierpliwość wywiodła ich z raju, niecierpliwość nie daje im tam wrócić".

[Nostradamus a Twin Towers]
"In the City of God there will be a great thunder, Two brothers torn apart by Chaos, while the fortress endures, the great leader will succumb" , "The third big war will begin when the big city is burning" -- Nostradamus 1654.

[Głupota]
(...) demokracja miewa rację bytu w polityce, natomiast w myśleniu - przepraszam bardzo - nie.

[Kto ich tu wpuścił?]
Coś tak intymnego i poważnego jak religia i poszukiwanie rozwoju duchowego jest sprowadzone przechwałek typu: "w Indiach było zajebiście, na biedotę popatrzyliśmy i trochę się tam pomodliliśmy..."
Ludzie, którzy w cichy, skromny i pokorny sposób poszukują swojej drogi duchowej, nie trąbią o tym wszędzie.

[Polak nie potrafi]
(...) poziom czytelnictwa jest w Polsce zatrważająco niski: statystyczny Polak czyta zaledwie pół książki rocznie.

[Petroniusz]
"Jak cały wszechświat, tak i dusza ludzka zbudowana jest tylko z atomów, znika więc wraz ze śmiercią ciała. Człowiek jest zawsze sam, zdany tylko na własny wybór i rozum, a liczyć może jedynie na pomoc myślących podobnie. Ma postępować uczciwie nie dlatego, że czeka go za to nagroda, lecz z tej przyczyny, że jako istota rozumna winien kierować się rozsądkiem oraz poczuciem przyzwoitości wobec ludzkiej wspólnoty, skazanej na los podobny. W sposób naturalny każdy z nas pragnie szczęścia, ono jednak nie polega na pospolitych przyjemnościach. Rzeczywistą rozkosz daje tylko dążenie do intelektualnego poznania prawdy najwyższej, której ogląd jest istotą bytu bogów. Nie wolno ulegać irracjonalnym złudzeniom i lękom, one to bowiem stanowią największą przeszkodę w osiągnięciu wewnętrznego spokoju. Z tych zaś szczególnie groźny jest strach przed śmiercią i naiwne wyobrażenia o tym, co czeka nas za grobem. A przecież póki istniejemy, śmierci nie ma, a kiedy przyjdzie ona, nas nie będzie."

[Prorok]
Clancy przewidywał, że nawet supermocarstwo może okazać się bezbronne wobec kilku fanatyków. Bohater powieści "Executive Orders" dokonuje nawet zamachu bardzo podobnego do tego, który miał miejsce w USA: japoński terrorysta, chcąc unicestwić rząd amerykański, używa pasażerskiego samolotu w samobójczym ataku na Kapitol.

[Essentional Daria]
"The night holds the key" - Trent.
"The key to what?" - Daria.
"I don't know, Daria, it's early" - Trent.

[Daria]
"Smart is not a four-letter word. That would be smar" - Daria.

[Parszywa jedenastka]
If you are a numerologist does the number 11 mean anything? If you are not a numerologist this is just spooky.
1. The attack took place on 9/11 (9+1+1=11).
2. September 11 is the 254th day of the year (2+5+4=11)
3. There are 111 days left in the year.
4. Flight 11 from Boston airport was the first plane to hit the towers.
5. Flight 11 had 92 persons on board (9+2=11).
6. Flight 74 from Boston was the second plane to hit the towers (7+4=11).
7. Flight 74 had 65 person on board (6+5=11).
8. The Twin Towers looked like the number 11.
9. New York State was the 11 state in the nation.
10. Both "New York City" and "The Pentagon" have 11 letters.
11. Afghanistan has 11 letters.

[Makabra]
Wszystko zaczęło się w 1940r pięknego zimowego wieczoru. Żydki wesoło trzaskały w kominq....

[Lord Maurer]
(...) o Maurerze można powiedzieć wiele, nawet że jest lordem Jimem Władysława Pasikowskiego (...).

[Jak się zakłada zespoły w Stanach]
Bliższymi znajomymi zaczęli być dopiero przy podpisywaniu kontraktu, bo przedtem znali się jedynie z widzenia.

[WTC a sztuka; Stockenhausen]
Według doniesień niemieckiej prasy miał on określić atak na World Trade Center jako "największe dzieło sztuki w skali kosmicznej", uzasadniając to następująco: "ci ludzie ćwiczyli dziesięć lat jak szaleni dla jednego koncertu, podczas którego zginęli (...). Wielu artystów próbuje dokonać skoku poza oczywistość. Bez tego sztuka jest niczym."

[Lektury a polskie kino]
Chmielnickiego zamienia się ze zbrodniarza w ukraińskiego męża stanu, prawiczka Tadeusza w kochanka Telimeny, Kalego - Murzyna idiotę w afrykańskiego mędrca, Barykę zabija się, by się go pozbyć.

[Panny młode są łatwe]
Jednemu z operatorów zdarzyła się nawet narzeczona, która weszła przed kamerę tylko w dolnej części kostiumu kąpielowego. Zrezygnowała z tego ujęcia dopiero, słysząc jego uwagę: "Ja mogę kręcić, ale nie wiem, czy rodzina będzie zadowolona, jak to zobaczy".

[Wierszyk o Osamie]
Za górami,
za lasami,
żył Bin Laden z Talibami.
A że miał już dużo stażu,
to nauczaż pilotażu.
Aż pewnego dnia we wtorek,
gdy dopisał mu humorek,
zamiast escape wcisnął enter,
i rozwalił World Trade Center.

[Drugie przykazanie boże]
(...) gdybyśmy się zjawili na jednym z ich zebrań - które, przypomnę, do 64 roku odbywały się jawnie - zaskoczyłoby nas, że w pomieszczeniu nie ma żadnego świętego obrazu. Poza dekoracjami. Ikony nie pojawią się jeszcze do IV w. naszej ery. Przez 300 lat chrześcijanie bardzo pilnie przestrzegali, aby nie oddawać kultu żadnej podobiźnie, bo tego zakazuje drugie przykazanie biblijne. Tak jest w katechizmie. (...) Dziś przykazania, o którym mówię, w katechizmie nie ma, zostało usunięte. W oryginale, w "Księdze wyjścia", było tak: "Nie czyń sobie obrazu rytego ani żadnego podobieństwa rzeczy tych (...). Nie będziesz się im kłaniał ani im służył, bom ja Pan Bóg twój (...)". To przykazanie jest szczególnie rozbudowane i opatrzone groźbami. A żeby nadal było dziesięć, ostatnie rozbito na dwa. (...) [Miało to miejsce w] IV w. To "zasługa" cesarza Konstantyna Wielkiego. Wtedy też na szeroką skalę zaczyna się szerzyć kult świętych na posągach, obrazach.

[Erotyka w "Wiedźminie"]
Sytuacja wyglądała tak, że równocześnie z fabułą kręcony był również serial. Wiadomo było, że widownia będzie "nie po 23", więc siłą rzeczy te sceny wyglądają tak, jak wyglądają - czyli powiedzmy... soft (śmiech). Na pewno można tam było bardziej pohulać...

[Inteligentny kapitalizm]
Jestem za kapitalizmem, ale za inteligentnym. Zasiać, żeby zebrać, a nie zeżreć nasiona.

[Koncesja Radiostaji]
Pierwsza sprawa to jest bardzo dobra koncesja na pięć lat. Nie pozwala ona na granie muzyki pop i ograniczenie się do samych zapowiedzi. Jest to dość zabawna sytuacja, kiedy państwowy organ (KRRiT) nakazuje komercyjnemu radiu grać hip hop.

[Wyliczanka Freddy'ego Krugera]
One, two, Freddy's coming for you.
Three, four, better lock your door.
Five, six, grab your crucifix.
Seven, Eight, gonna stay up late.
Nine, Ten, never sleep again.

[Sympatycznie]
"Gdy zaczynałem pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim, powiedziano mi: niech się pan nie martwi, my co prawda niewiele płacimy, ale jesteśmy sympatyczni. I tak było rzeczywiście" - wspomina profesor Zalewski.

[Samo życie]
"Tekst hiphopowy jest o prawdziwym życiu, a nie z dupy wysranym piętnastym tekstem o tym, że się zakochałem w Marzence" -- DJ Volt.

[Parodia Gali]
Gala's, "Let A Boy Cry"
Better Lyrics:
I pass some gas in silence, I walk alone
No-one likes me this way, I'm gassy and I stink
Reflected on the mad faces, can you smell what I smell?
The rotting substances inside, that are still free

Original Lyrics:
I pass through noise and silence, I walk alone
It's a beautiful day, it's raining and it's cold
Reflected onto the wet pavement, can you see what I see?
The trembling image of my eyes that are still free

Submitted by: wanchan

[Rzeczywistość]
"Rzeczywistość, to wszystko to, co nie znika, gdy przestajemy w to wierzyć..." -- Philip K. Dick.

[Jędrek Lepiej]
Lepper zmierza pewnym krokiem w kierunku fotela prezydenckiego. Jeżeli komuś wydawało się, iż Polska jest już krajem wystarczająco groteskowym, to działania wicemarszałka pokazały, że grubo się mylił.

[Britney Spears]
Po znaczących sukcesach edukacyjnych z zakresu wychowania seksualnego Britney próbuje teraz zdominować również pole kształcenia w zakresie zwykłych, codziennych czynności i demonstruje na okładce sposób korzystania z popularnej toalety. Nie można jej tu odmówić obycia, graniczącego wręcz z rutyną i, nie ukrywajmy, pewnego uroku - widać, że robi to już nie od dziś.

[Mężowie]
Mężowie, nudni jak zupa z torebki.

[Greczynki]
Greczynka nie szuka Greka, sorry, panie Dürrenmatt - ona szuka dwóch.

[Monogamia u ptaków]
(...) dzięki testom DNA wiadomo, że wiele ptaków zdradza swych partnerów życiowych.

[Coś religijnego]
"Deszcz bogów sypie się z nieba na pogrzebie jednego boga, który się przeżył" -- proroctwo Kołakowskiego.

[Andrzej Lepper]
"Przyznam się Panu, że ja robię sztuczki z dziennikarzami. Na przykład: niekoniecznie trzeba odpowiadać na zadane pytanie."

[There's no business like show-business, like no business...]
Jak poinformowali szefowie popularnej wyszukiwarki Alta Vista od momentu zamachu na USA najpopularniejszą osobą w sieci stał się Osama ibn Laden. Oznacza to, że w rankingu poszukiwań wyprzedził nawet rozbierane zdjęcia Britney Spears. Jeśli zaś chodzi o poszukiwanie konkretnych osób (bez wyszczególniania kategorii) Osama zdetronizował samą Pamelę Anderson! Oto przepis na popularność.

[Afrodyzjak]
Dostałem na Gwiazdkę orzechy i migdały w miodzie. Nie wiem, czy działają, ale na opakowaniu jest napisane: "afrodyzjak", a na etykiecie jest pokolorowane straszliwe zdjęcie tureckiego zapaśnika. Duże nadzieje wiążę z tym prezentem.

[Było źle, jest gorzej]
Polacy zamienili Kozłowskiego na Giertycha. Dynastia Giertychów w polskim Sejmie?! Toż to się może tylko przyśnić! Szczęście, że nie żyje dziadek, bo byłyby trzy pokolenia Giertychów w parlamencie.

[Grunt to zorientowanie]
Axl wyznał również zgromadzonej publiczności, że w ogóle nie wiedział iż Guns N' Roses miało pojechać na tourne do Europy! "Siedzę kiedyś w domu na Internecie, a tu nagle widzę, że nasza europejska trasa została odwołana - tylko, że ja nie miałem pojęcia, że w ogóle mieliśmy tam jechać!" - powiedział wokalista...

[Absynt]
Oscar Wilde, mówiąc o absyncie, stwierdzał, że "ludzi nie powinno gorszyć to, że poeci są pijakami, tylko to, że nie wszyscy pijacy są poetami".

[Opus Dei]
Gdy nie umiemy poradzić sobie nawet z tym, co już mamy, trudno mówić o rozwoju.

[Gejowskie adopcje]
Ostatnio na przykład słychać o adopcji dzieci przez pary homoseksualne. To, że większość z nas, gejów i lesbijek w Polsce, jest temu przeciwna, jakoś do nich nie dociera.

[Czeski film w polskim szpitalu]
W pewnym szpitalu (proszono o anonimowość, bo komedia mieszała się z tragedią) stół operacyjny zawalił się w czasie operacji. Znieczulony chory pozostał w błogim stanie - niestety, metalowa konstrukcja połamała nogi chirurgom.

[Historia Łowców Skór]
Zaczęło się pewnie niewinnie: ktoś zrozpaczony, komu dosłownie przed chwilą umarł bliski człowiek, zapytał lekarza, co powinien teraz zrobić. Ten bezinteresownie pomógł, dając odpowiedni numer telefonu. Rankiem u lekarza pojawił się przedstawiciel pobliskiego zakładu pogrzebowego z pieniędzmi. Następnym razem zaproponował stały układ. Lekarz pomyślał, że nic w tym złego, bo przecież zmarłego i tak trzeba pochować, a jest okazja, aby trochę dorobić do marnej budżetowej pensji. Okazało się, że pieniędzy jest całkiem sporo i można podzielić się pomysłem z pielęgniarką, kierowcą karetki czy kolegą. Współczucie szybko zamieniało się w interes, aż wreszcie zmarły stawał się już tylko "skórą", którą łatwiej wycenić niż człowieka. Może zaplątani w tę sprawę ludzie nie sądzili, że robią coś złego? Może nawet czuli się użyteczni? Nie zauważyli, kiedy weszli w smugę cienia, skąd bardzo trudno wrócić.

[Grunt to klima]
Ja tam nie przepadam za jakąkolwiek twórczością z poza polskiej sceny HH -- ale utwór Come along jest mistrzostwem świata. Być może moja ocena nie jest zbyt obiektywna gdyż po raz pierwszy i jedyny do tej pory słyszałem ten utwór leżąc po całej nocy picia paskudnie słodkiego bananowego Absolwenta przed moim czteroosobowym namiotem rozbityn nad zajebistym jeziorkiem (Piaseczno). Leżałem wówczas obrzygany do połowy i wiedziałem że już wstaje słońce i ten utwór , którego tytuł z wielkim trudem wyżłobiłem patykiem na piasku będzie symbolem mojego Lata'2001...

[Aborcja]
Musimy przerwać fałszywy spór, podział na tych, którzy są "za życiem", i tych "za zabijaniem". Czy naprawdę w głębi duszy i z czystym sumieniem można uważać się za obrońcę życia, blokując wiedzę o życiu seksualnym człowieka, środkach antykoncepcyjnych, ignorując fakt istnienia podziemia aborcyjnego i nie podejmując nawet próby dotarcia z poradą i pomocą do kobiety noszącej się z zamiarem przerwania ciąży?

[Gdybym był hobbitem...]
...to nazywałbym się Olo Smallburrows of Sandydowns.

[Madonna ten tego?]
GADGET (AGATA CHMIEL) 13-10-2000, 11:19
Madonna jest spoko ale ma trochę lesbijski teledysk a może ona jest troche tego?

[Ludzie to mają...]
Jak choćby w wypadku Petera Schneidera, autora opowiadania "Des Saucisses, sans doute", gdzie bohaterem jest jakiś przedziwny stwór, dysponujący rozwidlonym, stalowym językiem, popełniający nim makabryczne czyny. Potwór bowiem odcina swej towarzyszce lewą pierś, nogi w kolanach, a następnie sam sobie owe kończyny przytwierdza.

[BHP przede wszystkim]
(...) kiedy wybieraliśmy patrona szkoły, tak jak większość głosowałam na Kopernika. On jest bezpieczny.

[Blondynka]
W niebieskich oczach blondynki nie ma nawet niebieskiego pigmentu, tylko brązowy, optycznie zniekształcony.

[Violetta Villas]
Zawsze ubrana jak sen cukiernika o wygórowanych ambicjach; zawsze śpiewająca jakby więcej i bardziej teatralnie (a teatr to jakiego nie znał świat) niż trzeba.

[Ich 3 worship]
Autor: łoś super ktoś () 24-04-2002, 15:16
a propos komentarzy dotyczących ad.4 chciałem tylko przypomnieć starą przyśpiewkę kibiców z całeh Polski: chuj w dupe Łodzi, tym kurwom nic nie zaszkodzi

[Dziwna proporcja]
Choć dzisiejsze miasta zajmują tylko 2 procent powierzchni świata, zużywają aż 75 procent wszystkich jego zasobów.

[Osiadanie]
Dramatyczny obraz osiadania ziemi pokazuje raport z 1995 roku o zaopatrzeniu w wodę stolicy Meksyku. Zamieszczono w nim fotografię chłopca, który opiera się - mogłoby się wydawać - o słup telegraficzny. W rzeczywistości jest to rura studni ściekowej, która kiedyś była pod ziemią, a teraz sterczy 7 metrów (!) nad jej powierzchnią.

[Poczucie humoru, rzecz względna]
(...) od czasu, kiedy w "Polityce" ukazała się, jedyna w Polsce, pozytywna recenzja mojego autorstwa z filmu "Gulczas, a jak myślisz?", kierownictwo redakcji odnosi się z rezerwą do mojego poczucia humoru (...).

[Lekcja historii]
Tylko przywódców radzieckich stać było na to, by rozstawać się z publicznością na tak długo, ale jako żywo nie działo się to na Środkowym Wschodzie.

[Staff też lubił ostry seks]
"Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze" ("Kowal").

[Widziałem, potwierdzam]
Rola Prota nie wymagała od Spacey'ego dużych poświęceń, z jednym wyjątkiem: sceny jedzenia banana wraz ze skórką (Prot bardzo lubi owoce). "Jako, że kręciliśmy bez żadnych przerw, wiedziałem, że przy każdym dublu będę go musiał zjadać w całości od nowa. Nie powiem, ile bananów musiałem pochłonąć podczas kręcenia tej jednej sceny. Nie był to jeden i nie było to dziesięć. Prawdziwy koszmar" - wspominał ze śmiechem gwiazdor.

[Otep]
"Disce quasi semper victurus; vive quasi cras moriturus"
(Ucz się, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj, jakbyś miał umrzeć jutro.)

[To chyba najdłuższy cytat do tej pory]
A wszystkie te fobie, obsesje i uproszczenia są nam wmawiane już od dzieciństwa.

Rudzi są fałszywi.
Garbaci są złośliwi.
Żydzi przerabiają dzieci na macę.
Cyganie cyganią.
Szkoci są skąpi.
Niemcy gruboskurni.
Okularnicy wyglądają głupio.
Grubi są gorsi od innych.
Ułomni są dziwni.
Chorzy na AIDS są grzeszni.
Kościół katolicki jest OK inne religie to sekty.
Ludzie piękni i przystojni są uczciwi.
Obsesja penisa (generowana przez głównie pisma porno mimo, że gości z takim "orężem" jest ok. 1% a większość kobiet potraktowana takim narządkiem jest obolała).
Jak ci się stonoga nie slizga (depilacja) po łydce to jesteś be.
Jak nie miała orgazmu to masz limo podbite.
Jak ty nie miałeś orgazmu to ona ma limo podbite.
Masz odstające uszy - źle.
Masz krzywe nogi - źle.
Masz cellulitis - źle.
Nie masz cellulitisu - źle (dla producentów).
Jak nie używasz szczoteczki o czterech przegubach to masz przechlapane w towarzystwie.
Jak masz mercedesa - źle (bo ci zazdroszczą).
Jak nie masz mercedesa - źle (bo zazdrościsz innym).
Masz ... - źle.
Nie masz .... - źle.
Wyglądasz ... źle.
Nie wyglądasz ... też źle.

I co się później dziwić, że ludziom na "starość" odbija ?

A później dowiadujesz się, że piękny, niebieskooki blondyn, nie będący rudym, masonem, Żydem, cyklistą, Szkotem, Niemcem,grubym, okularnikiem, ułomnym, chorym na AIDS, praktykujący katolik, wydepilowany, z penisem, z orgazmem, z mercedesem dokonał właśnie wielkiego przekrętu, którego skutki ty drogi czytelniku pokryjesz ze swojej kieszeni jako brzydki, rudy, mason, Żyd, cyklista, Szkot, Niemiec, gruby, okularnik, ułomny, chory na AIDS (nie życzę nikomu), niewierzący, niepraktykujący, innowierca, porośnięty włosem, z kompleksem małego członka, z anorgazmią i posiadacz 20-to letniego malucha. Co jednak nie przeszkodzi Ci przekazać tych (a przynajmniej ich części) fobii, uprzedzeń i uproszczeń swojemu potomstwu ITD.

(~Paweł z Warszawy, 2002-07-01 11:28:46)

[Now how do you feel?]
Otóż w latach 70. rozpoczął się proces nieskrępowanego przepływu kapitału na całym świecie. Doprowadziło to do tego, że dziś kapitał w 98% jest kapitałem spekulacyjnym. A to znaczy, że tylko 2 - 3% światowych zasobów pieniężnych jest związanych z zakupem i sprzedażą dóbr lub usług. Ogromna reszta jest grą pieniędzmi dla zysku.

[I co wy na to, towarzyszu Leninie?]
(...) Marks powiedział że rewolucja może być wszędzie w Europie ale nie w Rosji.

[Wzorcowy przykład konstruktywnej krytyki]
Nie cierpię artykułów p. Kowalskiego

Słownictwo, którego używa oraz barokowa składnia doprowadzają mnie do szału. Czyta się toto jak ostatnią szmirę. Nawet nie chce mi się w tym gąszczu anachronizmów i metafor szukać jakiegoś przekazu. Panie Sergiusz, pisz Pan dla ludzi. P.S. Nie, nie jestem ćwierćinteligentem, tylko bawi mnie takie posługiwanie się wyszukanymi słowami do opisywania rzeczy prostych. Niektórzy mężczyźni lubią groźne psy, inni lubią szybkie samochody, a Pan S.K. dla przedłużenia pewnej części ciała, której to my kobiety nie mamy szczęścia posiadać, rzyga słowami jak siedemnastowieczny grafoman.

(~Kasia, 2002-07-03 10:32:32)

[Prezerwatywy przedwojenne to były prezerwatywy]
"Co robi jeż w fabryce prezerwatyw? Kinder niespodzianki". Albo: "Jak brzmiała reklama prezerwatyw przed wojną? Prędzej pęknie ci serce".

[Kolejna dziwna proporcja]
Amerykanie stanowią 4 proc. populacji globu, a "konsumują" (cudzysłów stąd, że chodzi nie tylko o artykuły spożywcze) aż 25 proc. produkcji świata.

[Ludzie...]
[Ajron]: Pomimo, iż napisałem poniżej o dostępnej wersji PGG 1.4.10, wiekszość z uporem ściąga wersję PGG 1.4.7. Czy to aż tak trudno przejść do działu pobierz? Chyba łatwiej niż wysyłać emile, czemu PGG nie działa z GG5. Skoro jest nowsza wersja, to chyba coś musiało zostać zmienione, czy poprawione. Wypadałoby więc najpierw przetestować najnowszą wersję, a potem się dziwić co i jak. Dla tych, co się boją nowości, od razu mówię, że PGG nie działa z DOSem 3.0. Zażalenia słać do MS.

[Dobre motto]
nigdy z niczego się nie tłumacz. twoi przyjaciele tego nie potrzebują. a wrogowie i tak nie uwierzą.
do widzenia.

[I jeszcze jedno]
ŻyJ tAk AbY śLAdY tWOicH stÓp pRzEżYŁY ciEbiE

[Motto opierniczanego]
W życiu liczy się sex, dobra zabawa i realizacja celów. Cele każda jednostka realizuje dla siebie, dla innych lub dla całego ogółu. Poezja, literatura i sztuka to takie samo hobby jak wędkarstwo, majsterkowanie czy uprawianie sportu. Wszystko jest dla ludzi ale w odpowiednich dawkach. Tak naprawdę nikomu nic się nie należy od życia, każdy może coś dostać od losu. Najtrudniej pogodzić się z tym, że jesteśmy zwierzętami i podobnie jak w świecie zwierząt wygrywają najsilniejsze i najbardziej bezwzględne jednostki. Podobnie również jak w świecie zwierząt człowiek nie jest stworzony do życia w monogamii. Jednostki narzucają same sobie ograniczenia lub jednostkom narzuca się je, w związku z czym przegrywają ich naturalne potrzeby a ich psychika zostaje skaleczona. Bóg kocha skurwysynów tak samo jak i grzeczne dzieci.

[Tak wyglądają normy po "Podziemnym Kręgu"]
Prawdziwy mężczyzna powinien w swoim życiu zrobić trzy rzeczy: wyrwać drzewo, zburzyć dom i skopać tyłek swemu synowi.

[Ciekawe no...]
Ciekawe, że w starożytnej Grecji polityk i demagog byli mniej więcej tym samym.

[Kolejna dziwna proporcja]
"Kobieta ma o siedem lat mniej niż twierdzą jej przyjaciółki i o pięć więcej niż sądzą mężczyźni".

[SHE?!!]
She is from Poland, she is called Karol "DoomMaster" Szczecinski and she notified us about a ZDoom trilogy she created: "Experienced".

[Katolicka edukacja seksualna]
Czy wiesz, co to jest miesiączka? Przypuszczam, że tak. Natomiast mojemu znajomemu też się wydawało, że wie, dopóki na niedawno odbytych naukach przedmałżeskich ksiądz go nie uświadomił, że miesiączka to:
Łzy macicy z tęsknoty za macierzyństwem.

[Pieprzone przepisy...]
Kandydatka LPR na wójta Suwałk Eugenia S. (niestety, ponieważ została skazana, nie możemy podać jej nazwiska w całości; na razie!) w 1999 roku została prawomocnym wyrokiem skazana za fałszowanie podpisu pełnomocnika jednego z komitetów w poprzednich wyborach. Ponieważ osoby skazane nie mogą kandydować, Eugenia S. miała zamkniętą drogę do samorządowej kariery. Wpadła jednak na genialny pomysł: wystąpiła o zmianę nazwiska na nazwisko swojego pierwszego męża. I już jako Eugenia Żukowska (teraz możemy podać nazwisko - takie przepisy) wystartowała na wójta Suwałk z Ligi Polskich Rodzin. Niestety, sprawa się wydała i jeśli nawet zostanie wybrana, to wójtem nie będzie.

[Komuno, wróć!]
Z wyliczeń przeprowadzonych trzy lata temu przez "Politykę" wynika, że gdybyśmy chcieli zachować proporcje cen z czasów PRL (kiedy nasze uczestnictwo w kulturze było spore, a dostęp do dóbr kultury tani i demokratyczny), książka powinna kosztować ok. 2 zł, a bilet do teatru ok. 4 zł.

[Selekcja żony]
"Na żonę należy wybierać tylko taką kobietę, jaką by się wybrało na przyjaciela, gdyby była mężczyzną." (Joseph Joubert)

[O wyższości Angeliny Jolie]
(...) gdy pytamy o atrakcyjność modelki, to wygrywa ta o wydatniejszych ustach (o tej sztuczce wiedziały już piękności w starożytnym Egipcie).

[Smoki z madżonga]
These pieces are called "dragons" in the West: the red dragon (hóngzhong), symbolizing the "middle" or "animal" order, including humans (zhong is the Chinese character meaning "center"), the green dragon (qingfa), symbolizing the "lower" or "plant" order of life, and the white dragon (báipí), symbolizing the "higher" order of spiritual beings).

[Dobre motto]
Nie kończymy się bawić starzejąc, lecz starzejemy się kończąc się bawić...

[Z forum]
Ja też swojej starej kupiłem fajne majtki,ale już po tygodniu przetarły się na kolanach i gumka strasznie cisnęła ją w szyję.

[Z forum]
Co mam zrboić- wpadłem kiedyś do kumpla- miałem u niego nocować. NIe by,ło jego starych i Ok. Wycieczka krajoznawcza.. hehe...Wszystko było dobrze dopóki... ON MNIE POCAŁOWAŁ! . moze i bym to zniósł, ale potem uprawiał ze mną sex!!! LUDZIE!! On jakgdyby nigdy nic. co ja mam zrobić!?

[Motto]
Kontrowersje są tylko porównaniem ludzkich umysłów.

[CZŁONEK jakiego kształtu najbardziej się wam podoba?]
Anita
Najbardziej podoba mi się CZŁONEK KC Wojciech Jaruzelski. Szczupły,przystojny i do tego generał.

[Bajka z morałem]
Tomuś miał dość swojej rodzinki, gdy na kolejnych ślubach słuchał od swoich ciotek, babć itp. - szykuj się chłopie, ty następny. Role się odwróciły gdy babcie zaczęły schodzić z tego świata, teraz Tomuś klepał je przyjacielsko po ramieniu i mówił - No ty następna. Każdy kij ma dwa końce.

[Świadomość]
Drugą, przeciwstawną im grupą, jest grupa naukowców, nazwana na kongresie z 1994 roku "mistrzami tajemnic". Uważają oni, że poznanie i wyjaśnienie nigdy nie nastąpi. Głównym przywódcą tej grupy jest Roger Penrose z University of Oxford, piewca nieoznaczoności. Kluczowym jego argumentem jest twierdzenie Gxdla, matematyczny dowód sprzed prawie siedemdziesięciu lat, mówiący, że każdy względnie skomplikowany system aksjomatów rodzi twierdzenia, które choć ewidentnie prawdziwe, nie mogą być za pomocą tych aksjomatów udowodnione. Świadomość, według Penrose'a, powstaje w wyniku fizycznych procesów kwantowych zachodzących w mikrotubulach - białkowych strukturach wnętrza neuronu. Umysł wykorzystuje efekty nieoznaczoności, opisywalne jedynie przez mechanikę kwantową. Ich kwantowy charakter uniemożliwia jednak ich poznanie.

[No to rzeczywiście]
Rosyjscy naukowcy po wielu latach badan ustalili, ze gdyby cala wode ze wszystkich oceanów, mórz, jezior, rzek, stawów, strumyków i wode zawarta w atmosferze wpuscic do rurki o srednicy 1 cm, to ta rurka musialaby miec taka dlugosc ze ja pierdole.

[Konkurencja dla euro]
1 PIERDOL = Pierwyj Internacjonalnyj Eksperymentalnyj Rublo-Dolar

[Metody ludowe]
Należy zrobić próbe wodną. Sadza się faceta do wanny z wodą i jak mu moszna pływa to znaczy, że zdradził.

[Sateen]
Mówi się, że potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć.

[Samotność w sieci]
Było im dobrze. Gdyby dzisiaj miał jakoś nazwać ten czas w Dublinie z Jennifer, to powiedziałby, że byli, jak szczęśliwa para zaraz po ślubie. Nigdy jednak nie nazywali się parą i nigdy też nie rozmawiali o swojej przyszłości. Po prostu spędzali czas razem. Nie kochał jej. Tylko ją bardzo lubił. I bardzo pożądał. Może dlatego było im ze sobą tak dobrze.

[Petersburg rządzi, czyli kryminalna Jarassija]
Sasza miał licencję przewodnika do oprowadzania wycieczek po Petersburgu. Często tak sobie dorabia. Pewnego pięknego dnia oprowadzał grupę ośmiu 14-latków po mieście. Nagle podeszło do niego 2 chłopa, wyjęli noże i grzecznie poprosili o portfel, a także o pozbieranie wszystkich portfeli od dzieci. Gdy Sasza poinformował o tym wycieczkę KAŻDY z dzieciaków wyjął swój nóż i powiedział, że nie odda. Wobec 8 noży tamci sobie poszli.

[A(manu)nal]
Po pierwsze: musisz się wypróżnić, po drugie: weź ciepłą kąpiel, po trzecie: w czasie kpieli dekikatnie włóż palec do dziurki, po chwili mięśnie zwieracze się rozluźnią i dzięki temu będziesz mogła sprawdzić czy jesteś już całkiem czysta, po czwarte: umyj dokładnie ręce. Potem możesz już być spokojna o to, że będziesz miała przykre niespodzianki. Przygotuj oliwkę. Poproś swojego ukochanego żeby zrbił ci najpierw masaż pośladków,potem by pieścił palcem dziurkę, w tem sposób podniecisz się, a potem możecie już powoli przejść do sedna sprawy

[Topielcy]
Zawsze leży zwinięty w kabłąk, o tak, brzuchem na wodzie - pokazuje Benedykt Leonardczyk, tutejszy rybak. - Niekiedy tak przykurczy ręce i nogi, że siatka go nie podbierze, bo ślizga się po ciele. Jeśli nie zaczepi o nią kończyną, po sprawie. Wtedy trzeba poczekać, aż pęknie żółć. Zwykle pęka po trzech dniach. Ciało puchnie jak balon i odwraca się plecami do góry. Musi wypłynąć. Nie wypłynie tylko wtenczas, jeśli przysypał je muł albo zawadziło o coś i wisi. Czeka się wtedy tygodnie, lata...

[Z forum]
kiedys było napisane na płocie DUPA i chciałem pomacać i weszła mi drzazga .... bolało i jestem teraz ostrozny w tym co czytam

[Know how]
Przymierzalnia w Zarze.
To jest bardzo dobre miejsce.
Tylko musicie ze sobą zabrać trochę ciuchów, zeby nie podejrzewali że tego.

[Cixot]
"Nie dlatego kocham Dulcymeę, bo jest najpiękniejsza, tylko jest najpiękniejsza, bo ją kocham."

[Śmierć milionów to statystyka]
Mniej więcej co 18 minut ktoś na świecie popełnia samobójstwo, a co minutę ktoś próbuje to zrobić. (...) Z danych Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowego Stowarzyszenia Zapobiegania Samobójstwom wynika, że czyn ten znajduje się na 10. miejscu na liście przyczyn śmierci, a corocznie popełnianych jest więcej samobójstw niż zabójstw.

[Nie ma mocnych]
Praktykują pod okiem doświadczonych lekarzy, kończą specjalizacje, podlegają ocenom, a i tak czasem jakiś bałwan przemknie się przez sito (...).

[The best of]
Słuchaczka: - Czy jak się modlę codziennie i spowiadam, ale też używam wibratora - wie ksiądz, co to jest? - ale po to, aby nie grzeszyć z mężczyznami, to grzeszę?

¤ ¤ ¤

Słuchaczka RM: - Dobrze, że Ojciec Święty nie jeździ tramwajami, bo jak by zobaczył, że dziewczyna siada chłopakowi na kolanach i całuje się z nim,to by musiał pomyśleć tylko jedno: No ku**a jakaś zwyczajna.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Ja już nie mogę się na to wychowanie seksualne patrzeć. I popatrzcie, jak ono jest wprowadzane w Polsce. Rękami katolików jest wprowadzane. To jest normalny instruktaż. Dzieci się instruuje, jak robić samogwałt, jak sobie robić dobrze... bez Boga.

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Filmy rysunkowe są narzędziem dewastacji psychiki dziecka. Ich bohaterowie są głosicielami satanizmu... na przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.

¤ ¤ ¤

telefon do RM: - Ojciec mówi o pornografii, a może zaczęlibyśmy jej zwalczanie od kościołów, od tych kobiet, które przystępują do komunii w spódniczkach tak krótkich, że im cały interes widać, a kapłan, zamiast to przez mikrofon zganić, to tylko się oblizuje.

¤ ¤ ¤

fragment piosenki śpiewanej przez dziecko na antenie RM: - Gdy Pan Jezus był malutki nigdy w domu nie pił wódki.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Niestety jestem za tym, że jak dziecko jest chore... to znaczy płód jest chory nieuleczalnie, to powinno się dopuszczać aborcję. Prowadzący audycję: - To panią powinno się w pierwszej kolejności zabić, a nie to dziecko.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Byłem w Białymstoku i widziałem taki perfidny plakat. Taki wielki... niby był przeciwko AIDS. Pisało na nim: "Wszyscy to robicie, ale róbcie to z głową". Jakież to wstrętne... wszyscy robicie, a przecież ja tego nie robię.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i kultura śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
o. Jacek: - To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.

¤ ¤ ¤

quiz na antenie RM: - Masz na imię Michał? To pięknie.
Pierwsze pytanie naszego quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
- A ona leży nad morzem?
- No... każda wyspa leży nad jakimś morzem.
- No to nad jakim ona leży?
- Kto tu w końcu komu zadaje pytania?

¤ ¤ ¤

telefon do RM: - "Tygodnik Powszechny", "Gość Niedzielny" i "Fakty i Mity" zatruwają dusze katolików.

¤ ¤ ¤

telefon do RM:
- Właśnie minął mi okres...
- I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich.
o. Piotr: - Chyba przez lobby żydowskie.
Słuchacz: - A to nie na jedno wychodzi?

¤ ¤ ¤

telefon do RM: - Ja sam na sobie dokonałem eutanazji, bo się zatruwam trucizną o nazwie alkohol. Dzisiaj byłem w kościele - pierwszy raz od wielu lat - i jak posłuchałem co wy tam za idiotyzmy wygadujecie, to Bogu dziękuję, że jestem alkoholikiem. Nazywam się Marian z Płocka...

¤ ¤ ¤

Słuchaczka RM: - Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku... wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do książki. Już nie wiem, co o tym myśleć.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Jest u nas w Toronto taki jeden Amerykanin, który przez całe życie wyszukuje i opisuje negatywne postacie Żydów. A ja się pytam, czy w imię miłości Chrystusa nie mógłby wyszukać kilku pozytywnych postaci tej nacji?
o. Piotr: - Proszę pani... to za niego robi "Gazeta Wyborcza".

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym.
o. Rydzyk: - Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula.

¤ ¤ ¤

telefon do RM: - Najdroższy ojcze Rydzyku. Jesteśmy z tobą. Jak by ktoś chciał na ciebie rękę podnieść, to ja nie wiem co bym mu zrobiła... najdroższy i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie więcej jak Bóg... (płacz) Sto razy więcej jak Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli z tego kiedyś zdać świadectwo. Przed Bogiem i przed tobą, bo ty będziesz siedział na jego prawicy.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Moja siostra nie ma już jednej nogi, a teraz jest w szpitalu i grozi jej druga amputacja.
o. Piotr: - Ale Chrystus ją kocha i ma w tym zapewne jakiś plan.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i jestem szczęśliwa, i jest mi dobrze.
o. Piotr: - Dziecko... czy ty wykręciłaś właściwy numer telefonu?

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Wy tylko alleluja, alleluja, alleluja i do przodu... siać, siać i siać. Czy to nie jest już nudne?
o. Piotr: - A pan się schlał po prostu jak świnia...

¤ ¤ ¤

rozmowa na antenie RM:
- Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica.
- Tak, proszę pana.
- To ja jej strasznie współczuję.

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Dzisiaj w Polsce nie produkuje się już nic polskiego. Nawet, jak się głupią żarówkę chce kupić, to trzeba kupić, za przeproszeniem, osram.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka RM: - Zawsze jestem zabezpieczona i noszę przy sobie prezerwatywę. I co w tym złego? Ktoś by powiedział, że jestem puszczalska...
o. Jacek: - No więc jest pani puszczalska... Na szczęście... to znaczy, niestety...

¤ ¤ ¤

Prowadzący audycję: - Pani Rozalio... czy może pani już zakończyć swoją wypowiedź? Już dosyć głupot pani, jak na jeden raz, powiedziała.

¤ ¤ ¤

Zapraszamy wszystkich do audycji kulinarnej. Jak zwykle przed mikrofonem wystąpi siostra Leonilia. Dziś na szczęście nie jest w kuchni...

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - A ci kolarze co to jadą z pielgrzymką do Hiszpanii, to powinni jechać przez Gwadelupę, bo będzie im bliżej.
Prowadzący audycję: - Bardzo dziękujemy za ten telefon, z tym, że w Hiszpanii nie ma Gwadelupy, tylko w Meksyku, a to by było trochę za daleko... ale dziękujemy.

¤ ¤ ¤

Gość RM: - A co robisz, ojcze Jacku, gdy widzisz, teraz w lecie, piękną, skąpo ubraną dziewczynę?
o. Jacek: - To rzeczywiście trudne pytanie, ale tylko trudne na oko. Bo ja wtedy natychmiast myślę o wielkości Stwórcy, który był w stanie coś tak doskonałego stworzyć. I jestem dla niego pełen wdzięczności.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Ksiądz nie chciał pochować za darmo mojego ojca. Jak się zapytałem, co mam zrobić, bo jest lato i gorąco, to on odpowiedział: "Zamarynuj go sobie".
Prowadzący audycję: - No... pan jest chyba członkiem SLD.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Kochani... należy siać, siać, siać! Trzeba siać, aby urosło. Siać... siać, a jak nie będziecie siać, to... to i tak urośnie

[Dno, totalne dno]
Nieograniczone kontakty z mężczyznami i ogórkami budzą tylko jedną wątpliwość, bez zbędnych eufemizmów wyrażoną na łamach Claudii: "Czy od połykania spermy można przytyć?". Na szczęście - jak czytamy obok - "sperma to czyste, zdrowe białko, a jego jedna ťporcjaŤ zawiera tylko ok. 5 kcal." (...).

[Więc to tak]
(...) jednak grubas najwyrazniej chcial cos pokazac lub tez wystraszyl sie wiszacego zebraka i wyjal wielki kij zza lady, okazujac tym samym wlasna slabosc i kryptopedarastie, kto bowiem trzyma wielka pale w ukryciu i wyciaga ja na widok pieciu wesolych kolegow, ten doprawdy musi byc pedalem (...).

[Wdzięczność ma krótką pamięć]
Niewiarygodne! Mama opowiedziała mi historię...
Jechała kiedyś do Katowic i w pociągu poczuła się źle. Pomógł jej jakiś pan - naukowiec, który jechał do Katowic na uczelnie. Zabrał ją tam do herbaciarni i zwyczajnie pomógł. Rozmawiali o dzieciach i innych rzeczach, o któych rozmawiają dorośli. Nieznajomy pan zostawił numer telefonu na uczelnię i powiedział, że z chęcią pokaże mamie Gliwice...
Mama przypomniała sobie o tym panu, kiedy zobaczyła go w telewizji, kiedy zostawał premierem naszego wspaniałego kraju. Notes już gdzieś zniknął, bo było to ponad 20 lat temu, ale pamięć pozostała, mama pamięta charakter pisma i nazwisko nieznajomego pana, który kiedyś jej pomógł - Buzek...

[Kawowy patent]
(...) przyniósł jakieś pół litra wódki z kawą. Patent genialny, polecam każdemu-bierzemy 0,5l wódeczki, wrzucamy tam ziarna kawy pełno i zostawiamy na jakieś 2 tygodnie żeby się przegryzło. Efekt-CUD!!!!!!!

[Bo to się łatwo zatracić]
"Kiedyś zepsuł się telewizor (jeszcze czarno-biały). Gdy przyszedł pan z serwisu, po otworzeniu TV okazało się, że w środku jest pełno listów, które ciągle wysyłałem do telewizji - wkładając je w szpary z tyłu odbiornika" (...).

[Historia oper mydlanych]
"Oto prawdziwa historia kobiety, której życie, otoczenie i problemy są takie same, jak tysiąca innych kobiet na świecie. Kobiety, która spędziła całe życie zajmując się domem: piorąc, gotując, sprzątając i dbając o rodzinę. Teraz śmierć męża nakazała jej być nie tylko matką, ale i głową rodziny. Codziennie o tej porze, z wyjątkiem sobót i niedziel, będziemy słuchać tej historii. Ale zanim usłyszymy ją dziś, chcę powiedzieć wam o czymś innym, co jest niesłychanie ważne dla każdej słuchającej nas pani domu: o niesamowitym nowym mydle do prania".
Tak w 1934 roku zaczynała się jedna z pierwszych radiowych oper mydlanych. Sześć lat później programy te stanowiły już 90 proc. wszystkich sponsorowanych audycji w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska prasa nazywała te programy operami, by ironicznie podkreślić niestosowność ich dramatycznej formy do prozaicznych problemów ich bohaterów. A że sponsorowali je producenci środków czyszczących, "opery" doczekały się przydomka "mydlane". Choć nie było to zapewne podyktowane troską o zachowanie - nomen omen - czystości gatunku, lecz bardziej prozaicznymi względami, należy odnotować, że i emisja Klanu była swego czasu sponsorowana przez producenta proszku do prania.

[Because we all can fly but some of us don't know why]
"bo przecież wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem,możemy latać tylko wtedy,gdy obejmujemy drugiego człowieka"

[nansenowski paszport]
- pot. dowód tożsamości wydawany po 1. wojnie świat. bezpaństwowcom różnych kategorii, pełniący funkcję paszportu a. dokumentu podróży. Etym. - wprowadzony w 1922 r. z inicjatywy norw. badacza polarnego i działacza społ. Fridtjöfa Nansena (1861-1930), ówczesnego Wysokiego Komisarza Ligi Narodów do spraw uchodźców.

[Motto?]
Kiedy nic stymulującego nie dzieje sie w twoim życiu, poczytaj statusy GG znajomych.

[Sekretarki]
Czesc. Mowi John. Prawdopodobnie jestem w domu ale unikam rozmowy z kims, kogo nie lubie.
Zostaw wiadomosc - jesli nie oddzwonie, to znaczy, ze mowa byla o tobie.
------------
Czesc. Mowi John. Wlasnie zastrzelilem wszystkich, ktorzy mi sie dotychczas nagrali.
Teraz biore pare prochow na spokojenie, umyje sie i ide spac.
Jak wstane znowu odslucham sekretarke...
------------
Dobry wieczor. Witamy w radiu Hot Sex.
Dzis w nocy rozmawiamy o naszych najwiekszych doznaniach erotycznych.
Wlasnie zadzwonil nastepny sluchacz.
Prosze mowic, jest pan na antenie...BEEP
------------
Po uslyszeniu wiadomosci prosze zostawic krotki sygnal.
------------
Jezeli masz zla wiadomosc, nagraj ja teraz.
Jesli wiadomosc jest dobra - zaczekaj na sygnal.
------------
Tu mowi John. Jesli masz dla mnie wiadomosc, to ta wiadomosc jest dla ciebie...BEEP
------------
Dzien dobry. Tu goraca linia psychiatryczna.
Jesli twoj problem to impulsywnosc, walnij w klawisz z cyfra 1.
Jesli masz kompleks nizszosci, niech ktos lepszy wcisnie za ciebie klawisz 2.
Jezeli masz rozdwojenie jazni, wcisnij klawisze 3 i 4 jednoczesnie.
Jezeli cierpisz na manie przesladowcza, nacisnij 5, ale skad wiesz co sie wtedy stanie?
Gdy twoj problem to schizofrenia, Glosy same ci podpowiedza, ktory klawisz nalezy przycisnac.
Jesli zas cierpisz na psychoze maniakalno-depresyjna to i tak nikt z toba nie bedzie gadal.
W pozostalych przypadkach nagraj wiadomość po sygnale.

[Piwo pomaga?]
facet: "Pij ,pij będziesz łatwiejsza..."
kobieta: "Ja zawsze byłam łatwa,to z Ciebie taka dupa...!!"

[Gingerbread Man]
The Gingerbread Man is a figure of death who appears to claim people who doom themselves by their selfishness, foolishness, cynicism, jealousy etc., people who are stuck in a rut.

[Stworzenie człowieka trwa kilka miliardów lat, jego śmierć - zaledwie kilka sekund]
Aby zarazić się AIDS wystarczą ułamki sekund.
Serce staje w ciągu kilku sekund.
Reanimacja topielca trwa kilka minut.
Operacja - kilka godzin
Agonia - do kilku dni.
Śmierć przez otrucie - od kilku sekund do kilku lat.
Walka z chorobą - nawet cale życie.

[Ostrożnie z bronią]
Po niektórych salwach śmiechu pozostają ranni.

[NAJGORSZA SCENA W MATRIXIE]
Akurat ta była najzabawniejsza. Przynajmniej na seansie, na którym byłem:
Neo: Nie możesz umrzeć!
Tri: Mogę.
N(jakiś facet z sali): Nie możesz!!
T(jakaś dziewczyna z sali): Mogę!
N: Nie możesz!
T: Ty męska, szowinistyczna świnio, myślisz że możesz mi mówić co mogę a czego nie!!!
(~Stalker, 2003-11-14 13:25:33)

[Nie polecam]
Mało kto wie, że zbyt gwałtowne manipulowanie członkiem (swoim lub cudzym), może doprowadzić do złamania. Szarpanie, wykręcanie, odchylanie w kierunku krocza grozi pęknięciem ciała gąbczastego. Samo pęknięcie jest przeżyciem bardzo nierzyjemnym. Słychać wtedy odgłos, podobny do zerwania struny, całe ciało przeszywa ostry ból i następuje natychmiastowa utrata erekcji. W ciągu kilku minut, pojawia się silny obrzęk o barwie ciemnofioletowej. Czasami, pęknięcie jest tak silne, że krew wydobywa się z cewki moczowej. Nie będę Was torturował dalszymi, drastycznymi opisami. Dość powiedzieć, że w ramach pierwszej pomocy pomaga ściskanie (ręką) trzonu penisa przez ok. 15 minut i zimne kompresy z lodem. Te 15 minut powinny wystarczyć na pokonanie drogi do najbliższej kliniki urologicznej. Pęknięcia (czy złamania) penisa nie należy nigdy lekceważyć, nawet jeśli byłby to przypadek łagodny, połączony tylko z obrzękiem. Statystyki zaś mówią, że do złamania dochodzi najczęściej podczas masturbacji (43%), a dopiero potem podczas stosunku (28%) lub nawet podczas snu (11%).

[Za duża wyobraźnia też nie jest najlepsza]
Nikomu nie pasuje myśl, że całuje usta, które z niejednego gwinta sperme spijały. Dajesz buzi czemuś, o co obijały się spocone jaja innego faceta. Nawet nie wspomnę tutaj o minecie. Ja pierdolę. Idę się wyrzygać...

[Historia]
Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to ja slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi: "Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept:
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku !
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942 w Guadalcanal orazLee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept: "Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial: "George Bush seniordo japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno:
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym.
w Bialym Domu - odparl Suzuki ber drgnienia oka Na to inny uczen wstal i krzyknal:
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku.
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor.
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem!
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w Warszawie w 2003 roku.

[FC]
Birth, Copulation And Death... Is This Your Life?

[Robienie sobie tatuaży w tym miejscu grozi impotencją]
A dlaczego warto wytatuować sobie 1000 zł. Na członku?
Możesz trzymać swoje pieniądze w garści.
Widzisz jak rośnie twój kapitał a twoja kobieta może przejebać ile chce.

[Ehem]
Nie brakuje w naturze przykładów, że samce są powołane do życia w jednym tylko celu - jako tragarze genów. Samice niektórych gatunków jak modliszka zjadają partnera po akcie zapłodnienia. Są gatunki, gdzie samiec po zapłodnieniu degeneruje się i umiera - jak łosoś. Kpiną z samczej roli wydaje się ryba zwana diabłem morskim. W tym gatunku maleńki samczyk jest wręcz zredukowany do organów płciowych. Przyczepia się do kilkakrotnie większej samicy, po czym żyje, jakby był jej pasożytem: pobiera pożywienie z jej organizmu, podłącza się do jej układu krwionośnego. Żyje jako jej narośl, tylko po to, by na jej żądanie wydzielać nasienie. Z kolei żabnica ma na sobie pół tuzina zestawów genitaliów swoich partnerów, którzy obumarli, i sama decyduje, którego prącia użyć.

[Cztery etapy zacieśniania znajomości]
1. Rączka w rączkę.
2. Rączka w toto.
3. Toto w rączkę.
4. Toto w toto.

Na którym etapie obecnie jesteście?

[Rozwalające]
Gdyby tak policzyć wszystkie krzesła na świecie, to i tak by to nic nie dało.

[jw.]
tak, jestem co prawda jako ten cymbal brzmiaca, ale za to co to kurwa za brzmienie!

[Beznadziejność mężczyzn]
Wielu z Was jest wlasnie beznadziejnych, ale przekonanych o swojej wspanialosci. To jest czasem zalosne...

- majac brud pod paznokciami i zepsute zeby, nieraz smierdzac potem albo fajkami, piwem - probujecie poderwac panne, jesli ona Was odrzuca, to nie mozecie pojac czemu ta wariatka mnie nie chce
- jestescie czesto skapi, nie stac Was na porzadny night club, a ruchac sie chce, wiec czesto bezskutecznie szukacie w internecie i oczekujecie zlotych gör. Na dziewczyne nie jestescie sklonni wydac wiecej niz 5 zl i kalkulujecie jakbyscie byli kupcami z Albanii
- macie kiepskie pojecie o potrzebach kobiet, a zabieracie sie do uprawiania sexu z nimi. To tak jakbym ja wyskoczyla na stadion i zaczela grac w pilke noznä
- czesto nie umiecie gotowac, uprac swej bielizny, pod pieknym garniturem skrywacie nieswieza koszulke, nie macie gustu ani poczucia estetyki, wiec nie dziwcie sie, ze niektore panie wzdychaja do Brada Pitta, bo skoro maja na codzien flejtucha i lenia, ktory siadzie przed tv, wypcha brzuch i do tego jeszcze beka i zyczy sobie byc obsluzonym przez kobiete - to nie ma sie co dziwic
- nie doceniacie kobiet, ich ciepla, wrazliwosci, piekna wewnetrznego, jestescie czesto takimi egoistami skoncentrowanymi na swych potrzebach, ze po prostu jestescie slepi. Ten serwis jest dowodem Waszej beznadziejnosci i prosze mi tu nie argumentowac stwierdzeniami typu "prokreacja" i "meskie potrzeby". Kazdy czlowiek ma potrzeby, ale wartosciowy czlowiek potrafi byc czlowiekiem, miec bogate wnetrze, dazyc do szczytnych idealow i internet nie jast dla niego stertä serwisöw erotycznych.
- jestescie tak perwersyjni i wyrafinowani, czesto niektorych bym rozstrzelala- pedofilow, zoofilow i tym podobnych. Dzieci i zwierzeta sa pod scisla ochrona, a Wy traktujecie je ja kobiekty seksualne, co jest nieludzkie, obrzydliwe i godne potepienia. Tak, wiem, nie wszyscy, ale ponizej jest gdzies topik "14 letnie korwy z Krakowa" czy jakos tak. To ja sie pytam, nie macie sumienia myslec o tak mlodej dziewczynie, nieprzygotowanej do sexu i nierozwinietej do tej sfery zycia, jako o pannie do pieprzenia ??!! Co dzien w necie napotykam sie na podobne ogloszenia, wymiany fotek, kaset itp... wiec jest to zjawisko powszechne. To kolejny dowod Waszej ogromnej upadlosci i niskosci...
- Jestescie glupi. Czesto poziom Waszej wiedzy jest po prostu kompromitujacy, nadrabiacie glupiä minä i gadkä, ciezko Wam strawic inteligentnä, samodzielnä kobiete, ciezko przyznac sie Wam do wlasnych slobostek, przeprosic. Macie czesto tak waskie horyzonty myslowe, proporcjonalnie do Waszych marzen o "waskich cipkach kalibru..." Macie malä wrazliwosc, a jesli jestescie wrazliwi, to nie potraficie z tym dobrze uchodzic, tylko ukrywacie w sobie uzajac za niemeskie pewne zachowania.
- Walczycie miedzy sobä, meska ambicja prowadzi Was nieraz do zguby
- nie szanujecie kobiet starszych, czesto mam wrazenie, ze jeszcze pare lat i przestanie kobieta byc kobieta. Jako synowie bywacie bezwdzieczni i chlodni, nie potraficie okazac wdziecznosci matkom za ich trud.
- Wasza sztuka wyrazania w erotyce jest kolejna kompromitacja. Na szczescie byli tacy jak Lesmian i Mickiewicz, Mozart, wybitne jednostki ku radosci kobiet. Nastepnym razem zanim powiedzie "ciagnac laske", "robic druta", "pieprzyc w tylek", "cycata malolata", "wyrucham mezatke" - zastanowcie sie troche co soba reprezentujecie
- poziom Waszej higieny bywa tragiczny, nie wspomne juz o pielegnacji ciala. Niedomyci pryskacie sie perfumami, strach Wam do majtek zajrzec, na romantyczne, namietne calowanie Waszego ciala odchodzi ochota, nie mowiac juz o polykaniu Waszych plynow. Stopy Wasze to juz chyba zapomniana strefa, zadko ktöremu mezczynie mozna wycalowac i wypiescic stopy, popatrzec na nie z przyjemnosciä. Jezyka i nosa do stref intymnych czesto nie mozna wsadzic, aby nie zwymiotowac. Nie ma nic zlego w pachnyacym, czystym lebku (glowie) z lupiezem, bo lupiez to nie brud, ale ochydne sa tluste nazelowane czy zaniedbane wlosy (szczegölnie u posiadaczy bujnych kudel). Wasze posladki to cos w stylu "popatrz ale nie caluj i nie piesc, bo zachorujesz od ogromu bakterii".

Oczywiscie to ogolne moje subiektywne zdanie, wiec prosze nie atakowac mnie jakimis stwierdzeniami, prawda czesto w oczy kole, ja wiem, ale czasem prawda otwiera nam oczy. pozdrowka !!

[No właśnie]
Czy na pierszej randce w zwiazkach homosexualnych roże kupują obie osoby?

[Świat wg Juriusza]
A więc Twój związek jest poważny jeżeli:

1. Znasz porę emisji takich seriali tv jak "M jak miłość" lub "Na wspólnej"
2. Libacje trzydniowe nie są już cotygodniową normą, a rzadkim świętem
3. Zaczynasz tracić rozeznanie gdzie jest najtańsza wódka
4. Znasz po pięć sklepów z butami na każdej z głównych ulic swego miasta
5. Serial "Kasia i Tomek" przestaje Cię bawić, bo masz to na codzień
6. Nie spędzasz nocy z kobietami poznanymi kilka godzin wcześniej w knajpie
7. Koszulka zespołu Marilyn Manson przestaje uchodzić za strój galowy
8. Znasz jej numer telefonu, zarówno domowego jak i na komórkę, lepiej niż własny
9. Wiesz jaki okres cyklu właśnie przechodzi z dokładnością co do 15 minut
10. Wyjście samemu do kina już nie jest opcją
11. Prezent na urodziny masz dla niej na miesiąc przed terminem
12. Część Twoich kolegów zostaje określona mianem "żuli" i masz zakaz widywania się z nimi
13. Masz BEZWZGLĘDNY zakaz spędzania czasu z kobietami
14. chyba że mają ponad 60 lat i ponad 90kg.
15. Bierzesz kąpiel częściej niż raz w tygodniu
16. 50zł. to już nie jest kapitał na 3 dni szaleństw tylko na jeden wieczór i to skromny
17. Wino za 4zł. to już nie jest wyrafinowany drink
18. Koszulka, którą nosisz dopiero czwarty dzień nie jest uznana za świeżą
19. Dowiadujesz się, że Twoje ciuchy to łachmany, masz zakaz noszenia połowy z nich
20. Pamiętasz imię osoby koło której się budzisz po masakrycznej libacji
21. Zaczynasz uczyć się gotować
22. Nie przychodzisz pijany na spotkania z Nią
23. 90% połączeń z Twojego telefonu to rozmowy z Nią
24. Po nocach śni Ci się program "Dla Ciebie wszystko" bo widzisz jak pewnego dnia pływasz w basenie pełnym krokodyli żeby zdobyć dla niej nowe buty
25. Rzyganie po krzakach to już nie jest flagowa historia do opowiadania wśród znajomych
26. Znasz ceny tamponów i podpasek
27. Masz Jej zdjęcia na honorowym miejscu w pokoju
28. Twego ciała nie pokrywają nowe sznyty co tydzień
29. Nie opowiadasz dowcipów o sexie analnym, Żydach, homoseksulistach, chlaniu, ćpaniu, rzyganiu
30. Słowa kurwa już nie jest przecinkiem w każdej Twej wypowiedzi.

[Wyznania byłego frajera]
kiedys bylem frajerem... zabiegalem o wzgledy dziewczyny, bylo pieknie, ja bylem mlody i glupi.... pierwsza fascynacja szybko mijala - i co potem - kop w dupe ! rzucaly mnie jedna za druga... zawsze szybko sie angazowalem uczuciowo,a potem strasznie przezywalem rozstania... w rozpaczy nie moglem jesc, nie moglem pic.... i myslalem co ze mna nie tak, ze mnie tak traktuja... i przyszedl moment w ktorym postanowilem, ze odtad chocby nie wiem co, nie zaangazuje sie uczuciowo, bede na kazdym kroku olewal sprawe. postanowilem zemscic sie na calym babskim rodzie za wszystkie doznane z ich strony krzywdy. i nie uwierzycie, ale na efekty dlugo czekac nie musialem... teraz role sie zamienily - to one staraja sie zabiegac o moje wzgledy... zasada jest prosta - im wiekszym jestes skurwielem tym lepiej dla ciebie, jezeli nie przekroczysz tylko pewnej umownej granicy ( oczywiscie jest to olbrzymie uogolnienie, ale mi sie sprawdzilo w wiekszosci przypadkow ). wedlug mnie obecnie wsrod dziewczyn nie ma zapotrzebowania na romantycznych pajacykow

[Co je szpieg? Szpieg je człowiek...]
SZPIEG jest to człowiek, który zawsze nosi strój wieczorowy, czai sie w mroku, a od czasu do czasu zabija innych ludzi. Potem wysyła lisciki, w których zapisuje obłąkańczy śmiech...lecz to kariera dla kogos nie całkiem zdrowego na umysle....

[Definicja]
ludzie pokroju szmaty podłogowej (żadnego brudu się nie boi i wciąż chce by brać ją w ręce)

[xxx]
Większość miłostek kończy się szczęśliwie, pozostałe małżeństwem.

[Jak to jest]
Kobieta poznaje prawdziwego mężczyznę po stosunku.
.
.
Do niej, rzecz jasna.

[Dlaczego ładne laski są samotne?]
Na studiach byla fajna laska. Kazdy chcial byc jej chlopakiem. Miala niesamowite powodzenie. Moim jedynym osiagnieciem bylo postawienie jej raz piwa. Chyba nawet nie kojarzyla mojego imienia. Czas mijal. Jej faceci wymieniali sie jak w kalejdoskopie. Na piatym roku spotykalismy sie w grupie coraz rzadziej. Niektorzy juz pracowali, czesc pozakladala rodziny, wiekszosc byla zajeta pisaniem prac magisterskich. Odwiedzilem Kaśkę, bo potrzebowalem jakis materialow z 3 roku, a ona sumiennie prowadzila notatki. Przezylem szok. Okazalo sie , ze jestem fajnym , sympatycznym czlowiekiem. Co nie powiem jest smieszne. Dostalem nawet jakis komplement na temat mojej seksownej lysinki. Nie skorzystalem z okazji. Nigdy by mnie nie pokochala. Przebierala zbyt dlugo, a ja mialem byc z braku laku...
Druga historyjka jest bardzo podobna. Do dzisiaj mam dobra kolezanke, bardzo atrakcyjna kobieta. Gosia czeka na krolewicza na bialym koniu. Miala wielu chlopakow, ale zaden nie sprostal jej oczekiwaniom. Powody byly rozne np. : zapomnial kwiatow, powiedzial cos nie tak, urazil mamusie. Do dzisiaj Goska nie potrafi zrozumiec, ze faceci to tacy normalni ludzie, z krwi i kosci. My nie mamy nic wspolnego z tymi boskimi goscmi z telewizji, ktorzy sa zawsze ogoleni, zawsze powiedza co trzeba, zawsze maja czyste buty, pamietaja o rocznicach, nigdy nie klamia, sa odwazni, szlachetni itd, itp. Mysle, ze normalny facet ma chociaz jedna wade i nalezy mu ja wybaczyc i pokochac takim jakim jest. Wtedy zycie jest latwiejsze i moze sie okazac, ze nie kazdy facet jest glupi, prymitywny itd.
Zdaje sobie sprawe, ze te historyjki nie sa trafne w kazdym przypadku, ale mysle, ze wiele samotnych, pieknych pan odnajdzie w nich cos dla siebie.

[O Kolumbie]
podziwiam odwage i wiare (self-confidence) krzysztofa kolumba, ktory wybral sie do ameryki bez wizy i bez zadnego zahaczenia myslac, "jakos to bedzie" i rzeczywiscie, udalo mu sie dotrzec, zarobic i wrocic do kraju (do hiszpanii), a ponadto zdobyl slawe po wieczne czasy.

[Makabresque]
Zaczęło sie bardzo niewinnie. Otóż złozyło sie ze akurat zostałam sama w domu i mi sie zachciało, a ze nie mam chłopaka to sie zaspokajam czymkolwiek: wibratorem, ogórkiem, itp. Jednak dzisiaj postanowiałm sie zaspokoc czym innym. Z rana było w domu sprzątanie. Mama zostawiła odkurzacz i pojechała po nowe worki. Jako że odkurzacz przyciągnał mój wzrok, postanowiłam sobie ulżyć rurą od odkurzacza. Taka długa i szeroka... No więc rozłożyłam nogi i zaczęłam sobie wsadzac te własnie rure od odkurzacza... Było cudownie. Jednak w pewnym momencie zauwazyłam, że nasz kot Mruczuś się szwęda obok odkurzacza, ale nie przejmowałam sie tym, a tylko zaczełam sobie wsadzać rurę jeszcze głębiej. No i w pewnym momencie stało sie coś strasznego. Mruczuć położył się na odkurzaczu na przycisku "power", a że odkurzacz był podłączony do prądu, natychmiast się włączył. Ciąg był taki silny, że nie mogłam sobie wyciągnąć rury! Próbowałam z całych sił, ale nic... Wszystko dlatego, że ja jeszcze nie jestem dośc silna, a odkurzacz, jako że mamy duże mieszkanie, jest bardzo duży i ma dużą moc. Krzyczałam do Mruczusia, aby jeszcze raz nacisnał przycisk, ale on sie przestraszył mojego krzysku i uciekł. Nie mogłam nic zrobić... A odkurzacz wciąż ciągnąć i ciągnął... I w pewnym momencie poczułam straszny ból i coś jakby mi sie rwało... To odkurzacz zaczął wciągać moje jajniki... Strasznie mnie to bolało i krwi trochę straciłam. W wielkim cierpieniu doczłapałam się nieco bliżej odkurzacza i z całej siły walnełam nogą w przycisk "power". Uff, udało się... Wyłączyłam odkurzacz. Ale ból nie pozwalał mi mysleć, co dalej. Przecież straciłam jajniki! Co ja biedna mogłam zrobić? Zrobiłam tylko to, co powinnam w pierwszej kolejności: wzięłam tabletki przeciwbólowe, wytarłam krew gazikami i kopnełam bardzo mocno Mruczusia w tyłek. Na koniec opróżniłam worek od odkurzacza i zauwazyłam tam swoje jajniki. Ach, jaki to był żal tak je wyrzucać do kosza, ale cóż. Były totalnie postrzępione, żadnego z nich już użytku...Pożegnałam się z nimi do końca życia. Wstydziałam się iść z tym do lekarza, a sama nie mam pomysłów na pozytywne rozwiązanie swojego problemu. Mama to by mnie tylko skrzyczała... I teraz zwracam sie z próbśbą do Was: co mam zrobić??? Skąd wziąć nowe jajniki i kto mi je wstawi??? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie opinie i porady.

[Jakieś skargi?]
Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję.

[Wszystko o moim ojcu]
dlubie w nosie
dlubie w uchu dlugopisem (czesto moim!)
czysci paznokcie nozem
chodzi z otwartym rozporkiem (na ulicy tez, sprzatajac przy domu)
Gdy przygotuje danie dla wszystkich to bierze i ze wspolnego naczynia je (zamiast sobie nalozyc)
nie goli sie jak nie musi
puszcza baki
myje sie tylko na jakas okazje albo na wizyte do lekarza
jak jest zimno to ubiera sie na pizame
harka do zlewu
kazda kobiete przepusci pierwsza przez drzwi i moja kolezanke, a przede mne
pcha sie na chama.
wyzywa mnie od bydlecia, gnoja, potwora
jak dam mu cos do przeczytania to wraca polepione bo dlubie w nosie
To samo sie tyczy dlugopisow.

Dodam ze forse ma i ma wyksztalcenie i niby maniery na zewnatrz, chociaz pochodzi z ciemnej wsi

Zazdroszcze innym kulturalnych ojcow. Pewnie mnie potepicie, ale wyobrazcie sobie takiego ojca. Kiedys kolezanka przyszla a on czytal gazete i dlubal w nosie. Myslalam ze sie ze wstydu spale. Jak mozna kochac kogos kogo sie nie szanuje??

[Cytaty Włodzimierza Szaranowicza]
skoki narciarskie:
- Schmidta wywłaszczyło po wybiciu z progu...
- Doleciał do 120 metra, ale wylądował około 116...
- Dobrze dobrze!, Fenomalnie!!!, Chociaż może trochę za krótko, te 112 m. Ajjjj... Bez sensu...
- Skoczył zdecydowanie lepiej, jednak był to skok zdecydowanie gorszy...
- Roberto Cecon to mistrz ciągnięcia...
- Martin Schmidt, jak wiemy wrócił z Lillelhamer, gdzie był ze swoim młodym partnerem Hocke...
- na razie zajmuje pierwsze miejsce, ale nie jest to dobra pozycja wyjściowa.
- Oj Hannawaldowi trochę nie wyszło, czyżby spadek formy... a nie, to był przedskoczek!
- Termika - jak sama nazwa wskazuje - chodzi o wiatry...
- Peterka zdobył Puchar Świata w sezonie dziewięćdziesiąt siedem na dziewięćdziesiąt dwa.
- Podczas igrzysk w Salt Lake City Adam osiągnął to, na co tak długo czekaliśmy od sukcesu Wojciecha Fibaka.
- Coś na kształt uśmiechu na twarzy Ahonena.
- Ten skok był wyraźnie dłuższy od Szwajcara...
- Ten 'przyruch' Hannawalda powoduje u niego doskonały 'tajming'.
- Skoczył słabiej, nie najlepiej, ale dłużej o 6 m.
- Ma taką niewinną buzię, zawsze wesoły, uśmiechnięty, skory do żartów, wygłupów i kawałów, a ma już 30 lat. (o Goldim)
- Ale taki sezon jeszcze się nie zdarzył Goldiemu w tym roku...
- On to ma wyjście - z podudzia do wyprostu. Uda ma fantastyczne!
- Dynamicznie wyszedł z progu, ach, to jego ułożenie bioder w locie!
- O Małyszu: "Posłaniec Nadziei" i "Ambasador naszych aspiracji europejskich"
- O Bachledzie: "jest dynamit! Udane wyjście z progu!... i... źle...
- Goldi skakał zapładniając wyobraźnie...
- Dość szczęśliwy upadek Rosjanina...
- Morgenstern ma błyskawiczne uda...
- Szuka, szuka powietrza...
- Hannawald jest pod takim obstrzałem, że postanowił publicznie się odsłonić ze swoją dziewczyną...
- Kasai zapętlił się w kwadraturę koła...
- Coś mu stało się z głową... (o Kranjcu)
- Kurczy się nasz Harry Potter skoków narciarskich...
- Tak!!...jest!!. ..Będzie daleki skok!!...A jednak... Zabrakło powietrza na dole...
- Dobrze skoordynowany automatyzm rozpada się... (o Peterce)
- Rosjanie przebudzili się... ale niestety skaczą gorzej niż w zeszłym roku...
- Najdłuższa liczba metrów w tym sezonie.
- Sędziowie docenili jego walkę w locie...
- Szkoda, że...Goldberger nie jest Japończykiem!!!
- Spaeth długo dochodzi...
- Szanowni państwo, jesteśmy już po pierwszej kolejce... (przed 2 serią sobotniego konkursu w Kuusamo)
- To oczywiście Andreas Widhoelzl, wszyscy znają tę twarz... (na ekranie Ahonen)
- Oj, poważny błąd, zawodnik skrzyżował narty zaraz po wyjściu z progu, to tak, jakby zaciągnął hamulec ręczny w samochodzie...
- Wiatr cofnął Małysza o jakieś 4 metry...
- Końcówka zapowiada się nam niezwykle eksplozywnie...
- Hess nie puszcza jeszcze Hannawalda, bo coś wciąż wisi w powietrzu...
- Trudna sytuacja rodzinna nakazuje mu dokonać wyboru: zrezygnować ze skoków lub poszukać innej pracy... (o Mateji)
- Małysz poszedł wczoraj na przebieżkę, ale sobie nie pobiegał, bo musiał uciekać przed fanami.
- Żeby Adam na dole miał dobre wiatry!
- Podczas pokazywania wyników - po konkursie: "Bachledy na razie nie widać... pewnie będzie w trzeciej dziesiątce... Na pewno będzie na następnej stronie... o, nie ma, to na następnej już na pewno... też nie ma... musiałem gdzieś przegapić... O! właśnie dostałem informacje, ze Bachleda jest na 14 miejscu!"
- Majkel Uhrmann.... Michael, przepraszam...
- Takie niemieckie "zieeeh", znaczy ciągnij. Hannawald umie ciągnąć!!!
- Ritzerfeld, dziewiętnastolatek,...Hess ma do niego słabość...
- Ahonen dał z siebie odrobinę radości... a jednak nie...
- Tami Kiuru... dostał podmuch i otworzył się w powietrzu!
- Wykorzystał wszystko, czym obdarzyła go natura... (o Hannawaldzie)
- Nawet skoczkom zdarzają się czasami ludzkie odczucia...
- Uwaga proszę państwa! Leeeeeeeeci Ahonen i jeeeeest!!! Przewrócił się!!!
- Japończycy odmładzają ekipę skoczków. Przykładem jest nowa twarz w drużynie japońskiej Akira Higashi (o 32 letnim Japończyku)
- Hannawald eksplodował, a to zawsze pozostawia ślad..
inne:
- Widzę pewne ożywienie w kroku naszego chodziarza... (o Korzeniowskim)
- Ten zawodnik to stary wyjadacz parkietów. (o koszykarzu)
- Piękny okres w wykonaniu naszej zawodniczki. (o lekkoatletce)

[Życie po blogu]
(...) peunta jest taka, że ludzie są wszędzie tacy sami i trzeba wreszcie nauczyć się z nimi żyć, a nie od nich uciekać łudząc się, że gdzieś tam w multiplexie czeka miliard kompanów do grobowej deski.

[Kto daje i odbiera, ten się w Piekle poniewiera]
W książeczce o przyjaźni, którą czytałam, tak napisano, cytuję fragmenty:

Mary daje Fredowi na urodziny prezent za 500 dolarów. Kiedy przychodzą urodziny Mary, Fred zjawia się z bukietem stokrotek. Mary jest zdruzgotana i wybucha: "Co za taniocha! Wydałam na Twoje urodziny tygodniową pensję, a ty przynosisz mi jakieś żałosne kwiatki!"

Posługując sie utartymi konwencjami, można by pomyśleć, ze Frank upokorzył Mary, że to nie była uczciwa wymiana. Ale dawanie nie ma nic wspólnego z WYMIANĄ. Kiedy dajesz, to DAJESZ.
Dajesz cos komuś w prezencie, bo chcesz, żeby to miał. Dajesz, bo cchesz dać. Jesli nie chcesz dać, to też jest w porządku.
Problemy powstają wówczas, gdy "dajemy", oczekując czegoś w zamian. Mary pisze na kartce urodzinowej: "Wszystkiego najlepszego, Fred. Mam nadzieję, że będziesz zadowolony z nowego stereo. Twoja Mary". Między wierszami jest komunikat: "MOje urodziny są w sierpniu. Jeśli nie wydasz na mnie co najmniej tyle samo, Fred, jesteś tanim kretynem i możesz poszukać sobie innej dziewczyny".

Czesto dajemy coś innym w formie poświecenia; rezygnujemy z wolnego czasu lub mozliwości zawodowych na rzecz naszych partnerów, dzieci czy przyjaciół. Potem mówimy im: Poswięciłem sie dla ciebie!, zeby na pewno o tym wiedzieli i poczuli się źle.

Bądź w tych sprawach dorosły. Dokonaj wyboru. Chcesz coś zrobić, zrób to. Nie chcesz, nie rób. Porzuć gadki o poświęceniu. Niech druga osoba będzie ci wdzięczna, ale niech nie czuje się winna.

Jeśli mówimy: "Przyjmij to...
a) pod warunkiem, że TO docenisz
b) pod warunkiem, że MNIE docenisz
c) pod warunkiem, ze zrobisz z tym co ci powiem
d) pod warunkiem, że DOSTANĘ COŚ W ZAMIAN
e) pod warunkiem, że będziesz się czuł winny" -
- to nie dajemy wcale. WYMIENIAMY.

[Zeznania onanistów]
1. ja zaczolem gdy mialem 10 lat i do 13 roku zycia nie mialem wytrysku a potem jak wystrzelilem to mi reke prawie urwalo.
2. Jak walisz 30 razy dziennie to niby skąd ma się ta sperma brać w takich ilościach??? Zrub se ze 3 dni przerwy to jak pierdykniesz o ściane to tynk poleci.

[Niemcy szukają głupich fok]
Czesc,

pozwol ze sie przedstawimy.
My jestesmy takie male Film-Studio i robimy erotyczne filmy.
My robimy tylko filmy w ktorych mlode (18-20) dziewczyny sobie same robia, innych filmow nie robimy.
Teraz mamy zamuwienie na serie " GOLENIE". To tak idzie:

Dziewczyna przychodzi do domu, rozbiera sie i idzie pod prysznic. Juz pod prysznicem troche na sobie robi.
Jak sie umyla to sie na dole goli i zaczyna na sobie robic. Wychodzi z lazienki polorzy sie na lurzko i......
A teraz do ciebie:

My ciebie do niemies zapraszamy i placimy:

150 EURO
HOTEL
Bilet powrotni do polski

Przy tym filmie jest tylko jeden kamerzysta i ON CIEBIE NIE DOTKNIE!!!!!! Ten kamerzysta rozumie i muwi po polsku.

Jak on ten Film zrobil idzie on od ciebie. W nastempnym dniu on ciebie do pociangu odwiezie.

My ci dajemy gwarancje, ze ty nie musisz z zadnym facetem seks robic!!!!!!!

Masz interes? Masz pytania?

Napisz

[Faceci, mierzycie sobie?]
tak, mam miarke na scianie w kiblu i co rano po oddaniu moczu sprawdzam, czy nic sie nie zmienilo...

[Femme fatale]
W miejscach publicznych staraj się nie zwracać na siebie uwagi: nie klnij, nie wrzeszcz, nie sikaj, i nie rzygaj, bo ręczę Ci, że wpadniesz w tarapaty.

[Same old song]
Nic łatwiejszego niż zmienić kobietę przeciętną w wyjątkową. Wystarczy ją pokochać.

[Trzech facetów , którzy nie mogli mieć dzieci]
Lenin - bo nie znosił ucisku
sw.Mikołaj - bo mial zakrzywiona laske i worek na plecach
Wedel - bo mial interes w czekoladzie

[Myśliwska rada]
Jeżeli chcesz złapać autobus, musisz myśleć jak autobus.

[Mądrość]
Spadochroniarze to ludzie, którzy schodzą z drzew, na które nie wchodzili.

[Przysłowie revisited]
Jak nie wiatr w oczy, to chuj w dupe.

[Tyler Durden mówi]
I look like you wanna look, I fuck like you wanna fuck, I am smart, capable and most of all I am free in all the ways that you are not.

[Dżakuzi cebulowe]
A ja lubie nażreć się cebuli i pierdzieć wniebogłosy, napawa mnie to wstrętem ale muszę to robić , żeby mi boku nie rozerwało. Dobrze jest też w takiej sytuacji siedzieć we wannie , wtedy wokół ciebie odbywa się wonne jacuzzi. To cała orgia smrodu z bąbelkami.

[X]
God: "Im No. 1".
No pix, plz.
Uz my name nicely.
Day7=holy.
Take care of mum'n'dad.
Don't kill,
scrU round,
steal
or lie.
Keep yr hands (&eyz) off wot isnt yrs.

[;)]
Są tylko 10 typy ludzi - ci, którzy znają system dwójkowy i ci, którzy nie znają.

[Rozmówki polsko-amerykańskie]
A.: ... w Iraku walczymy o wolność i demokrację dla zwykłych ludzi ...
P.: ... i o kasę dla amerykańskich koncernów ...

A.: ... WP na twoim pasie to Warsow Pact ...
P.: ... w Polsce używamy języka polskiego ... a nie angielskiego ... po polsku ten układ nazywał się Układ Warszawski ... więc wtedy byłoby ... U -niform - W -hisky ...

P.: ... Schwarzenegger nie może zostać prezydentem US ...
A.: ... oczywiście ... że może ... jeśli ludzie go poprą ... tak jak Reagan ... też był gubernatorem ... a potem został prezydentem ...
P.: ... ale tylko osoba urodzona w US może zostać prezydentem ...
A.: ... nie ... oczywiście ... że się mylisz ... każdy obywatel US może zostać prezydentem ...
P.: ... wiesz co ... chyba jesteś w błędzie ...
A.: ... zaczekaj zadzwonię ... ... miałeś rację ... skąd to wiesz ...
P.: ... w Polsce ... o takich rzeczach uczymy się w szkole ...

A.: ... wy Polacy pijecie dużo alkoholu ...
P.: ... nie my nie pijemy więcej niż wy ... ile puszek piwa musisz wypić ... żeby czuć się ... funny? ...
A.: ... hum ... gdzieś tak trzy ... cztery puszki ...
P.: ... no widzisz ... ja muszę wypić osiem ... dziewięć ... że coś poczuć ...

P.: ...dlaczego przychodzisz na służbę ze złamaną nogą i z gipsem? ...
A.: ... bo nie dostanę wypłaty ... jeśli nie będę pracował ...

A.: ... skąd jesteś? ...
P.: ... z Krakowa ...
A.: ... no tak ... ale z jakiego państwa? ...
P.: ... z Polski ... nie widzisz flagi na rękawie munduru? ...
A.: ... widzę ... ale nie znałem jej ...
P.: ... a ty pewnie jesteś Amerykaninem ... zgadłem? ... tylko Amerykanie są kiepscy z geografii ...

P.: ... skąd jesteś? ...
A.: ... z Sacramento ... to miasto w ...
P.: ... wiem ... wiem ... to stolica Kalifornii ... ponad trzysta tysięcy mieszkańców ... słynny kanał łączący miasto z oceanem ...
A.: ... skąd to wiesz? ...

P.: ... byłem wczoraj na filmie Blackhawk Down ...
A.: ... nie będę z tobą rozmawiał ... jesteś anty-amerykański ...
P.: ... a ja z tobą zawsze będę rozmawiał ... ja nikogo nie dyskryminuje z powodu innych poglądów na świat ...
A.: ... no nie gniewaj się ... ty zawsze mówisz źle o Amerykanach ...
P.: ... to tylko z grzeczności ... żeby było o czym rozmawiać ... jeśli będziemy mieli takie samo zdanie ... to nie będzie żadnej dyskusji ...
A.: ... masz rację ...
P.: ... ale ty musisz zgodzić się ze mną ... że Amerykanie dali dupy w Somalii ...
A.: ... nie! ... nie gadam z tobą! ...

Chief - A.: ... dlaczego podważasz morale moich żołnierzy ...
P.: ... nie podważam ... mówię to co myślę ...
Chief - A.: ... to taka moja prośba ... nie rozmawiaj na takie tematy ... z żołnierzami amerykańskimi ...
P.: ... dobrze ... Sir ... czy to jest amerykańska demokracja i wolność słowa? ...

[Chuj wojnie]
"War does not determine who is right - only who is left".
(Bertrand Russell)

[The best of, vol. 2]
Telefon do RM: - Od trzech miesięcy słucham wyłącznie Radia Maryja. Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Polaków to powinno się rozróżniać po nazwiskach. Np. Płotka, Kąkol, Krawiec, Hebel... od razu widać, że to prawdziwi Polacy z dziada pradziada...
o. Jacek: - Tak, ma pan rację... Tylko z tym Heblem to ja bym dyskutował...

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Muzyka techno w takim samym, a może nawet większym stopniu co narkotyki, uzależnia. Wywołuje bowiem w organizmie podobne reakcje chemiczne. Prowadzi też do rozwiązłości seksualnej.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Każdy liberał jest durniem, a każdy dureń - liberałem.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja.
o. Jerzy: - To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć lat i opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu koledzy i koleżanki i zaproponowali: założymy bandę. I założyli... podwórkowe kółko różańcowe. Takie wspaniałe dziecko...

¤ ¤ ¤

telefon do RM: - Od kilku lat postanowiłam walczyć z tymi wstrętnymi wulgaryzmami w języku polskim. Na przykład idę przez park i słyszę, jak młodzi ludzie - tacy po trzynaście, czternaście lat - co drugie słowo tylko kurwa i kurwa. No to podchodzę do nich i mówię: "Ja wam, gówniarze jedni, zaraz nogi z dupy powyrywam". I wie ksiądz, że to skutkuje...

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Jest takie przysłowie: "Jedno jabłko zjedz dziennie, a lekarz będzie z daleka od ciebie". Żydzi to jabłko zamienili na czosnek i teraz wszyscy porządni ludzie są z daleka od nich.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem właśnie takiego pochodzenia...
o. Jacek: - Współczujemy pani wszyscy...

¤ ¤ ¤
transmisja mszy z udziałem ojca Rydzyka:
- Ile tu dzieci koło mnie! A tu taka mała dziewczynka... Ile masz lat? No co, nie umiesz mówić? Ile masz lat? Nie powiesz księdzu? No, ile masz lat? Głupie jakieś to dziecko, czy co?

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Jak się do was dzwoni, to trzeba pochwalić Maryję zawsze dziewicę... prawda?
o. Jerzy: - Tak jest przyjęte.
Słuchacz: - Ale to przecież było dwa tysiące lat temu, to skąd wiadomo, że ona jest nadal dziewicą?
o. Jerzy: - No... pan sobie musiał dzisiaj nieźle golnąć.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Jedziemy właśnie z pielgrzymką rowerową dookoła Polski, a na koniec do Częstochowy i co pięć kilometrów stajemy i odmawiamy różaniec.
o. Rydzyk: - To pięknie, tylko czy w ten sposób dojedziecie do Częstochowy w tym roku?

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Postanowiłem w następnych wyborach głosować na Platformę Obywatelską.
o. Rydzyk: - No to pan cierpi na schizofrenię. Trzeba się przebadać, a ja pana na razie wyłączam.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają... mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja?

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Ja już z nerwów to nie mogę słuchać tych głupot, które wy wygadujecie. Gdybym miała jakąś spluwę, to bym wam wszystkim w łeb wypaliła.
o. Rydzyk: - No i widzicie państwo to komunistyczne miłosierdzie, które czasem do nas telefonuje, te esbeckie metody "w łeb bym wam wypaliła". Ech... sam czasem żałuję, że nie mam - jak to ta pani powiedziała? - że nie mam spluwy! Trzeba siać...

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się dodzwoniłem. Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez przerwy na tych Żydów nadajecie...
o. Rydzyk: - No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas podzwoni.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- W Koszalinie podszedł do mnie taki jeden i prosi o pięćdziesiąt groszy, a ja musiałem nos zatykać i uciekać... taki był niemyty. Dlaczego oni się nie myją? Kochani, trzeba się myć i siać, siać, siać... bo tylko jak będziemy siać, to zgasimy płomień nienawiści.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Ja mieszkam w Żarach i poszłam zobaczyć ten Przystanek tego Owsiaka. To jest, proszę ojca, diabelstwo... mówię ojcu: diabelstwo. Tam piwo leje się strumieniami i wszyscy ze wszystkimi się... no nie wiem, jak to powiedzieć, żeby ojca nie obrazić... no, pieprzą się.
o. Jacek: - No, teraz to dopiero pani obraziła i mnie, i Pana Boga. Trzeba było powiedzieć: uprawiają deprawację.

¤ ¤ ¤

fragmenty bezpośredniej relacji z Przystanku Woodstock:
Jest nas tu na Przystanku Jezus bardzo dużo... bardzo dużo katolickiej, pięknej, wspaniałej młodzieży. Rozglądam się i widzę coś około pięćset osób. A dookoła tłum... ze dwieście tysięcy młodych ludzi w rękach szatana.

Widziałem dziewczyny, nagie dziewczyny z kartkami: "Oddam się za pięć złotych". Mój Boże... Jak one siebie cenią... za pięć złotych... To jest chyba jakaś gorsza kategoria ludzi.

Tu są tysiące smutnej, bardzo smutnej młodzieży. I oni wszyscy się śmieją.

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Miłość do Boga można wyrażać w rozmaity sposób. Na przykład można postanowić sobie: dziś nie nażrę się czekolady jak świnia.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Ja się tego nie wstydzę. Mam siedemdziesiąt lat i wszystkim mówię, że jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka.
o. Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie może być ryzykowne...

¤ ¤ ¤

o. Jerzy: - Ekonomia to jest coś takiego: mam w domu odkurzacz i muszę się zastanowić, czy odkurzać codziennie, czy też sprzedać ten odkurzacz i za te pieniądze wynająć sobie firmę, która będzie mi odkurzała.
Słuchacz: - Wie ksiądz co? Ja myślałem, że my rozmawiamy poważnie, a ksiądz tu jakieś brednie opowiada. A ten odkurzacz to niech sobie ksiądz w dupę wsadzi. Szczęść Boże!

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Jest taka gazeta "Fakty i Mity" i wszyscy tam pracujący przedtem pracowali w departamencie czwartym UB. A ten ksiądz, który porzucił kapłaństwo... Ja się modlę za niego i to nic nie daje, bo on jest coraz bardziej jakiś pokaleczony. Na niego to już nawet sierpa i młota szkoda używać...

¤ ¤ ¤

Młoda słuchaczka RM:
- Odmawialiśmy koronkę do Najświętszego Serca, a do domu przyszedł pijany tatuś i zaczął kląć. Potem usnął... No to mamusia położyła na nim obrazek z Panem Jezusem. Od tego czasu już nigdy nie widziałam pijanego tatusia.
o. Jacek: - Przestał pić?
Młoda słuchaczka RM:
- Nie wiem, bo w ogóle gdzieś zniknął.

¤ ¤ ¤

Słuchacz: - Wychowanie do życia w rodzinie. Ja wiem, co to jest... To jest wychowanie w polskich szkołach do życia w burdelach. Niech mi ksiądz nie przerywa. Ja mam osiemdziesiąt lat i już przed wojną bardzo często widziałem takie młode, zdeprawowane dziewczynki w burdelach we Lwowie.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
- Mam właśnie w ręku program SLD. Nie wiem, czy ja te ręce potem domyję...

¤ ¤ ¤

dobranocka w RM:
- Masz na imię Wojtuś? Jak pięknie i bardzo ładnie zaśpiewałeś piosenkę, więc mamy dla ciebie nagrodę. Mam w ręku kasetę o podwórkowych kółkach różańcowych. Chcesz taką kasetę?
- Nie!

¤ ¤ ¤

rozmowa na antenie RM:
- Proszę powiedzieć słuchaczom, dlaczego zdecydował się pan kandydować w przyszłych wyborach do Sejmu.
- Bo Polska jest sprzedawana i tylko Radio Maryja o tym głośno mówi. Jak będę posłem, to w każdym urzędzie, na ulicach i nawet w restauracjach będą wisieć głośniki nadające tylko audycję ojca dyrektora. Bo jak Polacy nie mają żadnych wartości, to niech chociaż mają wartości chrześcijańskie. Jestem też przeciwko eutanazji nienarodzonych dzieci.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Mąż sprzedał dosłownie wszystko z domu na wódkę. Ale jak chciał już sprzedać radio, na którym słucham Radia Maryja, to się zdenerwowałam.

¤ ¤ ¤

o. dyrektor: - Pani Agnieszka? Jak miło... Prosimy o pani świadectwo...
Słuchaczka: - Trzeba siać, siać, siać, siać, siać... Siać...
o. dyrektor: - Zamurowało panią z tym sianiem, czy co?

¤ ¤ ¤

ojciec dyrektor w pogadance: - Pojawiły się billboardy reklamujące miesięcznik... tak zwany dla mężczyzn. A na nich była naga kobieta. Wyuzdana, wstrętna, brzydka. Idę i widzę tych wszystkich młodych mężczyzn, którym na jej widok ślina z gąb cieknie. Szatan, mówię wam, szatan.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka: - Tadeusz? Dzień dobry. To ja - Maria...
o. Rydzyk: - Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej Marii... To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła...

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Całe moje życie to walka z sektą świadków Jehowy. Trzeba ludziom powiedzieć na cały świat, że oni są czcicielami Lucyfera. Nie wolno o nich mówić delikatnie, tylko wprost trzeba to powiedzieć.

¤ ¤ ¤

Ekspert RM: - Trzeba raz na zawsze nazwać, kim jest Owsiak. Jest to człowiek rodem z piekła. Taka jest prawda!

¤ ¤ ¤

Gość RM: - Widziałem w Charkowie, jak ten pseudopolski prezydent nawalony był jak wafel.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - "Gazeta Wyborcza" pisze to i to, Urban to i to, te "Fakty i Mity" to i to, a ty to jeszcze bierzesz do ręki. Fuuu!

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Zaraz włączę wam płytę z pięknymi kolędami... nie wiem, dlaczego ona się nie chce uruchomić. No coś podobnego. Ale to nic... puszczę wam inną płytę. Co my tu mamy... o, trzy tenory sławne... ale ona też nie chce działać. Jakieś krasnoludki... no cóż, czyńcie dobro. Trzeba siać.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Nie mówcie, że Kościół jest w kryzysie, bo jak będziecie tak mówić, to za chwilę wy będziecie w kryzysie.

¤ ¤ ¤

Rozmowa słuchaczki z księdzem na antenie RM:
- Jak ksiądz może mówić, że wymalował kościół. Ja mieszkam akurat w tej parafii i wiem, że ksiądz wymalował ten kościół za pieniądze parafian i rękami parafian.
- Tak, ale jak przyszedłem, to zastałem syf w tym kościele.
- Co ksiądz zastał?
- No mówię, że syf, po polsku pani nie rozumie?!

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Tak patrzę, a teraz chodzą tacy różni za klerykami i wołają na nich pedały. I kto to zrobił? "Gazeta Wyborcza" to zrobiła, "Rzeczpospolita" to zrobiła, "Fakty i Mity" to zrobiły. To jest morderstwo w biały dzień. I to gdzie? W kraju katolickim...

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - I popatrzcie, jacy zdrajcy dostali się do polskich elit... do Sejmu. Chcą zabijać nienarodzone dzieci. Posłanki! U mnie w rodzinnym domu takie kobiety określało się słowem zdziry.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Pewna matka zapytała mnie, co w takim razie ma czytać jej syn. Odpowiedziałem, że lepiej niech już czyta "Main Kampf" Hitlera niż "Harry'ego Pottera".

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Szatan potrafił mamić wielkich świętych, pokazując im się pod postacią Matki Boskiej czy Jezusa, to co dopiero mówić o dzieciach, którym ukazuje się pod postacią Kaczora Donalda i Harry'ego Pottera?

¤ ¤ ¤

Słuchaczka RM: - Kiedyś pomyślałam sobie, że może ci ateiści mają jednak rację, że Boga nie ma i wtedy przeraziłam się i zawołałam na cały głos: "Boże, ratuj" i Bóg mnie uratował, ale szatan wracał jeszcze kilkakrotnie.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka RM: - Proponuję, aby na antenie Radia Maryja mówić o tym prezydencie: Kłamśniewski.

¤ ¤ ¤

Słuchaczka RM: - Ja dzwonię z Anglii i już tego słuchać nie mogę. Jak wy z taką nienawiścią możecie mówić o prezydencie, czy on z wami pasł świnie?
o. Jacek: - Nie, dlatego nie mówimy, że pasł świnie.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Nie dopaliły się jeszcze zgliszcza WTC, a już kongresmani amerykańscy dyskutują o legalizacji związków homoseksualnych. Tym samym bardziej szkodzą Ameryce niż terroryści.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Kto pozwolił tym z Platformy Obywatelskiej jeździć do Częstochowy? Kto ich tam wpuszcza? I jeszcze puszą się, i stoją koło ołtarza. Ja tam pojadę i za uszy ich stamtąd powyrzucam.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Kwaśniewski jest Polakiem inaczej.

¤ ¤ ¤

o. Rydzyk: - Tak zwane wychowanie seksualne, czy też wychowanie do życia w rodzinie będzie prowadziło naród do grobu.

¤ ¤ ¤

Rozmowa ze słuchaczką RM:
- Czy to moje ukochane Radio Maryja?
- Tak... Skąd pani do nas mówi?
- Z łóżka.

¤ ¤ ¤

Słuchacz RM: - Dlaczego nauczanie Radia Maryja jest sprzeczne z nauczaniem Chrystusa, jest sprzeczne z ewangeliami?

o. Rydzyk: - To nie jest temat do rozmowy.

[Jak umierać, to tylko w Wenecji]
Eee tam. Frontman z Morphine - najlepszej kapeli lat 90-tych, zszedł na scenie na jakimś festiwalu. I jak padł, to jeszcze dał znak ręką, że mają grać dalej. I festiwalu nie przerwali, chociaż gościu umarł.

[Wujek Dobra Rada]
Jeśli ktoś Ci zarzuca apatię i ignorancję, odpowiedz: "Może... Nie wiem... Gówno mnie to obchodzi".

[Green thought]
Poznałem więcej ludzi wyniszczonych przez pragnienie
spokojnego życia rodzinnego niż wykolejeńców
zniszczonych przez pijaństwo i rozpustę.


William Butler Yeats

[Sarah Kane mówi:]
Chcę bawić się z tobą w chowanego i pożyczać ci moje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy się kąpiesz i masować ci kark i całować ci stopy i trzymać się z tobą za ręce i wychodzić na kolacje i pozwalać ci jeść ze swojego talerza i spotykać się z tobą w knajpce U Rudy'ego i rozmawiać jak minął ci dzień i przepiswać na maszynie twoje listy i przenosić twoje pudełka i śmiać się z twoich obsesji i dawać ci taśmy których nie będziesz słuchać i oglądać dobre filmy i oglądać złe filmy i narzekać na programy radiowe i robić ci zdjęcia kiedy śpisz i przynosić ci do łóżka kawę z baglami i ciasteczkami i chodzić do Florenta i pić kawę o północy i pozwalać ci kraść moje papierosy i nie znajdować zapałek i opowiadać ci o programach w telewizji które widziałam poprzedniej nocy i brać cię do okulisty i nie śmiać się z twoich dowcipów i pragnąć cię rano ale nie budzić cię jeszcze i całować twoje plecy i gładzić twoją skórę i mówić ci jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję twoje piersi twoją dupę twoją i siedzieć na schodach paląc papierosy aż twoi sąsiedzi wrócą do domu i siedzieć na schodach paląc papierosy aż ty wrócisz do domu i smucić się kiedy wracasz późno i dziwić się kiedy wracasz wcześnie i dawać ci słoneczniki i chodzić na twoje imprezy i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy robię źle i cieszyć się kiedy mi wybaczasz i oglądać twoje zdjęcia i żałować że nie znałam cię wcześniej i słuchać jak mówisz mi do ucha i czuć twoją skórę na mojej i bać się kiedy się złościsz i jedno twoje oko robi się czerwone a drugie niebieskie i włosy spływają na lewą stronę a twarz jest tak orientalna i mówić ci jaka jesteś wspaniała i obejmować cię kiedy jesteś smutna i przytulać cię kiedy tego nie chcesz i skamleć kiedy mam na ciebie ochotę i skamleć kiedy jej nie mam i lizać twoje piersi i okrywać cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i umierać z gorąca kiedy go nie zabierasz i czuć ciepło kiedy się uśmiechasz i rozpuszczać się z gorąca kiedy się śmiejesz i nie rozumieć dlaczego myślisz że cię odrzucam jeśli cię nie odrzucam oburzać się jak możesz myśleć że cię odrzucam i zastanawiać się kim naprawdę jesteś ale i tak cię akceptować i opowiadać ci o leśnym duszku który przepłynął przez ocean ponieważ cię kochał i pisać dla ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i kochać cię tak bardzo że nie można tego wyrazić słowami i kupić ci kotka o którego będę zazdrosna ponieważ poświęcasz mu więcej uwagi niż mi i zatrzymywać cię w łóżku kiedy musisz już iść i płakać jak dziecko kiedy już pójdziesz i wyrzucić fifki do marihuany i kupować ci prezenty kótrych nie lubisz i zabierać je z powrotem i rosić cię o rękę chociaż i tak znowu powiesz nie bo chociaż myślisz że nie mówię tego na poważnie to zawsze mówię to na poważnie i chodzić po mieście myśląc jakie jest puste bez ciebie i chcieć tego samego czego ty chcesz i myśleć że przestaję być sobą ale wiedzieć że przy tobie nic mi nie grozi i opowiadać ci o tym co we mnie najgorsze próbować ci dawać to co we mnie najlepsze ponieważ nie zasługujesz na nic gorszego i odpowiadać na twoje pytania kiedy wolałabym tego nie robić i mówić ci prawdę kiedy akurat tego nie chcę i próbować być szczerą bo wiem że ty tak wolisz i myśleć że wszystko już skończone ale pozostawać jeszcze tylko przez dziesięć minut zanim wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapominać kim jestem i próbować zbliżyć się do ciebie bo poznawanie ciebie jest wspaniałe i warte wysiłku i mówić do ciebie fatalnie po niemiecku i jeszce gorzej po hebrajsku i kochać się z tobą o trzeciej nad ranem i jakoś jakoś jakoś przekazać ci część nieprzepartej niegasnącej przygniatającej bezwarunkowej przytłaczającej wzbogacającej rozwijającej nieprzemijającej nieskończonej miłośći do ciebie.

[Paradisse]
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka."
Dante Alighieri

[Mężczyzna roku]
a ja mam BMW za 180 tys. , 29 lat i nie mam dziewczyny...

I wiecie co robie z takimi paniusiami co lecą na mnie czyli wiadomo na co. Poznaje taką na dyskotece, rozmawiam, po czym zapraszam na przejażdżkę i jadę 15 km za miasto. Tam jej każe wysiadać i wracam po następną. Wyrolowałem tak już ze 20 paninek. Pozdrawiam.

~MAN, 2004-02-12 13:47

[One step closer]
Prawdopodbnie nie zagoiles ran emocjonalnych po rozejsciu sie z pierwsza milosci. Czyli jestes do niej wciaz "przywiazany" podswiadomie. Wiele facetow tak robi bo nikt im nie powiedzial jak sobie z tym poradzic. Zaraz po rozpadzie zwiazku trzeba zagoisc rany emojcjonalne! Takie cos trwa do roku nawet, zalezy od osoby.

Najprawdopodobniej ingerowales w naturalny proces gojenia ran emocjonalnych i nie zdazyles przetrawic swoich emocji.

W momecie rozpadu czlowiek przechodzi naturalnie przez nastepujace fazy emocjonalne:

1. Zlosc / nawet i nienawisc (proba zemsty czasami nawet przychodzi na mysl)
2. Zal
3. Smutek
4. Strach
5. Akceptacjia
6. Przebaczenie (szalenie wazne)

Emocjie/uczucia nie musza byc w tej kolejnosci, ale trzeba przejsc (poczuc salym soba wszystkie emocjie). Nie nalezy sie bac emocji. Najciekawsze jest to, ze jak poczujesz/zaakceptujesz/"przytulisz" te emocje one same odejda szybko. To jest wbrew logice, ale tak dziala umysl ludzki. Emocjie nigdy nie sa bez dna.

Jezeli przejdzie sie przez te fazy, nastepuje re-definicja siebie samego i nastepuje rozlaczenie emocjonalne na poziomie podswiadomosci.

Jak sie przejdzie przez te emocjie i nastopi redefinicja siebie samego, powroci uczucie milosci to tej osoby, ALE juz sie nie bedzie chcialo byc z ta osoba!!!! To jest szalenie wazne! Powtoze, juz sie nie bedzie chcialo wrocic do tej osoby mimo, ze bedzie sie czuc milosc wciaz. Czesto nawet pojawia sie uczucia wdziecznosci za spedzony czas razem, za wspomnienia, i za samorozwoj ktory byl mozliwy dzeki byciu razem.

Jezeli bedziesz czul milosc do tej osoby, a juz nie bedziesz chcial byc z nia, w tedy jestes juz WOLNY I NIE ZALEZNY od tej osoby. Dopiero w tedy tak naprawde wolno zaczac nowy zwiazek.

Jezeli zaraz po rozpadzie zacznie sie nowy zwiazek, to sie tylko zrani siebie jeszcze bardziej i druga osobe. Takie zwiazki prawie nigdy nie dzialaja. Jest to bardzo dobrze udokumentowane w psychologi zwiazkow.

[Jak rodzi się fascynacja]
HANNIBAL LECTER
First principles, Clarice. Simplicity. Read Marcus Aurelius. Of each particular thing, ask: What is it, in itself, what is its nature...? What does he do, this man you seek?

CLARICE STARLING
He kills w...
HANNIBAL LECTER
(sharply, as he stops)
No - ! That's incidental.

CLOSE ANGLE - TWO SHOT -
as he rises, pained by her ignorance, and crosses to the bars.

HANNIBAL LECTER (contd.)
What is the first and principal thing he does, what need does he serve by killing?

CLARICE STARLING
Anger, social resentment, sexual frus...

HANNIBAL LECTER
No, he covets. That's his nature. And how do we begin to covet, Clarice? Do we seek out things to covet? Make an effort to answer.

CLARICE STARLING
No. We just...

HANNIBAL LECTER
No. Precisely. We begin by coveting what we see every day. Don't you feel eyes moving over your body, Clarice? I hardly see how you couldn't. And don't your eyes move over the things you want?

[Mechwarrior Jesus]
Jezus o wojnie nie wypowiedział się explicite, choć słowa "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz"(Mt.10, 14) mogą stanowić dla niej przyzwolenie.

[Szanowny Księże Ireneuszu]
Chociaż z pana wystąpienia jednoznacznie wynika, że należy pan do rodziny Radia M. (ja zaś odczuwam do tej rozgłośni wstręt wręcz organiczny), to cieszę się z pana wypowiedzi, ponieważ daje mi ona możliwość polemiki z niektórymi postawionymi przez pana tezami.
Pisze pan iż Polska jest krajem katolickim. Oznacza to jedynie tyle, że 90 kilka procent niemowlaków poddano u nas wkrótce po urodzeniu rytuałowi polegającemu na pokropieniu wodą, odmówieniu formułek i wręczeniu kapłanowi (według obecnego powszechnie znanego cennika) czterech stów. Dlaczego o tym wspominam ? Aby zaznaczyć iż katolikami staliśmy się (niestety także ja) nie dlatego iż ktoś przekazał nam słowa Chrystusa, potem my uznaliśmy je za wielkie i godne wprowadzenia w życia (piszę to najzupełniej poważnie), ale bez naszej woli oraz zgody.
Postawiono zatem konia za wozem, a potem dziwią się że na górskiej ścieżce wóz runął w przepaść. Ja także zostałem ochrzczony przez rodziców (zapewniam, że są to uczciwi i dobrzy ludzie, chociaż niezbyt religijni), ci zaś uczynili to panowało bowiem wtedy przekonanie, iż niechrzczony to niewierzący, niewierzący to komuch, komuch to szpieg Moskwy, a szpiega Moskwy trzeba zgnoić (oczywiście w imię miłości bliźniego). Chrzczenie niemowlaków to zresztą praktyka dość późna, wprowadzona przez Kościół pod groźbą klątwy dla opornych i wątpiących. Jak zaś ma się wyklinanie kogoś za odmienne przekonania (a może i słuszne wątpliwości) do obrazu łagodnego i miłującego Chrystusa przychodzącego w imieniu kochającego wszystkie swoje dzieci Ojca ? Osąd tej kwestii pozostawiam już panu.
Kraków nie jest miastem Ojca Świętego, proszę zatem nie zawłaszczać mojego rodzinnego miasta. To miejsce gdzie żyją normalni ludzie mający normalne potrzeby, a nie tylko modlą się i biegają do Kościoła (mamy nawet kilka sex-shopów). Nie ma zatem potrzeby wpadania w patetyczny ton z powodu tego co zaszło na koncrcie, którego zapewne pan nie oglądał. Poza tym o ile dobrze mi wiadomo Karol Wojtyła pochodzi z Wadowic (nie mam więc prawa nazywać się krakusem), co zaś się tyczy samego tytułu Ojciec Święty, to o ile mi wiadomo jest on zarezerwowany wyłącznie dla Boga.
Pisze pan, iż macie prawo do czci Chrystusa i czci Kościoła. Z pierwszym się zgodzę. Człowiek, który miał dość odwagi i zrozumienia aby wykopać ze świątyni przebywających tam zapewne za zgodą arcykapłanów kupców, jest dla mnie jako antyklerykała godny najwyższego szacunku, zauważył bowiem fakt jaki biznes robi się na Bogu i przeciwstawił się temu. Co do czci Kościoła: zgłaszam sprzeciw. Kościół to nie Chrystus, ani Bóg, to instytucja złożona z ludzi, mający dodajmy często przyziemne motywacje. Jako taka musi liczyć się z tym, że będzie oceniania, osądzana i krytykowana jeżeli popełnia błędy, a popełnia nie tylko błędy, także przestępstwa. Na szczególny szacunek jakiego pan się dla niego domaga musi on sobie zasłużyć.
Pisze pan iż Radio Maryja wzywa do normalności. Nie chciałbym żyć w normalności radiomaryjnej, zbyt zalatuje mi ona Iranem, gdzie w ramach wdzięczności naród postawił duchownych ponad Konstytucją i dzisiaj jakoś nie może sobie tego darować. Pisze pan o liberałach, którzy są w rzeczywistości wrogami Chrystusa. Dla mnie największym wrogiem każdej religii jest fundamentalizm, narzucający proste normy osądu ludzi: kto nie z nami ten przeciw nam i wymagający bezwzględnego posłuszeństwa, nieraz pod groźbą utraty życia. Fundamentalizm wchodzący w życie innych ludzi po chamsku, bez taktu, bez zrozumienia i szacunku dla intymności kwestii jakich dotyka. Dodatkowo fundamentalizm godzący się na mariaż religii i władzy, przez co do struktur religijnych zostają przyciągnięci karierowicze bardziej zajęci powiększaniem sfery swoich wpływów niż rzeczywistym dobrem religii którą reprezentują. Przypominam także, iż to nie religijni liberałowie rozwalili WTC ale fundamentaliści. Większość błędów Kościoła za które ostatnio przepraszał Karol Wojtyła to też dzieło fundamentalistów, tym razem katolickich.
Niepokoi pana kult szatana, mnie także, jest on jednak jedynie dowodem na porażkę Kościoła. Gdy spytano kiedyś Mahatmy Ganghiego co myśli o chrześcijaństwie, odpowiedział: teoria jest doskonała i gdyby nie chrześcijanie, sam zostałbym chrześcijaninem. Daje do myślenia, nieprawdaż ? Jeżeli księża nie przestrzegają tego co głoszą to w umyśle młodego człowieka rodzi się bunt, oparty na myśli iż cała ta gadanina o Bogu to tylko przykrywka służąca zdzieraniu kasy z bezmyślnych owieczek. A najprościej taki bunt wyrazić poprzez negację wartości, które wiążą się z kościołem, na przykład satanizm. Pewien ksiądz powiedział iż zna wielu, którzy stracili wiarę po rozmowie ze swoim proboszczem, a ja mogę to potwierdzić bo wielu takich spotkałem.

~Ujadający Pieseczek, 2004-02-19 13:55

[Jak będziecie na Kazimierzu, to kupcie od nich kartkę]
(...) Przygląda się także dwóm chłopcom z krakowskiego Kazimierza, którzy codziennie wieczorem, w sklepach, kawiarniach i pubach, sprzedają ludziom kartki pocztowe.
Łukasz Żurawski ma dziesięć lat, jego brat Rafał - czternaście. Rafał martwi się, że jego rodzice od dawna nie mają pracy, a mama przewróciła się i złamała obie ręce. Z pocztówek, także własnoręcznie malowanych, Rafał i Łukasz utrzymują całą rodzinę. Są takie wieczory, zwłaszcza latem, że uda się im zebrać nawet trzydzieści złotych. - Ale jak jest tylko pięć, to też dobrze - zauważa Łukasz. I dodaje, że za żadne skarby nie zostanie złodziejem. Bo wierzy, że z uczciwego wciskania turystom pocztówek do wiosny uda mu uzbierać na buty piłkarskie. A o niczym więcej, oprócz może jeszcze godnej pracy dla rodziców, chwilowo nie marzy.

[Anal terror]
Romeo i Julia, Verona, romantyczny nastrój, księżyc i rozgwieżdżona noc:
Julia: Romeo, czy nie pragnąłbyś, abym wzięła w dłonie twą męskość i pieściła ją, tak byś odczuwał niezwykłą rozkosz?
Romeo: Co Ci przychodzi do głowy, miła moja! Jakże miałabyś używać swych przeczystych dłoni w takim celu! Nie, nie, nigdy!
J: Romeo, ukochany, a czy nie chciałbyś, abym ujęła twą męskość i włożyła ją sobie między uda, tak byś osiągnął rozkosz nieznaną dotąd żadnemu człowiekowi?
R: Przenigdy! Nie pozwoliłbym na to, by Twoje uda, tak delikatne i gładkie, tak jasne i nieskazitelne, dotykała tak nieczysta część mojego ciała. Nie ukochana, nigdy!
J: Och, kochany, a czy nie pragnąłbyś włożyć go w moje usta, osiągając stan, w którym ciało i duch oszaleją wprost z rozkoszy?
R: Nigdy! Nie mógłbym nawet pomyśleć o zbrukaniu twych słodkich ust, z których płyną słowa najpiękniejsze i które opiewają Twoją miłość do mnie!
J: No dobrze, Romeo, ale musimy chyba pomyśleć o jakimś innym sposobie, bo już mnie strasznie dupa boli!

[Szachy]
parę rad od zawodowca:
- nie patrz na szachownicę, patrz przeciwnikowi prosto w oczy. Udawaj, że rozpoznajesz jego ruch po samym odgłosie przesuwanej figury. Miażdż go wzrokiem.
- co 2, 3 ruch przyjmuj z lekkim rozbawieniem, możesz czasem pytać: "jesteś tego pewien?"
- jeśli się głupio podłożysz, zamiast syczeć jak ksiądz co się trafił młotkiem w palec, zachowuj się raczej jak rybak który poczuł że ryba połknęła haczyk. Niech to wygląda na podstęp stulecia.
- doprowadzona do ostateczności zastosuj prosty, sprawdzony w 10000000000 sytuacji trik - pokaż coś za plecami przeciwnika, a gdy odwróci się żeby sprawdzić, dokonaj niezbędnej korekty na szachownicy.

[Zmierz wszystko, co da się zmierzyć, a to, co nie da uczyń zmierzalnym]
W czasach gdy regularnie oddawałem daninę Onanowi, opracowałem unikalną metodę mierzenia (?) ilości zużytej spermy. Otóż kupowałem sobie rolkę wysokiej jakości papieru toaletowego i za każdym razem efekt rękodzieła trafiał na uprzednio przygotowany przezemnie około półmetrowej długości kawałek papieru toaletowego. Oczywiście rolkę trzymałem w odpowiednio zabezpieczonym miejscu, żeby nikt jej nie użył w inny sposób i nie odstawił z powrotem. Na tymże odcinku lądowała moja sperma, potem gdy opadał mi fiutazy resztki nasienia usuwałem także przy pomocy tegoż kawałka papieru toaletowego, po czym zgniatałem w kostkę i wyrzucałem przez okno. Myślę, że zużyłem ilość papieru toaletowego wystarczającą do otoczenia równika. Drodzy forumowicze, jeśli nie odpowiadają wam zaproponowane przezemnie miary ilości zużytej spermy, podajcie to np. w formie: całe wiadro itp.

[Dziesiątka najbardziej przerażających morderców]
1. Hannibal Lecter - "Milczenie owiec", "Manhunter", "Hannibal", "Czerwony smok"
2. John Doe - "Siedem"
3. Michael Myers - seria "Halloween"
4. Norman Bates - "Psychoza"
5. Leatherface - "Teksańska masakra piłą mechaniczną"
6. Henry - "Henry: Portrait Of A Serial Killer"
7. John Ryder - "Autostopowicz"
8. Benoit - "Człowiek pogryzł psa"
9. Jason Voorhees - seria "Piątek 13"
10. Billy Loomis i Stuart Macher - "Krzyk"

[Coś w tym stylu chcę mieć na grobie]
Miły przechodniu, przystań na chwilę i zastanów się nad tym ile wiesz. Jeżeli stwierdzisz, że naprawdę dużo, to znaczy, że jesteś skończonym idiotą.

[True]
Cóż, każdemu zdarza się pomylić, zwłaszcza gdy rzecz dzieje się trzysta milionów lat temu.

[Memory]
Memory can change the shape of a room; it can change the color of a car. And memories can be distorted. They're just an interpretation, they're not a record, and they're irrelevant if you have the facts.

[Parable]
USTRÓJ POPRZEDZAJĄCY WSPÓLNOTĘ PIERWOTNA: Są krowy. Jesteś ty. Są i inni. Wszyscy żyją w pokoju.
USTRÓJ WSPÓLNOTY PIERWOTNEJ: Macie jakąś ilość krów. Krowy są dojone.
FEUDALIZM: Masz dwie krowy. Opiekujesz się nimi, a Twój senior zabiera Ci część mleka.
USTRÓJ NIEWOLNICZY: Twój pan ma dwie krowy. Ty się nimi opiekujesz, on daje Ci część mleka.
CZYSTY SOCJALIZM: Masz dwie krowy. Rząd je zabiera i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Ty musisz opiekować się wszystkimi krowami. Rząd wydaje Ci tyle mleka, ile potrzebujesz.
SOCJALIZM BIUROKRATYCZNY: Masz dwie krowy. Rząd zabiera je i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Zajmują się nimi dawni hodowcy kurczaków. Ty musisz zajmować się kurczakami, które rząd odebrał ich hodowcom. Rząd daje Ci tyle mleka i jajek, ile zgodnie z przepisami potrzebujesz.
FASZYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie, wynajmuje Cię, żebyś się nimi opiekował i sprzedaje Ci mleko.
CZYSTY KOMUNIZM: Masz dwie krowy. Sąsiedzi pomagają Ci się nimi opiekować i wszyscy dzielicie się mlekiem.
KOMUNIZM RADZIECKI: Masz dwie krowy. Musisz się nimi opiekować, a rząd zabiera całe mleko.
DYKTATURA: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zostajesz rozstrzelany.
DEMOKRACJA SINGAPURSKA: Masz dwie krowy. Rząd karze Cię grzywną za trzymanie dwóch zwierząt hodowlanych w mieszkaniu bez zezwolenia.
MILITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i wciela Cię do armii.
CZYSTA DEMOKRACJA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi decydują, kto dostaje mleko.
DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA: Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi wybierają kogoś, kto powie Ci, czyje jest mleko.
DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA: Rząd obiecuje Ci dwie krowy, jeśli na niego zagłosujesz. Po wyborach prezydent zostaje odwołany za spekulacje na rynku terminowych transakcji na krowy. Prasa rozdmuchuje aferę "Cowgate".
DEMOKRACJA BRYTYJSKA: Masz dwie krowy. Karmisz je mózgami owiec tak długo, aż zwariują. Rząd nic nie robi.
DEMOKRACJA WŁOSKA: Masz dwie krowy. Przed rannym udojem słuchasz radia, żeby dowiedzieć się, kto jest dzisiaj premierem.
BIUROKRACJA: Masz dwie krowy. Najpierw rząd wydaje przepisy, które mówią kiedy możesz karmić i doić swoje krowy. Potem płaci Ci, żebyś ich nie doił. Następnie zabiera obie krowy, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko do ścieków. Na koniec domaga się od Ciebie wypełnienia formularzy wyjaśniających zaginięcie jednej z krów.
ANARCHIA: Masz dwie krowy. Albo sprzedajesz mleko po dobrej cenie, albo Twoi sąsiedzi będą próbowali Cię zabić i przejąć krowy.
KAPITALIZM: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka.
KAPITALIZM DALEKOWSCHODNI: Masz dwie krowy. Sprzedajesz je swojej spółce giełdowej, korzystając z akredytywy nieodwołalnej poręczonej przez bank szwagra. Następnie wykonujesz transakcję swapową z funduszem powierniczym, dzięki czemu odzyskujesz wszystkie swoje cztery krowy i dostajesz ulgę podatkową za hodowanie pięciu krów. Prawa do mleka sześciu krów sprzedajesz na rynku transakcji terminowych przez pośrednika z Panamy firmie z Kajmanów, której ukrytym udziałowcem jest żona szwagra. Prawa do mleka wszystkich siedmiu krów odkupuje Twoja spółka giełdowa, która w rocznym sprawozdaniu wykazuje osiem krów na stanie z opcją na zakup jeszcze jednej. W tym samym czasie zabijasz swoje dwie krowy, bo miały złe Feng Shui.
PROEKOLOGIZM: Masz dwie krowy. Rząd zabrania Ci je doić i zabijać.
FEMINIZM: Masz dwie krowy. Pobierają się i adoptują cielaka.
TOTALITARYZM: Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zaprzecza, by one kiedykolwiek istniały. Mleko jest objęte zakazem produkcji i konsumpcji.
LIBERTYNIZM: Masz dwie krowy. Jedna przeczytała konstytucję, wierzy w nią i ma kilka dobrych pomysłów na rządzenie. Startuje w wyborach i podczas gdy większość ludzi uważa, że krowa jest najlepszym kandydatem, nikt oprócz drugiej krowy na nią nie głosuje, bo wszyscy sądzą, że byłoby to wyrzucanie ich głosu w błoto.
SURREALIZM: Masz dwie żyrafy. Rząd wymaga, by brały lekcje gry na harmonijce.
USTRÓJ HOLENDERSKI: Masz dwie krowy z którymi współżyjesz. Nikt nie ma ci tego za złe, a najmniej same krowy.
POLSKI PARLAMENTARYZM: Większość rolników posiada dwie krowy. Rząd skupuje ich mleko, niezależnie od tego czy ktoś chce je pić. Pozostali są zmuszani do płacenia rządowi opłat (tzw. podatki) z których czerpie się fundusze na skupowanie mleka.
POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI AWS: jak wyżej, a ponadto wykazuje sie sprawiedliwosc i optymalnosc tego systemu poniewaz krowy sa polskie.
POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI SLD: jak wyżej, a ponadto wszystkim sie obiecuje ze mleko bedzie tansze a wszyscy beda pracowac (np. przy dojeniu mleka).
POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI PSL: jak wyżej, a ponadto proba zakupu jogurtu w innym panstwie konczy sie wprowadzeniem 100-procentowych cel zaporowych na import.
POLSKI PARLAMENTARYZM W WERSJI PiS: jak wyżej, tyle ze wszystkie krowy sa lustrowane przed dojeniem. ponadto wszystkiemu winna jest RPP.
LEPPERYZM LAGODNY: Jak polski parlmentaryzm, tyle ze proba picia innego napoju niz mleko jest zdrada stanu. W razie proby odmowy zakupu mleka wprowadza sie blokady ulic. Wszystkiemu winien jest Balcerowicz.
LEPPERYZM UMIARKOWANY: j.w, tyle ze bez zbednych zasad prawnych. Wszystkiemu jest winien Balcerowicz i jego ojciec.
LEPPERYZM SKRAJNY: j.w. Wszystkiemu jest winna rodzina Balcerowicza do piatego pokolenia wstecz. Niektore krowy zostaly zainfekowane waglikiem o czym rzad wie, ale nie mowi. Wszystko to jest zarejestrowane na dwoch kasetach, jednej tasmie VHS i trzech plytkach.
BUDDYZM ZEN: Masz dwie krowy. Zrozmiesz to gdy potrafisz klasnac jedna reka. Cyprys na podworku.
USTRÓJ RUMUNSKI: W kraju sa dwie krowy. Twoi sasiedzi juz nauczyli sie mowic "Pane daj" w czternastu jezykach.
USTRÓJ SZWEDZKI: Masz dwie krowy ktorymi opiekuje sie Panstwo.
USTRÓJ WCZESNORADZIECKI: Masz dwie milujace pokoj krowy. Po probie imperialistycznego zamachu przeprowadzonego przez trockistowskich kontrrewolucjonistow krowy odpowiedzialy ogniem i spokojnie odlecialy w kierunku najblizszej bazy.
USTRÓJ RADZIECKI: Masz dwie milujace pokoj krowy. Wpadasz czasem z wizyta do sasiednich obor, aby pozostale krowy mialy tak samo dobrze jak twoje.
DOJRZALY USTRÓJ RADZIECKI: Masz dwie krowy i po dziesiec karabinow dla kazdej krowy.
SCHYLKOWY USTRÓJ RADZIECKI: Masz dwie krowy i po dziesiec karabinow dla kazdej krowy. Nie masz siana.
USTRÓJ POSTRADZIECKI: Sprzedajesz krowy facetowi w turbanie i z wiazka granatow wokol pasa. Karabiny ukradli.
USTRÓJ WCZESNOAFGANSKI: Masz piekny, gorzysty kraj i zadnej krowy.
USTRÓJ AFGANSKI: Masz piekny, gorzysty kraj, zadnej krowy i kupe Ruskich.
USTRÓJ WCZESNOTALIBANSKI: Masz piekny, gorzysty kraj, zadnej krowy, zadnych ruskich, zadnych dolarow. Za kradziez krowy obcinaja reke. Nie wiesz co to jest samochod.
USTRÓJ POZNOTALIBANSKI: Masz piekny, rowninny kraj. Najblizszy sasiad mieszka o kilkaset kilometrow. Z nieba czasem leca bomby, a czasami krowy.
USTRÓJ KRZYZACKI: Masz dwie krowy. Obie maja charketrystyczny uklad plam.
USTRÓJ WG LOVECRAFTA: Masz dwie krowy. Masz wrazenie ze kiedy wchodzisz do obory spogladaja za toba dziwnym spojrzeniem. Cienie sie wydluzaja. Nocami slyszysz ponure wycia krow.
USTRÓJ WG FOXA MULDERA: Masz dwie martwe krowy na ktorych ktos dokonal obdukcji. Rzad cos ukrywa.
USTRÓJ WG SCULLY: j.w. ale wszystko da sie naukowo wyjasnic.
KAPITALIZM TRADYCYJNY: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedna i kupujesz byka. Stado się rozmnaża i firma się rozrasta. Sprzedajesz całość i żyjesz z dochodu.
KORPORACJA AMERYKAŃSKA: Masz dwie krowy. Jedna sprzedajesz, a druga zmuszasz, aby dawała tyle mleka, co cztery krowy. Jesteś zdziwiony, ze krowa zdycha.
FRANCUSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Rozpoczynasz strajk, ponieważ chcesz mieć trzy krowy.
JAPOŃSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Przeprojektowujesz je w taki sposób, aby miały jedna dziesiąta wielkości zwykłej krowy i dawały 20 razy więcej mleka. Następnie tworzysz komiks o super krowie zwany Cowkimon i sprzedajesz go na całym świecie.
NIEMIECKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Tak je modernizujesz, aby żyły sto lat, jadły raz w miesiącu i same się wydajały.
ANGIELSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Obie są szalone.
WLOSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy, ale nie wiesz, gdzie one sa. Idziesz na lunch.
ROSYJSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Zaczynasz je liczyć i okazuje się, ze jest ich piec. Liczysz znowu i okazuje się, ze jest ich 42. W tym momencie przestajesz liczyć i otwierasz następna butelkę wódki.
SZWAJCARSKA KORPORACJA: Masz 5000 krów, ale żadna z nich nie jest twoja. Inni płaca ci za to, ze trzymasz ich krowy.
INDYJSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Wielbisz je.
CHIŃSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy i 300 ludzi, którzy je doją. Stwierdzasz pełne zatrudnienie, wysoka produktywność wołowiny i aresztujesz dziennikarza, które podał prawdziwe dane.
WALIJSKA KORPORACJA: Masz dwie krowy. Jedna z nich jest nawet fajna.
PRZEDSIĘWZIĘCIE W STYLU ENRONA: Masz dwie krowy. Trzy z nich sprzedajesz dla swojej notowanej na giełdzie spółki, używając akredytywy otwartej przez twojego szwagra na bank, następnie uruchamiasz swapa dłużnego podłączonego do ogólnej oferty tak, ze zwracają ci się wszystkie cztery krowy, ze zwolnieniem podatkowym na piec. Prawa do mleka wszystkich sześciu krów zostają przeniesione za pomocą pośrednika na firmę działająca w na wyspie Cayman, której nieoficjalnym właścicielem jest główny udziałowiec, który sprzedaje prawa do wszystkich siedmiu krów dla twojej notowanej spółki. W sprawozdaniu rocznym jest napisane, ze posiadasz osiem krów, z opcja na jedna krowę więcej. Sprzedajesz jedna krowę, aby kupić prezydenta Stanów Zjednoczonych i zostaje ci dziewięć krów. Nie ma żadnego bilansu. Twój byk zostaje kupiony w ofercie publicznej.

[Loodowee stylish]
oh i had so much fun with dose old ppl lik my parents !! lol !! but it was good cuz dey r so funni when deyre drunk !! n when dey dance !! LMAO !! LOL o0o0oh but its all good ;o) !! by da way its 1AM lol !! n im still not tired :oD !! ok peace out !!

[Oznaczenia techniczne niemieckich tramwajów]
N - Niederflur - niskopodłogowy
G - Gelenk - przegubowy
T - triebwagen - wagon silnikowy
B - beiwagen - wagon doczepny
cyferka - liczba osi
czyli NGT6 to Niederflur-gelenktriebwagen 6 osiowy

[Piwo na świecie]
Egipt
Piwo odgrywało ogromną rolę w kulturze starożytnych Egipcjan. Wystarczy wspomnieć, że na listach ofiar składanych zmarłym zajmuje ono drugie miejsce po chlebie.

Afryka wschodnia
Nigdy nie należy wynosić butelek z baru, ponieważ jest to uznawane za kradzież. W zachodniej Kenii mężczyźni według przyjętego zwyczaju kupują sobie nawzajem piwo i stawiają na stole. W ten sposób okazują swą hojność. Jeśli ktoś nie ma już ochoty więcej pić, odnosi wszystkie nieotwarte butelki do baru i zostawia je na następny dzień.

Mozambik
Tutaj napoje piwopodobne produkowane metodą chałupniczą pije się wiadrami. Klient baru siedzi na macie i ma przed sobą wielkie naczynie wypełnione płynem o konsystencji jogurtu.

Chiny
Najpierw sporządzano "tsiou" z prosa, potem "chiu" z pszenicy, następnie rozmaite napoje z ryżu, który w końcu zajął pierwsze miejsce jako surowiec. Z niego robi się "p'ei" ("pływające mrówki" - nazwa nadana z powodu rozproszonych w płynie drobinek ziarna). Chińczycy nie destylują ryżu, poddawany jest on natomiast macerowaniu i fermentacji. Trudno jednak nazwać piwem bezbarwne i niepieniące się płyny, choćby wzorowane na sake. Przypominają one raczej wino ryżowe.

[Można spać spokojnie]
W Polsce nie możliwe są zamachy bo:
- jak ktoś zostawi walizke samą, to w 10sekund ją ukradną,
- jak arab wyjdzie z mieszkania to dostanie wpierdol w pierwszej napotkanej bramie,
- zamachy na pociągi też nieprzejdą bo PKP ma takie opóźnienia, że ciężko zsynchronizować atak,
- rządu też raczej nie obalą bo i tak jego dni są policzone.

[Mam dwadzieścia lat, przeżyłem prowadzony na rzeź]
jest taka granica, po przekroczeniu której traci się bezpowrotnie umiejętność przeżywania tak zwanych wzruszeń. percepcję emocjonalną zastępuje całkowicie percepcja rozumowa, a czysta, dziecięca ufność zostaje wyparta przez zgorzkniałą nieufność i ugruntowaną niepewność. kiedy ma się w dłoniach cyrkiel i wagę wszystko podlega mierzeniu, ważeniu i przeliczaniu. co jest racjonalne, ale jednak czasem szkoda.

[Podręcznik ukrzyżowania, rozdział 1]
Żołnierze rzymscy wykonujący ten wyrok byli dobrze przeszkoleni w anatomii człowieka, dlatego gwóźdź, który przechodził między ośmioma kostkami składającymi się na nadgarstek przez tak zwaną szczelinę Destota, częściowo podtrzymywał ciężar ciała na krzyżu i nie dopuszczał do wykrwawienia. Sprawiał natomiast niewypowiedziane męki, gdyż uszkadzał nerw pośrodkowy, co powodowało to fale ognistego bólu w ramionach, zbliżonego do tego, jaki czujemy przy uderzeniu w nerw łokciowy, ale był to ból intensywniejszy i ciągły.

[I zapiszcie sobie to w notesie, i pamiątajcie]
Nikomu do głowy nie przychodzi,by zrobić swojej kobiecie krzywdę,bo jest w końcu własna, a własność się szanuje. Zresztą zbyt dotkliwie zbita kobieta mogłaby być niezdolna do ugotowania obiadu.
(Janusz korwin-Mikke w Playboyu)

[Mądraliński się znalazł]
Na początku całuj ją za uchem potem coraz niżej tylko nie zaszybko, ale koło uszu i szyji zatrzymuj się najdłużej.Potem przechodzisz niżej koło piersi i tu też poświęcamy dluższą chwilkę(tylko nie zatrzymuj się w jednym miejscu za długo bo to krach i tez pamiętaj że piersi są dwie), następnie schodzimy w okolice pepka, tu całujemy dookoło pępka i od czasu do czasu wkładając język do centrum pępka(te czynności nie mają trwać zbyt długo bo jej się znudz i czar pryśnie), następnie schodzimy tylko całując w dół do jej kwiatuszka i tu toczy się zabawa z językiem(tu też trzeba poświęcić dłuższą chwilkę). Następnie zejdz w okolice kolana i pod nim całując ją po wewnętrznej stronie ud(i też poświęć temu chwilke, ale nie zadługo),najpierw jedno kolano( i część pod nim) a następnie derugie kolano(i część pod nim) i wróć drugą stroną do kwiatuszka(popieść jeszcze chwile), a następnie przejdz do sexu najpierw(najpierw delikatnie a potem coraz szybciej).PAMIĘTAJ CAŁUJ JĄ DELIKATNIE I OBY NIE ZADŁUGO W JEDNYM MIEJSCU A EFEKT BEDZIE MÓROWANY.

[X]
W świecie nie ma wyjść, są nigdy niekończące się procesy przeobrażeń.

[Matuszka Jarasija]
W Rosji oficjalnie nie ma bezrobocia; pracownicy fabryk pensje dostają jednak nie w gotówce, a w produktach swego zakładu pracy. Potem próbują je sprzedać przejezdnym, skutkiem czego perony zamieniają się w lokalne centra handlowe- opowiada Sosnowski. W trakcie pięciodniowej podróży na koniec Rosji widział zatem perony zastawione wyłącznie żyrandolami, wodą mineralną, zestawami "Mały chemik" i cukierkami z likierem wiśniowym. Oczywiście, w zależności od stacji.

[Kiedy byłem małych chłopakiem, czytałem o tym, jak Wojtek został strażakiem]
Do Irkucka jechałem w jednym wagonie z żołnierzami, rannymi w Czeczenii. Kto wie, czy nie zawdzięczam im przypadkiem życia - mówi Wojtek Sosnowski. - Kupiłem w kiosku na jednej ze stacji kilka litrów wódki. Już po paru łykach czułem, że alkohol jest dziwny, więc dałem żołnierzom do spróbowania. Ci stwierdzili, że to dobry płyn do okien wymieszany z płynem do chłodnicy i że pili coś takiego na froncie. Oddałem więc im te butelki. Opróżnili je z wdzięcznością - wspomina Wojtek.

[Kolejna dziwna proporcja]
(...) miliard osób żyje za mniej niż 1 dolara, drugi miliard za 2 dolary dziennie, a każdego dnia z głodu umiera 20 tysięcy dzieci! Trzy najbogatsze osoby świata mają większy majątek niż produkt krajowy brutto 48 najbiedniejszych państw.

[Aborcja]
Z przykrością muszę stwierdzić, że dyskusje pomiędzy przeciwnikami, a zwolennikami aborcji, zawsze prowadzą do nikąd. Często po długiej bezowocnej debacie, przeciwnicy zadają pytanie: KIEDY STAJEMY SIĘ WIĘC CZŁOWIEKIEM??? Oczywiście nauka jeszcze nie rozwiązała jeszcze tej zagadki. Dzięki czemu stanowisko osób popierających liberalizację ustawy aborcyjnej, zostaje zdyskredytowane stwierdzeniem, że skoro nie wiemy kiedy "człowiek" staje się de facto człowiekiem, kobiety usuwające ciążę są morderczyniami. A w państwach cywilizowanych kierujących się kodeksami prawnymi, odebranie życia innemu człowiekowi jest najgorszą z możliwych zbrodni. Dlatego pozwolę sobie przedstawić kilka uwag obalających chodź trochę argumentację "obrońców życia poczętego".
Czy embrion to człowiek?
Obecnie uparcie twierdzi się, że embrion już od momentu poczęcia stanowi pełnowartościową jednostkę ludzką (stąd zmiany w podręcznikach do wychowania seksualnego, płód/dziecko). Czyli jego życie jest warte dokładnie tyle, co życie dorosłego człowieka. Tylko co składa się na definicję człowieka?
Gdybyśmy przyjęli, że zestaw genów (bo czymże jest embrion?) jest tożsamy z człowiekiem, dochodzimy takich oto wniosków: każda nasza komórka musi być więc człowiekiem. Można więc śmiało powiedzieć, że pobierając krew do badań popełniamy zabójstwo. Absurd.
Idźmy tym tropem dalej, człowiek to nie same geny, ale niesiona przez nie informacja o nim. W takim razie umieramy dopiero wtedy, gdy ulega zniszczeniu ostatnia zapisana kopia tych informacji. Tym samym żyjemy więc po śmierci, dopóki ostatnia nasza komórka nie ulegnie rozkładowi. Bzdura.
Dlatego musimy stwierdzić, że człowiek to chyba jednak coś więcej niż same geny i zapisane w nim kody.
Technicznie embrion nie jest więc tożsamy z człowiekiem, w praktyce jednak, ma szansę stać się osobą ludzką w przyszłości. Niestety zdarza się tak tylko w przypadku ok. 20% powstałych embrionów. Natomiast ok. 80% przypadków, ginie samoistnie, ze względu na wady genetyczne lub nie sprzyjające mu warunki.
Dlatego też mówienie o każdym pozbawieniu życia embrionu jak o zabójstwie to lekkie nadużycie, biorąc pod uwagę, iż unicestwiliśmy tylko jakąś porcję materiału genetycznego, która i tak ma niewielką szansę na przekształcenie się w człowieka.
Kolejna sprawa. Jeśli rzeczywiście zgodnie z teorią osób wierzących, duszą zostaje obdarowane "dziecko" w momencie poczęcia, to co z tą większością dzieci, które z woli bożej giną natychmiast. Czy one również zostały zamordowane? A jak odnieść tę sprawę do bliźniąt jednojajowych. Przecież w momencie poczęcia są jeszcze jednym embrionem. To dostają jedną duszę czy dwie?
Jak widzicie wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, i nigdy nie znajdziemy gotowej recepty ocierając się o temat aborcji. Cała ta dyskusja opiera się na bazie światopoglądu, i dlatego wiadome jest, że żadna ze stron nie pójdzie na kompromis, gdyż mówią o rzeczach idących dwoma różnymi torami. To tyle, pozdrawiam

~nancy, 2004-04-15 00:06

[Polska 2004]
krajobraz geograficzny i duchowy tysiacletniego narodu szpeca zbrukane produkty przemiany materii mlodziezy polskiej - blogi, mocz, gowno i zniszczone przystanki pks.

[Demon Laplace'a]
Inteligentna istota, posiadająca dane o wszystkich siłach przyrody działających w danej chwili oraz położeniu każdej części składowej wszechświata, byłaby w stanie przewidzieć ruchy największych ciał w świecie i najmniejszych atomów w pojedynczej cząstce, zakładając, że byłaby zdolna objąć analizą wszystkie dane; po dokonaniu tego znikłaby niepewność i zarówno przeszłość, jak i przyszłość stanęłyby otworem przed jej oczami.
Istotę taką nazwano potocznie demonem Laplace'a; dzisiaj mógłby to być superkomputer. Ów demon reprezentuje filozofię determinizmu, podzielając zgodny z astrologią pogląd, że przyszłość jest już określona przez warunki teraźniejszości. Teologiczną wersją idei, która zakłada, że wszystko, co się zdarza jest nieuniknione, a wszystko, co się nie zdarza, jest niemożliwe, jest kalwiński fatalizm. Ktoś wyraził to zdaniem: "Bóg nie mógłby działać w żaden inny sposób". Z tego punktu widzenia związki przyczynowo-skutkowe uznaje się za bezpośrednie, pewne i jednoznaczne. (...)
Koncepcja demona Laplace'a zakłada, iż kompletny opis fizycznego wszechświata to informacja nie tylko skończona, ale również jednoznaczna. Prawa rządzące zjawiskami są uznane za uniwersalne i precyzyjne; jeśli teorie naukowe lub prawa są niedokładne lub niekompletne, winę za to ponoszą naukowcy i ich niedokładne środki pomiarowe.
Ale to właśnie natura, nie człowiek, zaprzecza istnieniu doskonałości i daje temu wyraz na wiele sposobów. (...) Doskonałość, dokładność i niezmienność znajdujemy jedynie w dziedzinach, w których są one definiowane, takich jak matematyka. Ideał zawsze jest dziełem człowieka i uproszczeniem. Demon Laplace'a był więc fantazją idealisty.
Edward Speyer "Spadkobiercy Newtona"

[Zapisać sobie]
- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);
- propagują alkohol (art. 2 (1) Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982r.);
- propagują środki odurzające, narkotyki (art.1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 24 kwietnia 1997r.);
- obrażają osoby publiczne (art. 23 Kodeksu cywilnego);
- obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie (art. 23 Kodeksu cywilnego oraz art. 194 - 196 Kodeksu karnego);
- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);
- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.).

[Odruch warunkowy]
Dojechaliśmy do tego znajomego znaku, informującego chyba o czymś dla pieszych, czy chuj wie czym, w każdym razie był to biały ludzik na niebieskim tle. Zauważyłam jednak, że ma on coś dorysowane przy kroczu czarnym sprayem. Kiedy przyjżałam się bliżej i zobaczyłam, że to kutas, to aż otworzyłam usta.

[Niemożliwe?]
Od pewnego czasu podróż do Polski jest modą w pewnych kręgach młodzieży. Nie wszystkich rodziców na nią stać. Osiem dni w Polsce to wydatek około tysiąca dolarów. Ale tu się nie jedzie jak na wycieczkę do Grecji. Tu trzeba przyjechać. Żeby rozwinąć świat wartości, poglądy polityczne i patriotyzm, czyli motywację do służenia w wojsku. Żeby wzmocnić poczucie wspólnoty z narodem, w przypadku Żydów w diasporze. Na wyjazd nalegają często dziadkowie.

[A mailem nie można?]
Aby polecieć na trasę samolotem w ramach szkolenia należało złożyć plan lotu kontaktując się w tym celu z właściwym ośrodkiem kontroli przestrzeni powietrznej. Można to było zrobić na dwa sposoby - pracowicie wypisać nazwy miejscowości przez które chcielibyśmy polecieć na kartce i wysłać faksem, lub, co jest prostsze i częściej stosowane, po prostu zadzwonić i podać je jako odgłos paszczowo.
Pewnego razu dyżurny kontroler podniósł słuchawkę telefonu i po potwierdzeniu iż jest gotowy do zapisania trasy usłyszał:
"Kazimierz, Nieliż, Cyców, Haliny"
(trasa z okolic Lublina, obecnie kultowa)

[Trzeba walczyć o swoje, nawet na Allegro]
ZAPŁAĆ LEPIEJ ZA TOWAR, BO POMPUJESZ PENISA MOJĄ POMPKĄ ZA DARMO. A JA CI ZAUFAŁEM TY OSZUŚCIE. DOŁOŻE WSZELKICH STARAŃ ŻEBY CIĘ USUNIĘTO Z ALLEGRO - PODŁY CZŁOWIEKU.

[Zapisać to sobie, proszę]
Wygodniej, niż kierować swoją partią, jest mieć swoich ludzi w wielu miejscach.

[TEMATY MATURY 2004]
1.. Andrzej Lepper - romantyk czy pozytywista?
Uzasadnij swój wybór z wykorzystaniem "Chłopów" Reymonta.
2.. "Wszystkie dzieci nasze są" - Majka Jezowska. Twój
pogląd na sprawy antykoncepcji i demograficznego boom´u.
3.. "Mydło lubi zabawę..." Twoje przemyślenia na temat
homoseksualizmu w literaturze polskiej i światowej.
4.. Zinterpretuj wiersz Jerzego Ushatego - "Kwiaty kurna dla ciebie mom"

[Matura 2004: matematyka]
1. Robotnik wykonuje swoja prace w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą sama prace w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem. Oblicz zysk sklepu monopolowego gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?
2. Jeden projekt 3 studentów wykonuje w 2 miesiące. 4 studentów w 2 miesiące i 1 tydzień, 5 studentów w 2 miesiące i 18 dni. Oblicz ile musi się zrzucić 6 osobowa grupa studentów, aby kupić projekt i oddać go na 2 tygodnie przed końcem semestru?
3. Jasiek chodzi na imprezę co tydzień, Mariola co 16 dni. Znając okres cyklu miesiączkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, ze na wspólnej imprezie wpadną. Oblicz prawdopodobieństwo, ze będą to bliźniaki. Pyt. dodatkowe (+3 punkty) ile będą wynosić alimenty po 6 latach?
4. Hiperpłaszczyzna rozpięta na ewaluowanej przestrzeni bazowej 25- wymiarowej posiada 17 ekstermów lokalnych. Niech k będzie dowolnym ciałem i zgodna z waluacją dyskretną dla hipotezy Jakobianowej. Domkniecie całkowite pierścienia izomorficznego definiuje wskaźniki sumacyjne. Ciała i pierścienie maja 1 rozna od 0. Ile będzie kosztować piwo Tyskie w Suwałkach na przełomie marca i grudnia?
5. Zadanie na ocenę celującą: Z ilu jajek robi się makaron 6 jajeczny uwzględniając 22% podatek VAT?

[Z forum internetowego (onet.pl)]
BLAGAM O POMOC - kolega mi powiedzial, ze plyta DVD lepiej odbija radar niz zwykla plyta - podpowiedzcie mi prosze, czy mnie nie sklamal - bo jesli rzeczywiscie to jest prawda, to czy w kazdym hipermarkecie jak pojade do miasta bede mógl taka plyte kupic? Na razie uzywam zwyklej plyty i jestem zadowolony - nie dostalem zdnego mandatu!
odp1. - Powies sobie jeszcze trzy takie plyty - juz z daleka bedzie widac, ze jedzie idiota.
odp2. - Fakt, oni swoich nie zatrzymuja.
odp3. - Jako ze plyta DVD ma wieksza pojemnosc, tak przy wiekszej predkosci plyta ta lepiej dziala. Tylko pamietaj, ze strona przeznaczona do zapisu musi byc skierowana w strone policjantów, bo inaczej spowoduje wzrost predkosci pokazywanej przez radar. Sam stosuje 3 plyty DVD, 2 analogowe (tak na wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne blokady. Pozdrawiam.
odp4. - to prawda, w nowej wersji F-117A pokryty jest caly plytami DVD i daltego jest niewykrywalny dla radarów odp5. - nie jestem pewien z ta plyta DVD, nie próbowalbym, najlepiej stosowac sprawdzone sposoby, polecem plyte gramofonowa, ona ma wieksza powierzchnie i bardziej rozprasza wiazke z radaru
odp6. - Powies CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to na pewno zaden policjant cie nie zatrzyma, bo jak cie zobaczy zza zakretu to umrze ze smiechu.
odp7. - Najlepiej radar odbija plyta chodnikowa. Tylko trzeba nia rzucic w radar z duzej odleglosci, zanim cie 'ustrzeli' a do tego trzeba sporo krzepy..".

[Doda, kochamy cię!]
Dorota Rabczewska jest piękną kobietą
Patrzenie na Nią jest wielką podnietą
Jej uroda jest nieprzeciętna
Bo Ona jest bardzo namiętna

Jej piosenki są bardzo fajowe
Większość ma brzmienie rockowe
Jej głos jest fenomenalny
Raz delikatny, a raz pikantny

Ma wielbicieli bardzo wielu
Lecz musze powiedzieć Ci, przyjacielu
Że jeżeli zaczniesz Ją podrywać
Będziesz się w szpitalu wylizywać

Bo dostaniesz po jajach
Od Radosława Majdana
Piłkarz to jest wyborny
Twój ból w jajach będzie potworny

[Doda, nienawidzimy cię!]
Dorota Rabczewska jest pustą kobietą
Patrzenie na Nią jest wielką mordengą
Jej uroda jest nieprzeciętna
Bo Ona jest bardzo szpetna
Jej piosenki są bardzo hujowe
Większość ma brzmienie discopolowe
Jej głos jest gówniany
Raz piszczący, a raz obesrany
Ma wrogów bardzo wielu
Lecz musze powiedzieć Ci, przyjacielu
Że jeżeli zaczniesz Ją opierdalać
Będziesz w butelke mocz oddawać
Bo wsadzisz kutasa po jaja
W ryj Radosława Majdana
lodziarz to jest okropny
Twój ból w jajach będzie potworny

[Grenadefuck]
Kobieta ukryła we własnej pochwie granat i w ten sposób przemyciła go do więzienia w kolumbijskim mieście Cali. Tam doszło do jego eksplozji. Zginęło trzech więźniów - podały we wtorek lokalne władze.

[Szczęście]
Happiness is good health and a bad memory. (Ingrid Bergman)

[Julian Tuwim - "Do prostego człowieka"]
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

[Z rezerwą]
Pluszaczki kochane mam duży problem, jestem załamana dlatego zwracam się tu z pytaniem na grupę. Wczoraj rzucił mnie mój chłopak właśnie przez kosmetyki. A było tak: od zawsze używałam większości kosmetyków Dr Irena Eris, to była moja ulubiona marka. Rok temu poznałam wspaniałego chłopaka, zakochałam się w nim bez pamięci, ale o tym jakich kosmetyków używam nigdy nie rozmawialiśmy. Niedawno zaczeliśmy uprawiać regularny seks i on zaczął się skarżyć, że przez moje kosmetyki ma problemy z potencją. Powiedziałam mu, że to chyba niemożliwe bo ja używam Dr Irena Eris a to dobre kosmetyki. Bardzo się zezłościł, uderzył mnie w twarz i powiedział, że Irena Eris jest dla starych bab (takich jak Beata Kozidrak z zespołu BAJM) a takie dziewczyny jak ja powinny używać l'Oreal albo missSporty. Rozpłakałam się i płaczę do dzisiaj, nie mogłam spać, on mnie podle potraktował... Dlaczego faceci nie znoszą Ireny Eris i jakie kosmetyki w seksie najlepiej używać?
Załamana Przemysława

[Powiedział znany pijak]
Lepiej mieć parkinsona i troche wylać niż alzheimera i nie pamiętać że się piło.

[W ten sposób jesteśmy kwita]
Kobiety są zdolne do udawania orgazmu, ale za to mężczyźni potrafią udawać cały związek.

[Powiedzenia łacińskie]
Ab ovo usque ad mala. - Od jajka, aż do jabłka.
Ama nos et vale. - Kochaj nas i żegnaj.
Historia vitae magistra. - Historia nauczycielką życia.
Littera docet, littera nocet. - Litera uczy, litera szkodzi.
Saluta libenter! - Pozdrawiaj chętnie.
Invidia gloriae umbra est. - Zazdrość cieniem sławy jest.
Ardua prima via est. - Stroma pierwsza droga jest.
Bono domino quot servi tot amici, malo domino quot servi tot animici. - Dobrym władcom tyle niewolników, ile przyjaciół; złym władcom tyle niewolników ilu nieprzyjaciół.
Libri amici, libri magistri. - Książki przyjaciele, książki nauczyciele.
Ignavis semper feriae. - Dla leniwych zawsze ferie.
Per aspera ad astra. - Przez trudy do gwiazd.
Errare humanum est. - Błądzić rzeczą ludzką jest.
Suae quisque fortunae faber est. - Każdy kowalem swojego losu.
Hodie mihi, cras tibi. - Dziś mi, jutro tobie.
Ut salutas, ita salutaris. - Jak pozdrawiasz, tak jesteś pozdrawiany.
Verba docent, exempla trahunt. - Słowa uczą, przykłady porywają.
Quidquid discis, tibi discic. - Cokolwiek uczysz się, uczysz się dla siebie.
Non scholae. sed vitae discimus. - Nie dla szkoły, lecz dla życia się uczymy.
Vivitur parvo bene. - Przy małych potrzebach żyje się dobrze.
Fortuna dicitur caeca. - Los nazywany jest ślepym.
Audi, vide, sile! - Słuchaj, patrz, milcz!
Audi multa, dic pauca. - Słuchaj wiele, mów mało.
Vultus animi index. - Twarz jest znakiem duszy.
Verecundia omnium virtutum custos. - Wstydliwość jest strażnikiem wszelkich cnót.
Verbum nobile debet esse stabile. - Słowo szlachetne powinno być stałe.
Veni,vidi,vici. - Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.
Trahimur omnes studio laudis. - Jesteśmy ciągnięci wszyscy pragnieniami sławy.
Sine ira et studio. - Bez gniewu i pasji.
Scio me nihil scire. - Wiem, że nic nie wiem.
Repetitio est mater studiorum. - Powtarzanie jest matką nauki.
Quot homines, tot sententiae. - Ile ludzi, tyle zdań.
Quod scimus, gutta est, ignoramus mare. - Co wiemy kroplą jest, co nie wiemy morzem.
Quid leges sine moribus? - Na co prawa bez obyczajów?
Pro domo sua. - W obronie swojego domu.
Primus inter pares. - Pierwszy między innymi.
Parva domus, parva cura. - Mały dom, mała troska.
Omnia meas mecum porto. - Wszystko moje z sobą noszę.
O tempora, o mores! - O czasy, o obyczaje!
Non omne, quod nitet, aurum est. - Nie wszystko co się świeci złotem jest.
Nil homini certum est. - Nic co ludzkie nie jest pewne.
Nomina sunt odiosa. - Nazwy są znienawidzone.
Nihil ab omni parte beatum. - Nic szczęśliwe nie jest od każdej strony.
Longum est iter per praecepta, breve et efficax per exempla. - Długa droga przez przepisy, a krótka i skuteczna przez przykłady.
Labor omnia vincit. - Prawo wszystko zwycięża.
Iucundi peracti labores. - Prace ukończone przyjemne są.
Is fecit, cui prodest. - Ten uczynił, komu przyniosło korzyść.
Dura lex, sed lex. - Twarde prawo, lecz prawo.

[Masłowska style zapodaj]
Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś zamunek. Wyczaił ją wilk wypas i ściemę jej z klatki odstawia:
- Elo sztuka. Gdzie się idziesz ustawić?
- Wybiłam się z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumał akcję w moment i między blokami skrót na miejscówkę do starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha ściągnąć z writerami. Wpierdolił Jarecką, kabonę jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło. Jebnął się na wyro i ściemę odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie też ustawia się na miejscówce. Patrzy na babkę i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy trochę przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam?
A wilk zajawkę już taką złapał, że opierdolił w moment Kaptura i fazę na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu. Klimę z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, "HWDP" krzyknął i zszedł ze świata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babkę wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli.

[Rorschach o świecie]
This rudderless world is not shaped by vague metaphysical forces. It is not God who kills the children. Not Fate that butchers them or Destiny that feeds them to dogs. It's us. Only us.

[No właśnie...]
Wszystko jest dla ludzi. Polskie kino też! Podobno...

[I tak załatwiać mądrale]
A ja na podstawie ustnej relacji mojego ciotecznego brata z przeczytanej przez jego kolegę recenzji artykułu krytycznie oceniającego przedfilmowe doniesienia dotyczące oryginalnej wersji Shreka i po skonfrontowaniu tego z zasłyszaną częsciowo w autobusie rozmową dwóch sześciolatków, którym mama opowiadała o wrażeniach dzieci swojej koleżanki z obejrzenia zwiastunu wersji polskiej przy okazji seansu filmu Gladiator stwierdzam obiektywnie, że wersja polska była dużo lepsza a Ci, którzy dubbingowali oryginał popełnili masę błędów interpretacyjnych. Oczywiście może się komuś podobać ale nie powinno. bo ja tak mówię a przecież byłem najlepszy na kursie angielskiego.

[Sign]
Ponad 18 tys. Polaków miesięcznie poszukuje treści pedofilskich w Internecie.

[True]
Wartość tak naprawdę leży po stronie odbiorcy, nie nadawcy. Bo, jak mówią górale: "mądry nawet z głupiego kazania wyciągnie mądrość a głupi nic nie zrozumie nawet z dobrej mowy".

[Rodzaje babć autobusowych]
1) Łowczynie krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, Ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.
2) Babcie-akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskuje mobilność, wrzuca laskę pod pachę i biegnie do krzesła co sił w nogach.
3) Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2 miejsc siedzących.
4) Babcie-wilki - atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń.
5) Babcie lokomotywy. Jak siedzisz w autobusie, stają nad Tobą i zaczynają sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz co jadła kilka godzin temu...
6) Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowienio ustawić wszystkich w przejściu.
7) Babcie sprinterki - pierwsze co robią to zajmują dogodną pozycję w autobusie, a dopiero potem starają się dowiedzieć jaki jest jego numer.

[Motto]
"Zycie nie jest zepsute -- zycie ma poprostu gorzko-slodki smak"

[EFEKT MOTYLA TO PRAWDZIWA TEORIA Z LAT '60]
Powstała przypadkiem podczas badań meteorologicznych nad klimatem Ziemi. Taka mniejwięcej jest jej historia:
"Pogoda na Ziemi zależy od bardzo wielu czynników. Z przeświadczeniem, że chcąc określić pogodę na następne dni, należy wziąć pod uwagę możliwie wiele czynników i śledzić je w długim okresie, oraz korzystając z pomocy prostego komputera, dostępnego w 1960 roku w Massachusetts Institute of Technology, meteorolog Edward Lorenz zdołał skonstruować prosty model. Zawierał on trzy równania różniczkowe, przy pomocy których chciał opisać przemiany zachodzące w atmosferze pod wpływem promieniowania słonecznego nagrzewającego powierzchnię Ziemi.
Lorenz uruchomił symulację, komputer podawał pogodę dzień za dniem, gromadzone dane przypominały realne zmiany pogody w pewnym okresie. Któregoś dnia komputer nie dokończył serii obliczeń i Lorenz postanowił ponowić obliczenia, ale nie od początku, czyli od danych wyjściowych, lecz jako dane wyjściowe przyjął jedne z kolejnych wyników obliczeń. Jak rozumował, komputer powtórzy serię obliczeń do momentu, gdzie ostatnio przerwał i będzie je kontynuował do czasu wyznaczonego przez badacza. Ku zdziwieniu Lorenza, druga seria obliczeń po podaniu kilku pierwszych wyników, zamiast pozostawać identyczną z pierwszą serią, bardzo szybko zaczęła się od niej oddalać w zupełnie nieprzewidywalnym kierunku.
W celu uświadomienia sobie konsekwencji tego wydarzenia, należy wyobrazić sobie, że planeta Ziemia posiada wierną kopię w alternatywnym wszechświecie. Wierną kopię w tym znaczeniu, że wszystkie czynniki fizykochemiczne zostają dokładnie skopiowane. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że tam gdzie na Ziemi panuje piękna pogoda, na jej kopii szaleje huragan. Czyżby Lorenz zetknął się ze zjawiskiem matematycznym nie mieszczącym się w granicach zdrowego rozsądku? Te same dane wejściowe w tym samym układzie równań matematycznych dają różne wyniki? Otóż komputer Lorenza prowadził obliczenia zaokrąglając dane do sześciu znaczących liczb, w wydrukach natomiast pokazywał trzy znaczące liczby. Nieznaczne zatem zaokrąglenie danych wejściowych, rzędu tysięcznych, powoduje odmienny ciąg rozwiązań. Ta wrażliwość rozwiązań nieliniowych na niewielkie nawet zmiany danych wejściowych - zdawałoby się nieznaczące, gdyż odbiegające o tysięczne lub mniej znaczące odchylenia - powoduje, że modele na nich oparte są nieprzewidywalne.
Wzmacnianie niewielkich zmian warunków początkowych w odpowiednio długim czasie zostało nazwane `efektem motyla'. Nieznaczne zawirowanie powietrza od trzepotu skrzydeł motyla w Ameryce Południowej może stać się podmuchem wiatru, który po miesiącu spowoduje burzę śnieżną w Tokio".

[Indyk]
(...) wśród wielorakich uczuć, sprzecznych i niewczesnych, walczących w mej duszy, zwykle ze zgubnymi efektami, nie znajdziesz sławetnego stoicyzmu i eleganckiej rezygnacji. Ze smutkiem konstaluje, w chwili podnoszenia kotwicy, że nigdy nie posiadałem najwyborniejszych cnót ludzkości: jestem egoistą, tchórzem, choragiewką na wietrze i oszustem. Z doświadczenia błędów i grzechów nie wyszedłem ani mądrzejszy, ani cyniczny, ani skruszony, ani dojrzały. Zostawiam za sobą tysiąc rzeczy, których nie zrobiłem, i drugi tysiąc, których nie rozumiem (...). Ponadto sądzę, że życie mogłoby być nieco przyjemniejsze, niż jest, lecz nie wykluczam, że się mylę, lub nie jest takie złe, a tylko odrobinę zbyt banalne. Głupi, leniwy i niedoinformowany, stałem się tym, kim jestem; być może gdybym był bardziej nieokrzesany i dziki dotarłbym dalej. Nikt nie wybiera swego charakteru i Bóg jeden wie, kto i jak sądzi nasze zasługi.

[Brr... możliwe, że to do mnie]
Może spotkasz mnie kiedyś.
W bladoróżowej sukience z second handu, z papierosem w ręku, szarą cerą, potarganymi włosami.
Być może mnie nie poznasz.
Będę szła chodnikiem zastanawiając się, gdzie podziali się ci wszyscy kierowcy po spożyciu alkoholu, którzy mogliby przerwać to stracone życie.

[Taniec św. Wita]
1.Utnij kabel od zelazka, najlepiej taki w oplocie bawelnianym
2.Wlej sobie w odbyt miesznine soli z woda, ile wejdzie
3.Nasmaruj swojego sterczacego kutasa czarna pasta do butow przy uzyciu szczotki drucianej
4.Wsadz sobie w dupe koniec ww kabla tylko nie wtyczka a odcieta strona

Jezeli juz wszystko zrobiles wedlug powyzszych instrukcji, mozesz przystapic do gwozdzia programu (wczesniej sprawdz czy koniec przewodu masz wepchniety w odbyt wytarczajaco gleboko).

5.Zlap za drugi koniec przewodu zakonczony wtyczka, podejdz do gniazdka elektrycznego i szybkim zdecydowanym ruchem wepchnij ja (tak jak bys dopadl koze na bezludnej wyspie).

W tym momencie zapewnisz sobie dostawe energi, dzieki ktorej odwalisz taki TANIEC SWIETEGO WITA, jakiego swiat nie widzial i z cala pewnoscia pozazdroscil by Ci niejeden zawodowy breakdance-owiec. Czy czujesz temat ? Po wszystkim...+ Gdyby zdarzyl sie cud, to opisz przezycia na forum BDSM.

Objasnienia w ptaniach i idpowiedziach.

1.Dlaczego sznur w oplocie ?
Odp. Nie wypadnie tak atwo z dupy jak zwykly kabel

2.Po co lewatywa z soli i wody (elektrolitu) ?
Odp. Abys mial lepszy styk (zamiast ww moze byc kwas solny, nawet lepiej)

3.Po co smarowac kutasa druciana szczotka, pasta do butow
Odp. ...no co a smarowales go kiedykolwiek (niepowtarzalna okazja) ?

Gleboko wierze ze moja propozycja jest jedyna i niepowtarzalna w swoim rodzaju, przy okazji nauczysz sie tanca nowoczesnego w rytmie 50 Hz.

[Beware, believers]
Ci, którzy chcą ściągnąć niebo na ziemię, często doprowadzają jedynie do piekła.

[To o mnie m.in.]
Trzymajcie się z dala od człowieka, który pracował w pocie czoła nad rozwiązaniem jakiejś zagadki, rozwiązał ją i stwierdził, że nie jest mądrzejszy niż przedtem - powiada Bokonon. - Przepełnia go bowiem mordercza pogarda do ludzi, którzy są równie głupi jak on, ale nie doszli do swojej głupoty równie ciężką pracą.

[Sex]
A gdy zaczęły się wojny, wojownicy przywozili z nich nie tylko niewolników, ale także niewolnice. Seks stał się więc dostępny dla mężczyzny na życzenie, a nie tylko w nagrodę. Kobiety zaczęły wtedy rywalizować o względy mężczyzn, co spowodowało rozpad związków partnerskich. Sprawiła to właśnie rywalizacja seksualna. Ten model działał, szczególnie w rozwojowanej Europie, przez wiele lat. Funkcjonujący współcześnie model wczesnośredniowiecznego pazia, trubadura jest więc mocno naciągany.

[No właśnie, no właśnie]
Charlie Chaplin: "Żal mi czasów niemego filmu. Co to była za radość widzieć, jak kobiecie otwierają się usta, a głosu nie słychać".

[Słynni fobicy]
Alfred Hitchcock bał się jajek, Hans Christian Andersen - pożarów i nosił ze sobą sznur, aby móc się spuścić z okien płonącego budynku, Picasso - ścinania włosów, Jan Matejko - ciemności, a Pascal, tak jak Bolesław Prus - otwartej przestrzeni. Współczesne sławy również mają fobie. Michael Jackson boi się zarazków, Andre Agassi - pająków, a Adrianna Biedrzyńska - latania.

[Fight!]
Fobicy walczą ze swoim strachem bardzo różnie. Znane są osoby z agorafobią, które w trakcie podróży autobusem lub pociągiem muszą koniecznie rozmawiać z nieznajomymi, gdyż tylko dialog z innymi rozładowuje ich napięcie. Inne sposoby oszukiwania lęku to: noszenie ciemnych okularów, ssanie mocnych cukierków miętowych czy wychodzenie tylko po zmroku lub tylko w czasie, gdy pada deszcz.

[Ale więcej ludzi deklaruje wiarę w boga]
Historia kina odnotowała aż 162 filmy z udziałem diabłów i 107, w których wystąpiły anioły.

[Niby jedna literka...]
Bo czasami i tak bywa, ze BANALNA ASIA nie znaczy to samo co, prawda, ANALNA, panie, BASIA.

[Spotkałem ostatnio jednego homofoba...]
Kiedy mu zaproponowałem, żeby obciągnął mi fujarę, zaczął uciekać i krzyczeć, że jestem zboczeńcem. Strasznie mnie to rozjuszyło, więc go dorwałęm i tak go wyruchałem w krzakach w dupę, że aż mu kredki z tornistra powypadały. A jak krzyczał cholerny mały faszysta. Mówię wam - niektórzy to się bronią przed tolerancją rękami i nogami, a czasem to jeszcze złośliwie odbyt zaciskają. Musimy walczyć z homofobią!!!

[Czy to tłumaczy moje zepsucie?]
Towarzystwo kobiet psuje obyczaje i wyrabia smak.

[True]
NAJEMNICY NIE UMIERAJĄ NIGDY !!! - oni idą do piekła po to, aby się przegrupować.

[Święty też ma ludzką anatomię]
Niedawno przeglądałem zeszyt do religii mojego syna i zauważyłem rysunek: to był portret świętego Stanisława, ale inny niż te, które dziecko do tej pory rysowało. Święty miał wielkiego penisa!

[Gwałciciele]
Najczęściej zdarza się - aż w osiemdziesięciu procentach przypadków - że napastnikiem jest znajomy ofiary.

[Masakra]
A wiecie, że słowo "masakra" wzięło się od rzeki Masacre na Haiti? Do 1937 roku była to zwykła rzeka szemrząca sobie na granicy Dominikany i Haiti, a jej nazwa nie wzbudzała więcej emocji, niż Rio de Oro czy Parana. Bo mało kto pamiętał o bitwie między Hiszpanami a Francuzami w XVII wieku, kiedy także nurt zabarwił się na czerwono. W 1937 roku to dyktator Rafael Trujillo odświeżył pamięć i wymordował nad Río Masacre kilkanaście tysięcy ludzi, w ten sposób wszedł do historii ludobójstwa i przy okazji historii językoznawstwa.

[Wszystko po staremu]
Jeden z najstarszych tekstow asyryjskich spisanych na glinianych tabliczkach traktuje o tym jak to wspolczesna (autorowi) mlodziez jest zle wychowana itp.

[Paranoja]
Siostra Justyna: - Był o rok starszy. Spotykaliśmy się zwykle u mnie. Co robiliśmy? To nie było do końca czyste. Przytulaliśmy się, raz zaczął dotykać moich piersi. Powiedziałam: Nie. Gdybym się nie opierała, to nie wiem, do czego by doszło. A ciężko się było opierać. Było mi przyjemnie. Ale zauważyłam, że przestaliśmy rozmawiać, tylko przytulanie, całowanie. Rozstaliśmy się. Ma inną. Chyba chodzą ze sobą do łóżka. Ja zacznę studia w Warszawie. Boję się życia w akademiku, w obcym środowisku. Bo ja jestem bardzo uległa. Muszę pracować nad tym, żeby nie odczuwać podniecenia. Unikam sytuacji prowadzących do nieczystości. Bo chciałabym coś zachować tylko dla męża. Na szczęście powstał akademik prowadzony przez księdza. To duża łaska dla mnie.

[If there is a will...]
Dr Izdebski: - Miałem pacjentkę, której ojciec zapowiedział, że upilnuje jej dziewictwa. Miała chłopaka, ale ojciec nie pozwalał im nigdzie wychodzić. Pozwalali im tylko na wspólną naukę. Więc oni nagrali na kasetę wspólne rozwiązywanie zadania matematycznego. Rodzice słyszeli głosy z pokoju, byli spokojni. A ona spokojnie traciła wtedy dziewictwo.

[I'm not in love but I'm gonna fuck you till somebody better come along]
Z kolegą z Patrolu wpadliśmy na kotłującą się parę. Kolega mówi do tego chłopaka: "Przecież ty nawet nie wiesz, jak ona się nazywa". Ona odpowiedziała na to: "Karolina" i dalej się całowali.

[True]
Małżeństwo, współżyjąc, daje sobie miłość, ale powinno ukrywać to przed światem, bo świat nie zobaczy w tym więcej niż na filmie pornograficznym.

[Kapitał Marksa]
Kościół anglikański łatwiej wybaczy napaść na 38 spośród 39 artykułów swej wiary niż na 1/39 część swych dochodów pieniężnych. Dziś nawet ateizm jest uważany za culpa levis (lekki grzech) w porównaniu z krytyką tradycyjnych stosunków własności.

[Katolizm]
(...) kwestią najtrudniejszą jest wychowanie do życia intymnego dzieci i młodzieży, bo polskie społeczeństwo jest całkowicie zaściankowe, 70% panien młodych zaś idzie do ślubu z brzuchem. Drugim obszarem dyskusji jest antykoncepcja. To skandaliczne, że nie finansuje się jej i dzieli odpowiedzialność na męską i żeńską. Trzecim wątkiem jest świadome macierzyństwo i przerywanie ciąży. Od młodych ludzi powinno się wymagać, aby nie zachodzili w niechcianą ciążę.

[Budda Siakjamuni]
Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

[Cynizm na wesoło]
A jak powiedział Oscar Wilde (a może jakiś inny martwy cynik): "mogę się oprzeć wszystkiemu, z wyjątkiem pokusy".

[D. A. F. de Sade]
Mój sposób myślenia - powiadasz - musi budzić sprzeciw! A cóż mnie to obchodzi? Szalony byłby ten, kto by dobierał sposób myślenia mając na uwadze innych. Mój sposób myślenia jest wynikiem moich rozważań; wiąże się z całą moją egzystencją, wynika z mej struktury. Nie jestem w mocy go zmienić. Ten potępiony przez ciebie sposób myślenia (...) droższy mi jest nad życie. Bynajmniej nie mój sposób myślenia stał się przyczyną moich nieszczęść, lecz sposób myślenia innych. Człowiek rozumny, który gardzi przesądami głupców, musi stać się ich wrogiem; powinien to przewidzieć i z tego drwić.

[Post-modernizm]
(...) co charakterystyczne ogólnie dla całej neotelewizji, manifestuje umowność konwencji, które "dostrzegamy tylko wówczas, gdy zostaną one zniszczone lub staną się widoczne wskutek błędów technicznych" (...).

[Grunt to wiedzieć, co się chce]
Sandor Vessanyi był eleganckim mężczyzną, który nigdy nie patrzy w niebo, gdyż w tamtych rejonach nie spodziewa sie znaleźć żadnego porządnego baru ani eleganckiej kobiety.

[Jaki rzeczowy]
Pewien nastoletni uczeń w eskimoskiej osadzie Qikiqtarjuaq przyszedł do szkoły z czerwoną pręgą na szyi. Zakłopotany wyjaśnił: "Muszę trochę schudnąć - zrywają się wszystkie sznurówki". Nauczyciel, Darcy Steele, natychmiast zrozumiał, że o mało nie doszło do kolejnej tragedii.

[Georges Courteline]
"Uchodzic za idiote w opinii kretyna - to wyszukana przyjemność, bardzo ceniona przez smakoszy."

[Ding dong]
osoby o umiarkowanych tendencjach psychopatycznych nie są groźne dla otoczenia. emanują czasem nadmiernym spokojem, również gustują w spokoju i delikatności (znowu słucham muzyki pościelowej). jednocześnie jednak przejawiają cichą fascynację skrajnościami (fryzura znudzonego skinheada) - owocem tych dwóch sprzeczności są perfekcjonizm i pedantyzm (wujek voltaire radzi). niestety, w późniejszym czasie, pod wpływem nasilającej się frustracji spowodowanej nawracającymi bodźcami negatywnymi, daje się zaobserwować wykształcenie własnego systemu wartości, często sprzecznego z systemem przyjętym w społeczeństwie do którego te osoby należą. jednocześnie pojawiają się też krótkie napady agresji nie będące w konflikcie z własnym sumieniem. efektem tego bywają trudne do wytłumaczenia dla przeciętnych obywateli nagłe, nietypowe zachowania u dotąd uważanych za spokojnych sąsiadów czy znajomych.

[Siedem praw magii]
PIERWSZE PRAWO MAGII - Ludzie są głupi, uwierzą w kłamstwo, albo dlatego, że chcą, by to była prawda, albo też dlatego, że boją się, iż to może być prawda.
DRUGIE PRAWO MAGII - Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
TRZECIE PRAWO MAGII - Uczucia rządzą rozumem.
CZWARTE PRAWO MAGII - W przebaczeniu tkwi magia, w czwartym prawie. Magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
PIĄTE PRAWO MAGII - Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
SZÓSTE PRAWO MAGII - Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu.
SIÓDME PRAWO MAGII - Życie jest przyszłością, nie przeszłością.

[Ano nie można]
Nie można uciec od samego siebie przenosząc się z miejsca na miejsce.
- Ernest Hemingway

[Yeah]
I ain't afraid of your Yahweh
I ain't afraid of your Allah
I ain't afraid of your Jesus

I'm afraid of what you do
in the name of your God.

[Też tak czasem mam ochotę zrobić]
bylam dzis swiadkiem takiej to o to sceny:
warszawa, wola, duze skrzyzowanie, tramwaj zatrzymal sie na swiatlach, motorniczy wstal, wzial kurtke i sobie wyszedl, widzialam pozniej jak wsiadal do innego tramwaju juz jako pasazer..

[Nie jest źle]
Z ręką na sercu mogę stwierdzić, że niejedna reklama, która u nas co najwyżej budzi odrobinę kontrowersji, w krajach o ugruntowanym systemie społeczno-obyczajowym ściągnęłaby na głowę reklamodawcy proces o obrazę obyczajności.

[Aż ciarki po plecach przechodzą]
Myślę sobie, jakie to głupie, że zabrali mi mój talk.
A zostawili rzeczy takie, jak...
pudełka kaset magnetofonowych
szlafrok z paskiem
sznurówki
( Jeśli nie rozumiesz, dlaczego wymieniam te rzeczy... zrozumiesz niebawem).

[E. E. Cummings]
"Uczucia są przede wszystkim składnią rzeczy... nigdy naprawdę cię nie pocałują."

[Jak się robi filmy w Korei]
Producent Old Boya powiedział Choi Min-sikowi, że zamierzam zrealizować ten film, jeszcze zanim sam zaakceptowałem ten pomysł. Mnie natomiast okłamał, że Choi Min-sik zgodził się w nim zagrać. Był naprawdę podły, jeśli chodzi o manipulacje, których się dopuścił.

[Frank Outlaw]
Uważaj na swoje myśli, stają się słowami.
Uważaj na swoje słowa, stają się czynami.
Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami.
Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem.
Uważaj na swój charakter, on staje się Twoim losem.

[Maria Dąbrowska]
"To, co wiecznie zawodzi, wiecznie tez jest przedmiotem nadziei."

[Co co znaczy]
Kciuk do góry. W Polsce oznacza OK lub "zatrzymaj się", jeśli używa go autostopowicz. W Hiszpanii czy Włoszech odebrany zostanie jako obraza.
Kciuk do dołu. Gest ten wykonujemy, gdy chcemy powiedzieć, że coś jest do kitu. W Hiszpanii właśnie w ten sposób łapie się stopa.
Kółko z kciuka i palca wskazującego. OK, w porządku. Często posługują się nim nurkowie. Dla Francuza kółko jest obraźliwe. W Pakistanie czy w Afganistanie określa osobę o odmiennych preferencjach seksualnych, a na wyspach na Oceanie Indyjskim - waginę.
Kciuk pod palcem wskazującym. Figa z makiem, czyli żartobliwa odmowa. Na południu Europy - symbol stosunku seksualnego, a w Turcji - synonim fuck off.
Palec wskazujący pod okiem. Jedzie mi tu czołg - oznacza, że czemuś niedowierzamy. W Meksyku gest ten zostanie odebrany jako ostrzeżenie przed złodziejem.

[Marilyn Manson]
"Prawie wszyscy, których znałem (...) mylnie utożsamiali satanizm z rytualnymi ofiarami, rozkopywaniem grobów i czarnymi mszami. Tymczasem diabeł nie istnieje. Satanizm polega na ubóstwianiu samego siebie ponieważ dobro i zło leży w każdym z nas. Walka chrześcijaństwa z Szatanem polegała zawsze na zwalczaniu najbardziej naturalnych ludzkich instynktów - seksu, przemocy, samozadowolenia - i zaprzeczaniu przynależności człowieka do królestwa zwierząt. Idea nieba polega w chrześcijaństwie na tworzeniu piekła na ziemi. Nie jestem i nigdy nie byłem rzecznikiem satanizmu. Jest to po prostu coś, w co wierzę, obok Doktora Seussa, Doktora Hooka, Nietzschego i Biblii, w którą także wierzę, choć interpretuję na mój własny sposób."

[Agree]
"Biada temu, kto odsłania iluzje, którymi ludzie się otaczają. Nie tolerują oni prawd, które burzą ich wygodne sposoby życia, oparte na pozorach..." -- Fryderyk Nietzsche

[Woody Allen]
"Uprawianie seksu przypomina grę w brydża. Jak się nie ma dobrego partnera, to lepiej mieć dobrą rękę."

[Kurewsko prawdziwe]
"Jesli chcesz o czyms zapomniec, oznacza to, ze nie mozesz przestac o tym myslec" - Sylvia Plath.

[Stare przyjaźnie]
"Stare przyjaznie sa jak stare ubrania: szafa się nimi zapelnia, a koniec koncow nie masz co na siebie wlozyc" - Helen Gurley Brown.

[Dialektyka]
W znaczeniu heglowskim dialektyka była swoistym mechanizmem walki sprzecznych idei, będącym podstawowym motorem rozwoju świata i postępu historycznego. Mechanizm ten polegać miał na ciągłym i samoistnym procesie ścierania się sprzecznych idei wg tzw. praw dialektyki. Prawa te można w skrócie ująć w następujący schemat: a) każda teza (idea) ma zawsze swoje przeciwieństwo zwane antytezą, b) mimo, że przeciwne, tezy te można uzgodnić poprzez wygenerowanie tezy wyższego rzędu zwanej syntezą, c) dla syntezy można ponownie stworzyć jej antytezę i cały proces zaczyna się od początku.

[:D]
"Ludzie nigdy nie wiedzą, że są szczęśliwi, wiedzą tylko, kiedy byli szczęśliwi..." Somerset Maugham.

[Polish jeep]
W reality show z panna Paris Hilton farmer z Texasu tak nazwal.... taczki!

[Dlatego najgorsze w życzeniach jest to, że się spełniają]
Byl raz mlody pisarz, ktory chcial zostac Wielkim Pisarzem. Zapytany o definicje "Wielkiego Pisarza" powiedzial: "Chce pisac rzeczy, ktore caly swiat bedzie czytal, rzeczy na ktore ludzie beda reagowac prawdziwymi emocjami, rzeczy powodujace ze beda krzyczec, plakac, wyc z bolu i zlosci!"
Pracuje teraz w Microsoft - tworzy teksty komunikatow o bledach.

[Wujek Staszek to jest gościu]
Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imie?
- Jasiu.
- A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
- Nie.
- A czy ty jestes tulowiem krowy?
- Nie.
- A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi:
- Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty.
No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
- Wypierdalaj.

[No i nie ma o czym gadać]
Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, brwi, brodawki, łechtaczki, rodzą dzieci, często mają cesarskie cięcia, wszczepiają sobie silikon w piersi, usta, policzki, pośladki, depilują sobie włosy na nogach, pod nosem, golą się pod pachami, woskują wzgórki łonowe, tatuują się, robią sobie lifting, odsysają tłuszcz, zmniejszają żołądki, usuwają żebra, zmniejszają biusty, usuwają skórki na palcach, ALE nie wolno ich posuwać w dupę - BO TO BOLI.

[Zdzisław Beksiński]
- W jaki sposób chciałby Pan być zapamiętany?
- Nie wierzę, że ktokolwiek zostanie zapamiętany.

[The dead knows only one thing: it's better to be alive]
BTW - z opinii zaslyszanych w Moim Ukochanym Radio =>Pan Prowadzacy (codzienna audycja prowadzona nt Beksińskiego, Jego osoby i twórczości; rozmowa z krytykiem i pewnym artysta ktory sie wzoruje na Beksińskim)

-z tego co wyczytalem w gazetach...chcecie uslyszec?ale NAPEWNO chcecie? no wiec:
*Zdzisław Beksiński zaaranżował zabójstwo żeby zatuszować swoje samobójstwo gdyż od dawna marzyła Mu sie mroczna, dramatyczna, głośna śmierć co można wywnioskować z jego równie mrocznej twórczości w ktorej smierc byla powszechna

=moj komentarz= jesli ktos w tworczosci Beksinskiego dopatruje sie tylko i wylacznie smierci, pragnienia smierci, to niech idzie do psychiatry, bo to sie leczy!!!!!

*Beksinski zostal rytualnie zamordowany podczas orgii sado-masochistycznej ktora jest czescia czarnej mszy, w ktorych w/w czesto uczestniczyl

=moj komentarz= bez komentarza icon_evil.gif

*smierc Beksinskiego, byla spowodowana klatwa rzucona na cala Jego Rodzine (p. zona i syn)

=moj komentarz=....ehh...czego to ludzie nie wymysla... icon_evil.gif

komentarz prowadzacego i jego gosci :

-bo my tu z kolegami taki apel wystosowalismy do wszystkich drukujacych w/w i podobne rzeczy... przestańcie pierdolic i zacznijcie sie wyżywać na kims innym-

[Chile]
You break my heart into a thousand pieces and you say it's because I deserve better?

[Voltaire]
Tajemnica nudzenia polega na mowieniu wszystkiego.

[Pierdolnik]
1. Najczęściej otwór rodny samicy; bywa, że tą nazwą określa się artystyczny nieład w kwaterze głównej ścierwoludka.
2. Potoczne określenie na przedmiot domowego użytku, którego przeznaczenia, pochodzenia lub sposobu wytworzenia nie znamy. ("Wyłącz to... no ten... kurde... no ten zielony pierdolnik!") W języku polskim funkcjonują także inne tego typu wyrazy bliskoznaczne: duperela, dupersznita, duperszwanca, a także cyngwajs.

[Rekonstrukcja wydarzeń]
Head: siema Davis..
Davis: Czołem Head
Head: Słuchaj Davis.. tak się nie robi.. ja nie bardzo kumam co ty skrzeczysz do mikrofonu, ale tak się nie robi!
Davis: Nie rozumiem ziom, o co biega?
Head: Naprawdę.. jak mogłeś to zrobić najlepszemu kumplowi..
Davis: Uspokuj się stary i mów o co biega
Head: Wczoraj surfowaliśmy z kumplem po necie..
Davis: Apropo! Fajnego pornosa ściągnąłem sobie ostatnio. wyobraź sobie murzynkę..
Head: Przestań Jonathan! Mam coś ważnego do powiedzenia.
Davis: Ok brachu, mów co cię gnębi..
Head: No więc surfowaliśmy po necie.. bo kolega.. chciał znaleść teksty jakiejś kapeli.. no i skoro już weszliśmy na stronę z tekstami.. to pomyślałem, że zobaczę sobie teksty Korna.. bo nigdy nie kumałem co tam skrzeczysz do mikrofonu..
Davis: Streszczaj się Head.. baloniasta blondynka czeka na mnie w limuzynie..
Head: Jonathan! Przeczytałem nasze teksty! Oszukałeś mnie!
Davis: ee?
Head: Mieliśmy grać dla Jezusa!
Davis: Oj.. już nie bądźmy drobiazgowi..
Head: Jak możesz! Przecież przyrzekaliśmy sobie, że będziemy grać dla Jezusa! Ale czytałem teksty kłamco! I jak tylko się zorientowałem o co biega, to zadzowniłem do Munky'ego.. myślałem, że jego też wyrolowałeś! Ale Munky o wszystkim wie! Jak tylko mu powiedziałem o swoim odkryciu, to zadzwonił do Fieldy'ego i mu powiedział.. wiesz co mu powiedział? "Je***ny katol się połapał".. tak właśnie powiedział! Wy wszyscy oszukaliście mnie! Czy bębniarz wie o wszystkim?
Davis: Czekaj.. zawołam go.. David! Chodź tu.. je***ny katol się połapał..
.....
Silvera: Stary.. yp.. zewrzyj lochę ziom.. będzie.. yp.. będzie dobrze. Trzymaj się ramy to się nie posramy...yp
Head: David.. wy wszyscy.. wy.. wy..
Silvera: Zewrzyj lochę mówię ci.. daję Jonathana..
.....
Davis: Niestety Head.. prawda wygląda tak, że nie gramy dla Jezusa..
Head: Nie! Nie mogę w to uwierzyć!..
Davis: Nie gramy dla Jezusa!
Head: Nie słucham cię!
Davis: Mam w dupie Jezusa!
Head: Tralalala.. nie słucham cię.. tralalala..
Davis: Head.. no ja ***ę.. nie po to mnie sąsiad zapinał w dupsko żebym teraz dla Jezusa śpiewał.. no nie? A ty nie rób z siebie takiego suchego cipska.. gdybyśmy dla Jezusa grali to byśmy tyle kasy nie natrzaskali.. ale o to pewnie pretensji nie masz co? Ty katolsko cioto!..

[CV]
Najpierw pracowałem w firmie Przetwory Warzywne i Owocowe, ale nie mogłem się odpowiednio skoncentrować.
Zostałem drwalem - ścięli mi perspektywy.
Zostałem krawcem - guzik zarobiłem i życie rodzinne mi się popruło.
Pracowałem w fabryce tłumików - wyrzucili mnie, bo byłem za cichy.
Zostałem szewcem - pracodawca mnie cisnął.
Pracowałem w fabryce akumulatorów - codziennie byłem wyczerpany.
Zatrudniłem się w księgarni historycznej - i nie widziałem przed sobą przyszłości.
W Schronisku dla Zwierząt - psy na mnie wieszali.
W Gabinecie Kosmetycznym - nadepnąłem szefowej na odcisk.
Próbowałem jako murarz - nie byłem wystarczająco dobrze zbudowany.
Układacz parkietów - w pracy ciągle coś mi nie pasowało.
Jako malarz - miałem przechlapane.
Dozorca stawow hodowlanych - znikały mi małe i wielkie sumy.
Pracowałem jako tokarz - stoczyłem się w rozpustę.
Akwizytor odkurzaczy - wyssało ze mnie resztki optymizmu.
Elektromonter - miałem spięcia z szefem.
Zostałem górnikiem - i dostałem zawału.
I dlatego proszę o zatrudnienie na stanowisku Dyrektora Naczelnego Państwowych Sadów w Łomiankach - myślę, że będę najlepszy w zbieraniu owoców cudzej pracy!

[Gówno chuja]
Prowadze tramwaj równo
i z tej pracy mam .... (nic nie mam)
Tramwajem strasznie buja
bo w nim ludzi od ... (cholery)

[Woody Allen]
"Nie krytykuj masturbacji, to seks z kimś kogo kochasz."
"Sądzę, że seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest fantastyczną."
"Ostatni raz byłem w kobiecie, gdy zwiedzałem Statue wolności."
"Seks jest jak gra w brydża. Jeżeli nie masz dobrego partnera to musisz mieć przynajmniej dobrą rękę."
"Stawał się obiektem antysemickich zaczepek. Jego rodzice, którzy zawsze go o wszystko obwiniali, brali stronę antysemitów."
"Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem niż kochankiem."
"Powiedział, ze przypominam mu jego zmarłą żonę. Oby z czasów, kiedy jeszcze żyła."
"- Spójrz na tego gościa z Indiany. Zamordował 12 osób, rozczłonkował je i wszystkie zjadł.
- To się dopiero nazywa alternatywny styl życia."
"Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie. Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo. Nie wiem jak sobie ci ludzie dają z tym radem radę, to zadziwiające. A żałosne są życia wszystkich pozostałych. Więc jeżeli jesteś żałosny, powinieneś być wdzięczny losowi, że jesteś żałosny, bo być żałosnym to wielkie szczęście."

[Papa-show]
Data Śmierci 02.04.2005 > 2+4+2+5=13
Godz. Śmierci 21:37 > 2+1+3+7=13
Dni Pontyfikatu 9301 > 9+3+1=13
Zmarł w wieku 85 lat 8+5=13
od daty urodzin: 18.05.1920
do daty śmierci :02.04.2005
ile to dni? równe 31000 czytane od tyłu..... 13 ksiega Pisma Swietego to Ksiega Apokalipsy........
Jan Pawel II byl 256 papiezem 2+5+6=13
Zamach na jego życie miał miejsce 13 maja
zmarł w 13 tygodniu roku
a jak dodasz 21+37 =58 5+8=13
a jak dodasz 1+3 = 4
jak 4 ewangelie
pod których znakeim on żył

[Dobre]
Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

[G. Braque]
"Jedna jest tylko rzecz ważna w sztuce: ta, której nie można wytłumaczyć."

[Fryderyk Nietzsche]
"Ulubieńcy Bogów umierają młodo, lecz później żyją wiecznie w ich towarzystwie."

[Troche patetyczny Damon Albarn]
"W latach sześćdziesiątych ludzie brali kwas, by uczynić świat niesamowitym. Teraz świat jest niesamowity, ludzie biorą Prozac, by uczynić go normalnym."

[Rodzina Papieża? W wiadomościach wypowiadała się jego krewna.]
- Jak to jest mieć wujka Papieża?
- Papieża to nic nadzwyczajnego, ale świętego to już coś.

[Nowa wersja bajki o Kopciuszku]
Pewna rozwodka dosyc puszysta
Nie miala meza, rzecz oczywista
Lecz miala za to dwie glupie corki
Co malowały ciagle pazurki

Nie myly garow, nie slaly lozka
Wiec wynajely sobie Kopciuszka
Była to calkiem-calkiem dzieweczka
Figurka owszem, biuscik czworeczka

Kopciuszek czesto przycinal oko
Bo krzywa cukru miał dosc wysoka
Wtedy Kopciuszka niewiasty wredne
Kopaly celnie w nocy i we dnie
Raz w swojej willi wydawał party
Sam krol sedesow - Cichopuk Czwarty
Bo Sedesowicz, syn Cichopuka
Od lat dziewicy na zone szukal
A byl to lysy przystojny mlodzian
W czarne gustowne dresy przyodzian
- Sluchaj, Kopciuszku - rzekly babsztyle -
Masz nam usmazyc z powietrza filet

I trzy puszyste rozchichotane
Wyszly na party w tiule ubrane
Sen chwile potem zmorzyl Kopciuszka
We snie zjawila sie Dobra Wrozka

Masz tu, Kopciuszku, niecała stowke
Jedz na przyjecie i wez taksowke
Nie dam ci wiecej, bo nie mam kasy
Takie na wrozki przyszly dzis czasy

Wroc przed taryfa nocna, idiotko,
Pozniej dralowac bedziesz piechotka
Tam na przyjeciu mlody Cichopuk,
Wyznał jej milosc, w takim był szoku

Tutaj się wytnie sceny z prywatki
Ze wzgledu na was, kochane dziatki
Ale do rzeczy. Wrocmy do chwili
Kiedy Kopciuszek wybiega z willi

Wersja dla dzieci o tym nie mowi
Co tak naprawde Kopciuszek zgubil.
Zgubil on bowiem biegnac z imprezki
Czerwone stringi, w dodatku "eski"

Papa Cichopuk wyslal nazajutrz
Emisariuszy po calym kraju
Zeby znalezli jedna z dzieweczek
Ktora pasuje do tych majteczek

Tysiace panien doznalo stresu
Przy naciaganiu ciasnego desu
Zalozyc stringow nie daly rady
Bo wszystkie mialy za tegie wklady

Ale zdebieli emisariusze
Kiedy zalozyl stringi Kopciuszek
Potem odbylo sie weselisko
Gdzie wielu gosci upadlo nisko

Byly prezenty i czek od papy
I noc poslubna - całkiem od czapy
Bo choc pan mlody byl nie wyzyty
Spiacy Kopciuszek spal jak zabity

Teraz, dziewczeta, nadeszla pora
Na cos madrego, czyli na moral
Niech was nie zwiedzie przyklad Kopciuszka
Kiedy wskoczycie komus do lozka

Bo nie wystarczy gdzies majtki zgubic
By ksiecia z bajki zaraz poslubic.

[Koniec KRK]
Proces powolnego zanikania władzy Watykanu i duchowego przywództwa papieży miał się zacząć od tajemniczej śmierci "księżycowego papieża", którego pontyfikat potrwa zaledwie kilka tygodni, a jego światłość nie rozbłyśnie, hamowana przez zakulisowe cienie. Papież ten zdąży jedynie zaświecić światłem odbitym - jak księżyc.
Następnym papieżem będzie "papież słońca", co wędrując nieustannie po ziemi - jak słońce po nieboskłonie - poczyni starania o zjednoczenie dawnych schizmatyków i pojednanie z judaizmem. Jego wysiłki nie przyniosą jednak spodziewanych efektów. Przyjdzie kolej na "gałązkę oliwną" - papieża, który całą swoją działalność poświęci na połączenie wiary chrześcijańskiej z "nową wiarą - nowego wieku". Te starania też nie przyniosą rezultatów.
Na koniec przyjdzie papież obcej rasy, który stanie się - wbrew swojej woli - papieżem apokalipsy. Zginie wraz z całym Rzymem, w ogniu oczyszczenia.

[Dupa]
Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".
Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni.
Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy.
Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.
Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę.
Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami.
Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności.
Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.
W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.
Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "(...) i siedź cicho".
Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym.
Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.
"Zabrać się do czegoś od dupy strony" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.
Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

[I po łacinie]
De mediae lunae - mediator księżyca,
De labore solis - trud słońca,
De gloria olivae - chwała drzewa oliwnego,
Pietro Romano - Piotr rzymski.

[C'est la vie]
Habemus Papa - dowiedzieliśmy się w trakcie poligrafii z bicia dzwonów, na co kobieta zgryźliwie stwierdziła, że wolałaby papieża mówiącego tylko w suahili i nie publikującego, bo musiała czem prędzej lecieć do wydawnictwa przygotować jego tomiszcza do druku. Już można je kupić, swoją drogą. A Jana Pawła II już można mieć jako magnes na lodówkę.

[Dowód boga]
Drogi Duchu Święty, co prawda w Ciebie nie wierzę, ale jednak w obliczu doniesień medialnych skłonny jestem przyznać, że odgrywasz dużą rolę w naszym życiu, a zwłaszcza w wyborze Ojca Świętego. Przekonało mnie do tego zwłaszcza jedno z ostatnich wydań Faktów TVN, kiedy to red. Rymanowski pytał red. Pałasińskiego o opinie elektorów przed nadchodzącym konklawe, na co ten odpowiedział, że "wszyscy przecież wiemy, że w posiadaniu ostatecznej informacji jest tylko Duch Święty", a red. Rymanowski potwierdził skinieniem głowy. No to jeśli sama Telewizja TVN, sama "niegrzeczna telewizja", publicznie oznajmia Twoje istnienie, no to dobra, ja kurwa medialna mogę przyznać, jesteś.

[Good point]
"Zauważyłem, że ci wszyscy, którzy są za aborcją, zdążyli się urodzić." Ronald Reagan

[www.Space.tami.pl]
1. Nie jestem dziwny. Jestem sobą.
2. Bycie sobą, nie przeczy mojej wirtualnej kreacji.
3. Mogę nie pisać tego, co myślę, ale myślę o tym, co piszę.
4. Głupota nie zwalnia mnie od myślenia.
5. Pamiętam, że każda prawda ma trzy strony - moją, rozmówcy i mojego klona.
6. Gdy przegram dyskusję, nie znaczy iż nie mam racji.
7. Będę silniejszy, a będę miał rację.
8. Jeżeli jestem czegoś pewny, pamiętam, że mogę się mylić.
9. Dobry post polega na połączeniu siły twórczej ze zdolnością wykonawczą.
10. Space jest jak wc - wchodzę, bo muszę.

[Ot, i cała prawda]
Internet chatrooms - where the men are men, the women are also men, and the children are police.

[I tak to działa]
"Kiedy bylem dzieckiem co wieczor modlilem sie o rower.
Potem uswiadomilem sobie ze Bog nie dziala w ten sposob.
Wiec ukradlem rower i modlilem sie o przebaczenie."

[Good point]
Wise men talk because they have something to say. Fools talk because they have to say something.

[Corporate Monkeys]
zamknij 5 szympansów w jednym pokoju..pod sufitem powieś banany i ustaw pod nim drabinę.zainstaluj system, który wyleje lodowatą wodę w pokoju, jeśli szympans zacznie wchodzić na drabinę..małpy szybko pojmą, że trzebo ją omijać z daleka.
po jakimś czasie wyłącz system polewania wodą.
zastąp jednego z szympansów nowym.ten wlezie na drabinę po banany i odrazu oberwię łomot od innych. zastąp kolejnego ze starych szympansów nowym.ten też dostanie lanie..najmocniej będzię bił ostatnio wprowadzony..kontynnuj wymianę az w pokoju zostaną tylko nowe szympansy.zauważysz ze żaden z nich nie będzie próbował się wspinać po drabinie...a ten który spróbuje dostanie lanie od pozostałych..najgorsze jest to ż zaden z nich nie wie dlaczego!!

[Prąd jest coraz gorszy. Widzę to wyraźnie po tym jak długo uruchamia mi się]
komputer. Rok temu jak go kupiłam to prąd był dobrej jakości i komputer uruchamiał mi się błyskawicznie. Teraz muszę czekać bardzo długo. Programy też otwierają mi się długo. Uważam że wysoka cena musi iść w parze z wysoką jakością. Nie bedę płaciła za taki beznadziejny prąd.

[Stirlitz żyje!]
Nie jesteś bankomatem - pomyślał Stirliltz
A ty nie jesteś Stirlitzem, odpowiedział schowany w blaszanym pudle Bormann.
To właśnie dręczy wszystkich historyków świata - czy fakt,że Martin Bormann, szef kancelarii Rzeszy zdołał wyjechac do Ameryki Południowej ukryty w prototypie pierwszego automatu do wydawania pieniedzy skonstruowanego w tajnej fabryce w Górach Sowich? Dlaczego Isajew nie skorzystał z okazji, aby podając zły PIN zablokować Bormanna we wnętrzu maszyny. Cóż, zarówno ta historoia, jak i inne niewyjaśnione zagadki z okresu drugiej wojny doczeka się wyświetlenia...

[Blind]
"...byłem sam w całym przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna - opowiadał pewien niewidomy hinduski chłopiec. - Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo rad i wskazówek. Nie widziałem jak wyglądała dziewczyna, ale podobało mi się barwa jej głosu.
- Czy jedzie do Dehra Dun? - pytałem się siebie, kiedy pociąg ruszał ze stacji. Zastanawiałem się, jak mogę nie dać po sobie poznać, że jestem niewidomym. Pomyślałem sobie: jeśli nie będę się ruszał z mojego miejsca powinno mi się udać.
- Jadę do Saharanpur - powiedziała dziewczyna. - Tam wyjdzie po mnie moja ciocia. A pan dokąd jedzie, można wiedzieć?
- Dehra Dun, a potem do Mussoorie - odpowiedziałem.
- O, jaki pan szczęśliwy! Pragnęłabym bardzo pojechać do Mussoorie. Uwielbiam góry. Szczególnie w październiku, kiedy jest tam pięknie.
- Tak, to najlepszy sezon - odpowiedziałem, sięgając pamięcią do czasów, kiedy jeszcze widziałem. - Wzgórza usłane są dzikimi daliami, słońce jest łagodne, a wieczorem można siedzieć wokół ogniska i rozmyślać popijając brandy. Większa część letników już wtedy odjeżdża, ulice są bezludne i ciche.
Milczała, a ja zadawałem sobie pytanie czy moje słowa zrobiły na niej jakieś wrażenie, czy jedynie myślała, że jestem sentymentalny. Potem popełniłem błąd i zapytałem:
- Jak jest na zewnątrz?
Ona jednak w moim pytaniu nie zauważyła nic dziwnego. Czyżby już spostrzegła, że nie widzę? Jednak słowa, które zaraz po tym wypowiedziała, pozbawiły mnie wszelkich wątpliwości.
- Dlaczego pan nie spojrzy w okno? - zapytała mnie z największą naturalnością.
Przesunąłem się wzdłuż siedzenia, starając się z uwagą odszukać okno. Było otwarte, odwróciłem się w jego stronę, robiąc wrażenie, że przyglądam się mijanym widokom. Oczyma wyobraźni widziałem telegraficzne słupy, które przesuwały się w biegu.
- Zauważyła pani - ośmieliłem się powiedzieć - że te drzewa wydają się poruszać?
- Zawsze tak się wydaje - odpowiedziała.
Odwróciłem się znów w stronę dziewczyny i przez pewien czas siedzieliśmy w milczeniu. Potem powiedziałem.
- Ma pani bardzo interesującą twarz.
Zaśmiała się miło wibrującym i jasnym głosem.
- Przyjemnie to usłyszeć - rzekła. - Nudzą mnie ci, który mówią, że moja twarz jest ładna!
Musisz mieć naprawdę ładną twarz pomyślałem sobie, a po chwili dodałem pewnym głosem:
- Hm, interesująca twarz może być również bardzo piękna.
- Jest pan bardzo miły - powiedziała. - Ale dlaczego jest pan taki poważny?
- Już niedługo będzie pani na miejscu - stwierdziłem dość nieoczekiwanie.
- Dzięki Bogu. Nie lubię długich podróży pociągiem.
Ja natomiast byłbym gotów siedzieć tak nieskończenie długo, byleby tylko usłyszeć jak ona mówi. Jej głos posiadał tak srebrzysty dźwięk jak górski strumień. Zaraz po wyjściu z pociągu zapomni pewnie o naszym spotkaniu; ja jednak zachowam ją w swojej pamięci przez pozostałą część podróży a może i dłużej.
Pociąg wjechał na stację. Ktoś zawołał i zabrał ze sobą dziewczynę. Pozostał po niej jedynie zapach.
Mrucząc coś pod nosem wszedł do przedziału jakiś mężczyzna. Pociąg ruszył ponownie. Odszukałem po omacku okno i usadowiłem się naprzeciwko wpatrując się w światło, które było dla mnie ciemnością. Jeszcze raz mogłem powtórzyć moją grę z nowym towarzyszem podróży.
- Szkoda, że nie mogę być tak nęcącym towarzyszem w podróży, jak ta dziewczyna, która dopiero wyszła - powiedział do mnie, starając się nawiązać rozmowę. - To bardzo interesująca dziewczyna - stwierdziłem. - Czy mógłby mi pan powiedzieć... czy jej włosy były długie, czy krótkie?
- Nie pamiętam - odpowiedział zdawkowym tonem. - Przyglądałem się jedynie jej oczom a nie włosom. Były rzeczywiście piękne! Szkoda, że nie mogły jej do niczego służyć... była niewidoma. Nie zauważył pan tego?"

[Mega spychologia]
Na łamach serwisu Motoryzacja od wielu miesięcy toczy się dyskusja czy przydrożne drzewa nie są zbyt dużym niebezpieczeństwem dla kierowców. Tragiczny wypadek Otylii jest kolejnym przykładem, że mogą one stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo.

[C.I.M.O.S.Z.E.W.I.C.Z.]
Cichaczem Inwestycje Maklerskie Orlenu Specjalnie Zataił , Elektorat Wyrolował I Czternastego Zrezygnował

[A Few Good Rules Before You Trip]
1) Cars can hurt you.
2) You cannot fly.
3) It's never a good time to die.
4) Taking your clothes off will draw attention.
5) Keep your mouth shut at all times while in public.
6) Although you may see things that are not there, you won't NOT see things that aren't there.
7) Don't forget how to burp.
8) Only carry: a house-key, some loose change, and your address in your shoe.
9) Nobody can tell that you are tripping till you tell them "I'm tripping".
10) No matter how fucked-up you think you are, you'll eventually come down.

[Tu Radio Maryja - Polska Rozgłośnia Rządowa]
Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica.

18 marca 2007

Informacje z kraju:
- Na cotygodniowym spotkaniu konsultacyjnym Jego Świętobliwość Ojciec Rydzyk oraz Marszałek Lepper przekazali prezydentowi Kaczyńskiemu swoje wytyczne co do polityki społecznej i gospodarzcej na najbliższy tydzień.
- Dziś wieczorem, kierując się troską o moralną kondycję narodu prezydent Kaczyński wyda deret o zakazie poruszania się po ulicach osób homoseksualnych. Jednocześnie przypominamy, że pary mieszkające bez ślubu, dzięki zdecydowanej postawie prezydenta, już od pół roku nie mogą gorszyć innych swoją obecnością poza wydzielonymi strefami w godzinach od 6:00 do 19:00.
- Kancelaria prezydenta przedstawiła projekt dogłębnej lustracji kraju. Według niego wprowadzona zostanie klasyfikacja obywateli na kilka grup. Poszczególne grupy trzymają specjalne czapeczki i tak: czapeczki czarne - osobby, które mają teczki w SB jako byli agenci tych służb, czapeczki czerwone - byli członkowie PZPR i o soby o poglądach lewicowych, czapeczki niebieskie - osoby o poglądach liberalnych, czapeczki w niebieskie paski - Żydzi i inny element. Osoby w czapeczkach będą miały obowiązek schodzenia z drogi prawdziwym Polakom. Nadzorowaniem przesztrzegania przepisu zajmie się młodzieżowa Policja Wszechpolska
- Rząd wprowadził długo oczekiwane zmiany w systemie podatkowym. Osoby zarabiające powyżej średniej krajowej obłożone zostają podatkiem w wysokości 120% zarobków.
- Kolejne, długo oczekiwane rozporządzenie rzadu wprowadzające większą sprawiedliwość społeczną. Od jutra płaca minimalna i zasiłek dla bezrobotnych zostają zrównane ze średnią krajową.
- Informacje gospodarzcze: dzięki zabiegom rządu i prezydenta bezrobocie spadło już do 50%.
- Minister sprawiedliwości otworzył dziś kolejne więzienie na 200'000 osób. Dzięki niemu oraz niezywkle surowemu prawu liczba skazanych bedzie mogła wzrosnąć do 30%.
- Prolurator generalny Wasserman rozbił kolejny gang budowlany. Tym razem na gorącym uczynku dopadł oszustów, którzy chcieli w jednym z budynków zainstalować niesprawną windę. Kabina windy znajdowała się tylko za jednymi z 11 drzwi do szybu windy. Brak kabiny za pozostałymi drzwiami sprowadzał zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.

Widomości z zagranicy:
- Bezczelny, zawsze nastawiony antypolsko rząd Niemiec, odmówił wypłacenia Polsce odszkodowania za zasłanianie nam widoku na Francję. W tej sytuacji Polska zagroziła zerwaniem stosunków dyplomatcycznych.
- Zmarł prezydent Rosji. Bezpośrednią przyczyną był śmiech wywołany ostrą notą dyplomatyczną w której prezydent Kaczyński zapowiedział przerwanie dostaw gazu i ropy do Rosji, jeśli Rosja wybuduje gazoiciąg bałtycki.

Do usłyszenia.

[Oto sposoby jak zabawić autostopowicza]
1. Zatrzymajcie się i spytajcie, która godzina a następnie natychmiast odjedźcie.
2. Kiedy wsiądzie spytajcie go po cichu czy się boi.
3. Zróbcie sobie sznyta na kierownicy.
4. Pochylcie się nisko nad kierownicą i z nieprzytomnym wzrokiem powiedzcie: "Dostanę was wszystkich".
5. Przy prędkosci 130 km/h symulujcie atak padaczki.
6. W trakcie jazdy przynajmniej trzy razy głosno się obliżcie.
7. Na komórce wybierzce dowolny numer i tajemniczo powiedzcie do telefonu "Tu krzyżak, mam jedną muchę".
8. Bezposrednio przed wejsciem w ostry zakręt zakrzyczcie: "O Boże, nie dam rady".
9. Kiedy zatrzyma was drogówka powiedzcie policjantowi z kamienną twarzą: "Panie inspektorze - to on".
10. Pożegnajcie autostopowicza słowami: "Wiem gdzie mieszkasz..."

[Yasha]
Ja sama jestem dość niebezpiecznym trollem (jak twierdził Szary Wilk) - bo posiadam siłę perswazji, bo nieźle radzę sobie w dyskusji, trudno mnie przegadać przeciętnemu trollowi, a wkurzona zaczynam stosować nazistowskie metody (netykietowy nazista - w charakterystyce joe monster), miażdżąc po drodze co słabszych przeciwników, jestem niezmordowana, w długich bojach, i nie poddaję się nawet jeśli przeciwko mnie staje całe forum z adminem na czele - jak to zauważyło kilka osób. m.in. carob - mogłabym rozwalić forum, a już na pewno w towarzystwie kogoś podobnego mnie, jeśli by mnie sprowokowano. A przy tym robię to tak umiejętnie, że mnie by zbanowano na końcu, ale przedtem zaproponowano moderowanie kilku działów oraz administrację forum

-- czyli:

Zdolna jestem niesłychanie,
Najładniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem.
Jak już powiem, to już powiem.
Jak odpowiem to roztropnie.
W szkole mam najlepsze stopnie.
Śpiewam lepiej niż w operze.
Świetnie jeżdżę na rowerze.
Jestem mądra, jestem zgrabna,
Wiotka, słodka i powabna,
A do tego daję słowo,
Mam rodzinę wyjątkową.
Tato mój do pieca sięga.
Moja mam taka tęga.
Moja siostra taka mała.

[Kosidłowski]
Istnieją prawdy, które przez częste używanie powszednieją ludziom do tego stopnia, że nikomu nie wpadnie do głowy zastanowić się nad ich rodowodem.
Obraca się nimi w rozumowaniach na podbieństwo matematycznych symboli, bez mysli o ich merytorycznym sensie i pochodzeniu.
A przeciez wszystkie te prawdy, zanim uzyskały rangę szacownych aksjomatów, miały burzliwą młodość, wywoływały swym nowatorstwem entuzjazm lub opozycję. W każdej z nich ucieleśniły się dramatyczne, nieraz bardzo osobliwe koleje losu człowieka łaknącego wiedzy, odkrywcy walczącego o uznanie swej zdobyczy, niejednokrotnie bohatera i męczennika w tej walce z gnuśną opinią świata.

[Wczesne chrześcijaństwo o kobietach]
"Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, żeńskiej po 80. Dziewczynki powstają w wyniku uszkodzenia nasienia lub wilgotnych wiatrów."

"Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych."

"Kobiety są błędem natury... Z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... Są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny."
- Święty Tomasz z Akwinu (1225-1274r.)
Ojciec Kościoła katolickiego
"Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzny."

"Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie przez macierzyństwo."
- Święty Jan Chryzostom (349-407r.)
biskup Konstantynopola
"Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta służy mężczyźnie."
- Święty Augustyn (350-430r.)
Filozof i teolog chrześcijański

"Kobieta powinna zasłaniać oblicze, gdyż nie została stworzona na obraz Boga."
- Święty Ambroży (340-397r.)
Ojciec i doktor Kościoła

"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem."
- Kapokrates, załozyciel klasztoru

"Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg dojrzałości, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej."
- Tertullan (160-220r.)
Ojciec kościoła
"W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta."
-Ustalenia synodu paryskiego (846r.)

"Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła."
- Ustalenia synodu w Coyaca (1050r.)

"Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety mają natomiast zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice."
- Ustalenia synodu w Toledo

"U kobiety, sama świadomość istnienia powinna wywołać wstyd."
- Clemens Alexandrinus (215r.)

"Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać, ani otrzymywać listów."
- Ustalenia synodu w Ewirze (IVw. n.e.)

[Schizofrenia]
Niewykluczone, iż czynniki genetyczne odpowiedzialne za twórcze predyspozycje mogą, pod wpływem nieco zmienionych warunków środowiskowych, prowadzić do schizofrenii - uważa dr Nettle. "Jeśli owe czynniki genetyczne były uznawane przez kolejne pokolenia za atrakcyjne u potencjalnego partnera, może to wyjaśniać, dlaczego schizofrenia jest dziś tak powszechna".

[Bomba też by wybuchła w jakiejś dziupli]
Jakiś czas temu zrobiono eksperyment, który miał na celu sprawdzenie czujności polskiego społeczeństwa na wypadek ataku terrorystycznego: w miejscu publicznym położono podejrzaną paczkę. I co? Ktoś zawiadomił policję? Nie, bo jakiś nasz rodak po prostu ten pakunek ukradł.

[Do piór!]
Mamy też jedną liczącą się nagrodę literacką dla wszystkich. Jak ktoś napisze ciekawą książkę o filatelistyce, to też może konkurować do Nike.

[jak to powiedział Norwid]
Polacy są, (...), wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem.

[Iron Man]
In the song, a man goes into the future to see what it is like. When he arrives, he sees the end of the world. He decides to go back to his own world to warn everyone, but on his journey back he enters a magnetic field and somehow his body turns to steel, and therefore people don't listen to him or trust him. He is overcome with rage, and brings about the very end of the world that he'd seen.

[Tetsuo, the Iron Man]
potęga, jak uderzenie młotem w posępny czerep, industrialny porno thriller, poezja metalu poskręcanego jak jelita na prosektoryjnym stole kopulujące w rytm maszyny parowej...

[Przysłowie hiszpańskie]
"Gdy mówisz o kobiecie myśl wówczas o własnej matce."

[Na czacie]
- Jakiego masz kompa
- Srebrnego
- No ale jaki jest
- Szybki
- Kur** no , ty mnie nie rozumiesz
- Jaki masz procesor ?
- Siwy
- Kur*aaaaaaa
- Ile masz ram ?
- Jedną, kupiłem dzisiaj bo tylko rama była , nie było delmy
- jezu , a ile masz lat
- Dali mi 3 , jeszcze 1 rok i wychodze
- Nie kapuje cie koleś
- Wiem , rudy na mnie wykapował

[Dlaczego Żydzi czytają prasę antysemicką?]
- Hallo? Nazywam się Rabinowicz. Słyszałem, że potrzebujecie specjalistów?
- Potrzebujemy. Pan by się nadawał, ale potrzebujemy pracownika po wyższej matematyce.
- Ukończyłem Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu - wydział matematyki!!!
- Bardzo dobrze, ale potrzebujemy kogoś, kto także zna fizykę jądrową.
- Ukończyłem również studia podyplomowe na wydziale fizycznym Uniwersytetu Lubelskiego o specjalności fizyka jądrowa!
- Bardzo dobrze!! Tylko, że u nas w Tallinie konieczna jest znajomość języka estońskiego.
- Znam język estoński, perfekt!
- Jeszcze długo będziesz mi du*ę zawracał, pier*olony Żydzie???

[Gabriel Laub]
Absolutna moralność: wszystko jest zakazane.
Aniołom jest łatwo być aniołami. Nie jedzą i są bezpłciowi.
Człowiek uczy się przez całe życie, z wyjątkiem lat szkolnych.
Kiedy ludzie się kochają, wszystko będą robić z miłości. Te największe podłości też.
Komputer ma nad mózgiem tę przewagę, że się go używa.
Kto siebie nie kocha, nie może być kochany.
Kto zna tylko jedną prawdę, musi wiele kłamać.
Lenistwo jest ukrywanym ojcem postępu.
Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy.
Nic nie kosztuje tak drogo, jak tanie prawdy.
Kobiety są piękniejsze niż na to wyglądają.

[Perfect Assassin]
Perfect Assassin? Stodgy Slow Blue Bloke more like. A perfect assassin is a lithe, enviable, well-armed, sassy, cold-hearted killer - Nikita, if you will - not an enormous lumbering oaf who'd be more at home with a bun-fight than a gun-fight.

[Codename V]
This visage, no mere veneer of vanity, is it vestige of the vox populi, now vacant, vanished, as the once vital voice of the verisimilitude now venerates what they once vilified. However, this valorous visitation of a by-gone vexation, stands vivified, and has vowed to vanquish these venal and virulent vermin van-guarding vice and vouchsafing the violently vicious and voracious violation of volition. The only verdict is vengeance; a vendetta, held as a votive, not in vain, for the value and veracity of such shall one day vindicate the vigilant and the virtuous. Verily, this vichyssoise of verbiage veers most verbose vis-a-vis an introduction, and so it is my very good honor to meet you and you may call me V.

[Damsko-męskie nieporozumienia]
Kobiety lubią słowa. Wypowiadają ich około ośmiu tysięcy dziennie. Mężczyźni dwa razy mniej. Ona, mówiąc, buduje bliskie więzi, on - udziela informacji.

[Sztaltinger]
Dwaj starcy ujrzeli Zuzanne w kapieli,
chcieli ja nastraszyc, ale czym? - nie mieli.

[Spiskowa teoria dziejów ist hoax]
Zwolennicy RM już weszą SPISEK. Wielki żydosko-masoński spisek który ma na celu zniszczenie Polski. Tylko po kiego grzyba? Skoro ileś tam tysięcy Żydów żyje w naszym kraju od lat, i nie zamierzaja stąd wyemigrować , po cholerę mieli by podcinać gałąż na której siedzą? Odbiło juz tym pseudokatolikom czy co?

[Myśli absurdalne]
Podczas gdy światło zmieniało się z czerwonego na zielone, żółte i znów czerwone, siedziałem i rozmyślałem o życiu. Czy życie to tylko mnóstwo trąbienia i wrzasków? Czasami tak mi się właśnie wydawało.

* * *

Mówię wam, przyczepmy spadochron do CAŁEGO SAMOLOTU! Dlaczego nikt mnie nie słucha?!

* * *

Za każdym razem, gdy widzę, jak coś pełznie przez pokój, skacze i przysysa się komuś do szyi, i ten ktoś krzyczy i stara się to strącić, muszę się śmiać, no bo co to w ogóle JEST, to coś?

* * *

Kiedy umrzesz, jeśli dostaniesz wybór między zwykłym niebem a niebem z ciasta, wybierz niebo z ciasta. To może być podpucha, ale jeśli nie mmmmm.

* * *

Czasem się zastanawiam, czy jestem patriotą. Owszem, chcę zabijać ludzi, ale po obu stronach.

* * *

Chciałbym mieć dolara za każdego dolara, którego wydałem, bo wtedy, juhu!, miałbym całą kasę z powrotem.

* * *

Na początku myślałem, że gdybym był Supermanem, świetną przykrywką byłoby "Clark Kent, Dentysta", bo mógłbym oszczędzać kasę na rentgenach zębów. Ale potem pomyślałem, a jeśli pacjent powie "jak tam moje trzonowe?", a ja bym tylko spojrzał moim rentgenowskim wzrokiem i powiedział "Są w porządku", to on by pewnie spytał "Nie zrobisz rentgena, głupku?", a ja bym odpowiedział "A weź wypier*alaj", i pewnie by nawet nie zapłacił za wizytę.

* * *

Jedną z rzeczy, jakie lubią dzieci, są psikusy. Na przykład, kiedyś miałem zabrać mojego małego siostrzeńca do Disneylandu, ale w zamian zawiozłem go do starego, spalonego magazynu. "O, nie" - powiedziałem - "Disneyland się spalił". Mały płakał i płakał, ale myślę, że głęboko w środku myślał, że to niezły psikus. Zaczęliśmy jechać do prawdziwego Disneylandu, ale zrobiło się dość późno.

* * *

- Mam wrażenie, że kruki wołają moje imię - pomyślał Kra.

* * *

Założę się, że gdybyś osiągnął całkowite oświecenie pijąc piwo, to wyparskałbyś to piwo nosem. Gdybym poszedł na wojnę, zamiast rzucania granatem, rzuciłbym jedną taką małą dynię. Wtedy być może wróg podniósłby dynię i zaczął myśleć o bezsensie wojny. I wtedy miałbym czas rzucić w niego prawdziwym granatem.

* * *

Laura obraziła się, że powiedziałem "rzygi". No, ale tak według mnie smakował jej obiad.

[Rozkodowane]
Mam teorię, która dotyczy tego typu zjawisk (bo Brown nie jest wcale samotnym żeglarzem i ma wielu towarzyszy podróży). Nazwałem ją "teorią lodowca" - przy czym nie jest to ujęcie wartościujące, lecz tylko opisowe. Otóż chrześcijaństwo przesunęło się przez Śródziemnomorze i Europę jak lodowiec, oddziałując nań swą wielką duchową masą i siłą swoich struktur. Zagarnął on i zamroził w swoim wnętrzu wyobrażenia religijne pochodzące z różnych przedchrześcijańskich tradycji: żeńskich kultów płodności i śmierci, nurtów ezoterycznych czy magii, gnostycyzmu, lokalnych praktyk i światopoglądów ludowych, często o charakterze inicjacyjnym, ekstatycznym czy szamańskim. To wszystko tkwiło w owym "lodowcu" przez wieki, aż do nadejścia kultury liberalnej. Wtedy ów "lodowiec" zaczął się roztapiać i relikty wiar czy kultur zaczęły się z wolna wyłaniać, ukazywać naszemu spojrzeniu, kusić swymi tajemnicami. Lecz tkwiły one długo w zamrożeniu, więc stały się już tylko szczątkami, dalekim odbiciem swych pierwocin. Istnieje zatem silna pokusa, poniekąd naturalna, żeby z tych zdezintegrowanych, rozdrobnionych i odkształconych szczątków zbudować jakąś jedną wspólną tradycję, zaprzeczną i antynomiczną wobec tradycji Kościoła. W związku z tym - często mechanicznie, na zasadzie luźnych i przypadkowych zgoła skojarzeń - łączy w jakąś spójną jakoby całość archaiczne wierzenia i tarota, gnozę i templariuszy, kult św. Graala i Marię Magdalenę, legendy cygańskie i apokryfy, katarów i Wielką Boginię Matkę z przedchrześcijańskich religii bliskowschodnich. I uznając zarazem tę całość za nieprzerwaną tradycję sekretną (choć wielcy "wtajemniczeni" współczesnego Zachodu, jak choćby Julius Evola w swoim ostatnim za życia wywiadzie, powiedzą przecież, że takiej inicjacyjnej tradycji tutaj nie ma; że w postaci ciągłej przetrwała ona jedynie na Wschodzie). Dobrze to widać na przykładzie "Kodu".

[Odnośnie tych parad ostatnio wszystkich]
- Patrz pan co za głupota, żeby w 7 osób manifestację robić.
- Po to jest właśnie demokracja, żeby każdy se nawet w pojedynkę mógł pójść.
- Z takimi durnymi hasłami.
- Z najdurniejszymi właśnie, to jest tolerancja.
- A pierdolisz pan tolerancję.
- Sam pan pierdolisz.
- Tylko nie pierdolisz, bo w ryj dać mogę dać.
- Też w ryj dać mogę dać.

[Ha!]
Homoseksualizm u kobiet ma podłoże fizjologiczne, a nie psychologiczne - wskazują badania szwedzkich naukowców, opublikowane przez amerykańską Narodową Akademię Nauki. Szwedzi wykazali, że mózg lesbijki reaguje na feromony podobnie, jak mózg heteroseksualnego mężczyzny.
Ta sama grupa prowadziła wcześniej podobne badania nad zachowaniami homoseksualnych mężczyzn. Okazało się, że reakcje ich mózgów są podobne do reakcji heteroseksualnych kobiet.

[Triada]
Mędrcy mowią o swoich ideach, ludzie przeciętni o wydarzeniach, a glupcy o innych osobach.

[Beware]
A tym wszystkim którzy uważają, że problemy mniejszości nie muszą ich interesować, dedykuję słowa pastora Martina Niemöllera (1892 - 1984), który po upadku Trzeciej Rzeszy przyznał, że duchowieństwo za słabo przeciwstawiało się nazizmowi:
"Najpierw przyszli po socjalistów, ale się nie odezwałem, bo nie byłem socjalistą. Potem przyszli po związkowców - milczałem, bo nie należałem do związków zawodowych. Potem przyszła kolej na Żydów, i znowu nic nie powiedziałem, bo nie byłem Żydem. Wreszcie przyszli po mnie - i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną."

[Fanatycy]
"Szaleńca rozpoznaje się natychmiast. To głupiec, który nie ma pojęcia o sztuczkach. Głupiec próbuje dowieść swojej tezy, ma logikę wykoślawioną ale ma. Natomiast szaleniec nie ma żadnej logiki, zdąża od jednego krótkiego spięcia do drugiego.
Dla szaleńca wszystko stanowi dowód wszystkiego. Szaleniec ma idee fixe i cokolwiek wpadnie mu w ręce, służy potwierdzeniu tej idei. Szalenca rozpoznaje się po swobodnym podejścu do sprawy dowodu, po gotowści do szukania objawień.(...)"
Umberto Eco "Wahadło Foucaulta" w przekładzie Adama Szymanowskiego

[Zło trzeba umieć nazwać]
Moja czarna lista
2006.06.13 18:28
Co o niej myślicie? Oto zjawiska i konkretne podmioty które uważam za mocno szkodliwe: 1. Geje i lesbijki 2. Mordowanie nienarodzonych dzieci 3. Ciemnota wciskana w telewizji 4.Playboy, CKM i inne 5.Propaganda hiphopowego stylu życia 6.Reklamy 7.Politycy niezainteresowani dobrem człowieka 8.Negacja istnienia Boga 9.Fałszywa wiara, dewocja zamiast wiary 10.Postkomuna nierozliczona 11.Narzekanie wśród narodu i inne...Macie pomysły ?

[Pytania słuchaczy do Radia Erywań]
- Opowiadano mi, że Stalin umarł w dniu wielkiego święta. Jakie to było święto?
- Dzień śmierci Stalina.

- Czy obywatel radziecki może swobodnie wypowiadać swoje zdanie?
- Tak, jeśli przekroczył granicę i nie zamierza wracać.

- Jaki jest najwspanialszy organ kobiecy?
- Nasze znakomite czasopismo "Sawieskaja żenszczina".

- Nienawidzę naszej komunistycznej partii, pierwszego sekretarza, ani też innych przywódców KPZR! Co mam zrobić?
- Podać nam imię, nazwisko i dokładny adres.

- Czy Pan Bóg może zostać członkiem partii?
- W zasadzie tak, aczkolwiek najpierw musiałby wyrzec się Kościoła.

- Czy wolno krytykować partię?
- W zasadzie tak, trzeba jednak pamiętać, ze we własnych czterech ścianach jest zdecydowanie przyjemniej.

- Jak zachowa się rząd radziecki w beznadziejnej sytuacji?
- Nie jesteśmy upoważnieni do wypowiadania się na temat sytuacji w naszym rolnictwie

- Czy wspaniale osiągnięcia komunizmu znane są całemu światu?
- Niestety tak.

- Kiedy odbyły się pierwsze na świecie wybory wg. komunistycznego wzorca
- W raju, gdy Bóg przyprowadził do Adama Ewę i powiedział: "Wybierz sobie żonę".

- Czy to prawda, że w ZSRR trudno jest o rozwód?
- Tak, to prawda, ale rozwody są u nas niepotrzebne. Wystarczy przecież zwykły donos.

- Czy to prawda, że w obozach pracy panują doskonałe warunki?
- Tak, to prawda. Pięć lat temu jeden z naszych słuchaczy nie był o tym przekonany, więc wysłaliśmy go, by przeprowadził wywiad. Wygląda na to, że mu się tam spodobało, bo jeszcze nie wrócił.

- Wczoraj miałem małą dyskusję z kolegą na temat tego, kto jest najbardziej wartościowym członkiem Biura Politycznego. Ja twierdziłem, że Breżniew. Czy miałem rację?
- Radio przeprasza za małą przerwę w transmisji z powodu burzy.

Od słuchacza z Ameryki: - Czy w Związku Radzieckim inżynier może kupić z pensji samochód?
- A u was biją Murzynów.

- Czy to prawda, że radzieckie łodzie podwodne mają rekord zanurzenia?
- Tak, to prawda, Dwie ciągle jeszcze pozostają w zanurzeniu od 1957 roku.

- Jak zdefiniować komunistę?
- To człowiek, który stracił wszelką nadzieję na zostanie kapitalistą.

- Jaka jest najlepsza droga do socjalizmu?
- Najdłuższa.

- Czy można by wprowadzić komunizm w Szwajcarii?
- Owszem, można, ale byłoby szkoda.

- Co to jest kwartet smyczkowy?
- Moskiewska orkiestra symfoniczna po powrocie z tournée zagranicznego.
- A duet?
- Tenże kwartet po wizycie w siedzibie KGB

- Czy to prawda, że nasi przywódcy powstrzymali czeskie odchylenie grożąc jednym palcem?
- Tak, to prawda, ale był to palec na cynglu.

- Co by się stało, gdyby zamiast prezydenta Kennedy'ego zabito Chruszczowa?
- Nie wiemy tego na pewno, poza jednym: Onassis nie ożeniłby się z wdową po Chruszczowie.

- Jaka jest różnica między rakietami typu SCUD a samolotami AEROFLOTu?
- To proste. Samolot AEROFLOTu jest w stanie zabić więcej ludzi.

- Jaka jest definicja chaosu?
- My nigdy nie ujawniamy informacji o radzieckim rolnictwie.

- Jakie jest największe osiągnięcie radzieckiego rolnictwa?
- Siać zboże w ZSRR, a zbierać w Ameryce.

- Jak to możliwe, że USA i Kanada przysyłają nam zboże?
- To wszystko przez ich katastrofalną nadprodukcję.

- Dlaczego, mówiąc o ZSRR mówimy "nasz brat", a nie "przyjaciel"?
- Przyjaciół można wybierać.

- Dlaczego odbiór waszych audycji ostatnio się pogorszył?
- Nadajemy teraz z Magadanu.

- Z jednej strony informuje się nas, że USA zmierza ku przepaści, z drugiej strony, ze Związek Radziecki wkrótce wyprzedzi Zachód. Jak mamy to rozumieć?
- Przepraszamy, ale musimy kończyć na dzisiaj...

[Uniwersalny serial]
5P13R-D4L4J-1KUP5-30RY6-1N4Ł4

[Q&A]
Nie mów 'musi być jakaś odpowiedź', zadając w nieskończoność pytania, tylko patrz, a zniknie podział na pytanie i odpowiedź.

[Psychopata]
Mówił mi kiedyś, że psychopatia jest odmianą ciekawości, eksperymentu koroboracji/refutacji.
Każdy człowiek dzieli wszystko to co jest na ja i nie ja
świat "nie ja" dla psychopaty nie jest zbiorem Innych - zbiorem jednostek.
Jest jednym innym - Nim. Tym kimś z kim psychopata toczy grę.

Psychopata morduje człowieka, i czeka. co się wydarzy?
Czy Tamten/Swiat sie zmieni? Czy zmarszczy brwi?
Czy da znać, że zauważył?

[Buszujący w zbożu]
W każdym razie, wciąż wyobrażam sobie te wszystkie małe dzieci bawiące się na wielkim polu zboża i tak dalej. Tysiące małych dzieci i nikogo nie ma dookoła, nikogo dużego, z wyjątkiem mnie, oczywiście. A ja stoję na krawędzi jakiegoś dziwnego urwiska. Moim zadaniem jest złapać każdego, kto zacząłby się zbliżać do urwiska, to znaczy, gdyby dzieci biegły i nie patrzyły, gdzie biegną, to muszę zjawić się niespodziewaniei złapać je. To wszystko, co robiłbym przez cały dzień. Byłbym poprostu buszującym w zbożu i to wszystko. Wiem, że to wariactwo, ale to jedyna rzecz, którą naprawdę chciałbym robić.

[Epilog]
There once was a woman who once was a man
Who thought that he did but did not understand.
There once was a hermit who held in his hand
The heart of a lonely and unattached man.
There once was a soldier who stood in the sand
Saluting the sun when he wanted to dance.
There once was a butcher come back from the dead
He opened his mind and took poison instead.
There once was a weaver who wished for a fool
To live down below her and hand up her tools.
There once was a species who filled up the world
With lust, love, confusion, talk, tacos, and turds.

data ostatniej aktualizacji: 6 maja 2007